PARTNER PORTALU
partner portalu partner portalu

Zrób sobie pastę do zębów, czy ma to sens?

ms
20-07-2021, 09:30
Zrób sobie pastę do zębów, czy ma to sens? Domowa pasta do zębów niesie wiele zagrożeń (fot. unsplash)
Robienie domowych kosmetyków robi furorę, jest ekologiczną i z reguły ekonomiczną alternatywą zakupów gotowych produktów w sklepie. A jak to się ma do zdrowego rozsądku?
  • Przyczyny mody na kosmetyki DIY (do it yourself).
  • Wielkość cząstek polerujących „ekologicznych materiałów” nie jest kontrolowana. Drobiny te mogą mieć zatem działanie ścierne, a nie polerujące.
  • "Domowe" pasty do zębów rozprzestrzeniać mogą wiele wirusów np.: grypy, SARS-CoV-2, a drobnoustroje grożą zapaleniem żołądka i jelit.

Coraz więcej osób chce mieć pewność co do składu produktów, które wchodzą przecież w interakcje z organizmem. Nie zawsze jednak zdanie się na własne umiejętności i rozeznanie w temacie jest dobrym pomysł.

Miłośnicy kosmetyków DIY (do it yourself) znajdują się głównie wśród osób w wieku od 18 do 34 lat. Połowa z tej populacji ma już za sobą przynajmniej pierwsze próby własnoręcznego wyrabiania kosmetyków.

Ludzie powyżej 55 roku życia są mniej pod tym względem entuzjastyczni. Tylko co piąty ankietowany z tej grupy wiekowej przyznał, że dokonywał eksperymentów w tym zakresie.

Pasta do zębów DIY pod lupą specjalisty

W internecie można znaleźć ogrom domowych przepisów na pasty do zębów. W zależności od receptur, główny prym w śród komponentów wiodą: wodorowęglan sodu, węgiel drzewny, kreda, proszek siwak. Uwaga jednak, o ile składniki te rzeczywiście pozyskiwane będą bezrefleksyjnie, okaże się, że nie są aż tak nieszkodliwe.

- Wielkość cząstek polerujących „ekologicznych materiałów” nie jest kontrolowana. Drobiny te mogą mieć zatem działanie ścierne, a nie polerujące, ostrzega dr Christophe Lequart, chirurg dentysta, rzecznik Francuskiej Unii na rzecz Zdrowia Jamy Ustnej (UFSBD). 

W efekcie jeśli płytka nazębna zostanie usunięta, to najczęściej razem z częścią szkliwa, a to już jest niepowetowana strata.

To nie koniec kłopotów. Część naturalnych surowców może zawierać metale ciężkie, takie jak arsen.

Wystrzegać się trzeba oleju kokosowego, który nie przynosi w zasadzie żadnych pożądanych efektów. Podobnie jest z bielą meudońska, znaną również jako biel hiszpańska, stosowaną ze względu na jej właściwości ścierne. Preparaty na bazie cytryny to szczególnie kiepski pomysł, gdyż kwas, zamiast wspierać, atakuje szkliwo zębów  – uważa dr Marco Mazevet, chirurg stomatolog, członek Les Chirurgiens-dentistes de France.

- Niektóre domowe pasty do zębów oparte są na goździkach. - Rzeczywiście mogą one mieć właściwości przeciwbólowe, antyseptyczne i przeciwzapalne, ale nie polecamy ich jako głównym składnik past do zębów  - mówi Marco Mazevet.

Domowa pasta do zębów: skąd wzięła się ta moda?

Zaczęło się od specyfików Paula Keyes (znany propagator profilaktyki jamy ustnej, był jednym z pierwszych, którzy stosowali środki przeciwinfekcyjne i analizy mikrobiologiczne w niechirurgicznej terapii periodontologicznej - zmarł w 2017 r.).

Znana od lat receptura Keyesa, oparta była m.in. na nadtlenku wodoru i wodorowęglanach. Specyfik polecany był przez niektórych stomatologów do pielęgnacji dziąseł (w przypadku stanów zapalnych).
- Być może to sprawiło, że opinia publiczna uwierzyła, iż można zrobić skuteczne i proekologiczne produkty do higieny jamy ustnej w domu – ocenia członek Les Chirurgiens -  dentistes de France.
- Domowe pasty do zębów nie zawierają fluoru. Jak wiadomo nie można go stosować według własnego uznania – mówi dr Mazevet. Jednak fluor jest niezbędny w walce z próchnicą. Niektórzy dentyści obserwują wzrost frekwencji próchnicy ze względu na stosowanie domowej roboty past do zębów lub tak zwanych organicznych (kupowanych w sklepach), które nie zawierają fluoru. Stało się to prawdziwym problemem zdrowia publicznego – mówi Mazevet.

 Jak przechowywać domową pastę do zębów

- Pasty do zębów dla „majsterkowiczów”, zawierają szereg łatwopsujących się składników. To kolejne zagrożenie - zaznacza Lequart.

O ile każdy zanurzy swoją szczoteczkę w słoiku z pastą do zębów, istnieje ryzyko namnażania się mikroorganizmów, w tym patogenów. W ten sposób może się rozprzestrzeniać wiele wirusów np.: grypy, SARS-CoV-2, a chorobotwórcze drobnoustroje grożą chociażby zapaleniem żołądka i jelit.

Alternatywa: pasty do zębów, które ograniczają wpływ na środowisko

Zamiast robić własną pastę do zębów można spróbować skorzystać z past, które starają się być eko.

Istnieją sprawdzone pasty do zębów, w których większość komponentów pochodzi z upraw ekologicznych, a 99 proc. jest pochodzenia naturalnego. Pasty takie posiadają certyfikat Ecocert Green.

Część opakowań past do zębów też spełnia wymagania ekologów. Jeden z koncernów kosmetycznych opracował tubkę, którą można poddać recyklingowi. Opakowanie wykonane jest z HPDE, polimeru używanego do produkcji butelek na mleko. Koncern oferuje nadającą się do recyklingu tubkę pasty do zębów w wersji open source dla wszystkich zainteresowanych producentów.

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH