PARTNER PORTALU
partner portalu partner portalu

Przeczekać ból zęba do końca pandemii

ms
28-12-2020, 12:20
Ból pojawia się, gdy próchnica już jest bardzo zaawansowana. Bakterie przedarły się przez szkliwo, zębinę i dotarły w głąb zęba aż do wrażliwej miazgi. To sygnalizuje poważny problem. Jak uniknąć groźnych powikłań, w tym... anginy Ludwiga? Odpowiada stomatolog Monika Stachowicz.


- Ekstrakcja zęba to ostateczność. Nawet ząb bez miazgi, odbudowany i odpowiednio wyleczony, będzie nadal spełniał swoją funkcję, dlatego robimy wszystko, by zachować maksymalnie dużo tkanek zęba, ale też zapobiec nawrotom czy rozprzestrzenianiu się próchnicy – tłumaczy stomatolog.

Ostatnią fazą próchnicy jest stan zapalny miazgi. Tutaj czeka nas leczenie, które nie oszczędza korony zęba, bo obszar zmieniony próchnicowo trzeba oczyścić. Miazgę można leczyć m.in. środkami biologicznymi - regenerującymi, działającymi antybakteryjnie i przeciwzapalnie, które mają właściwości odontropowe polegające na pobudzaniu tworzenia zębiny reparacyjnej. Jednak w przypadku tzw. stanu zapalnego nieodwracalnego, konieczna jest wizyta u endodonty i leczenie kanałowe. Postęp medycyny umożliwia przeprowadzenie zabiegu szybko i bezboleśnie. Ząb będzie odbudowany, stan zapalny wyleczony.

Przestało boleć? To zły znak
Jeśli przez kilka bądź kilkanaście dni występował dotkliwy, pulsujący ból zęba, a potem nagle ustąpił to nie ma powodu do zadowolenia. Mogło dojść do zniszczenia zakończeń nerwowych w miazdze, co uniemożliwia odbieranie sygnałów bólowych, ale stan zapalny nadal jest i staje się coraz groźniejszy. Miazga to już bardzo blisko do kości i tkanek. Bakterie mogą swobodnie rozchodzić się w organizmie, spokojnie dryfować z krwią do odległych narządów. Nie ma tutaj dobrych informacji - konieczna jest wizyta u dentysty, usunięcie zęba lub jego fragmentów i może nawet antybiotykoterapia. Jeśli nie przegapiono tego momentu, to choć ząb będzie wspomnieniem, wciąż jest szansa na normalne jedzenie zastępując go koroną, mostem bądź implantem.

Znowu boli
- Jednym z najczęstszych powikłań nieleczonej próchnicy są ropnie okołowierzchołkowe. Pamiętajmy, że próchnica jest powodowana przez bakterie, które dodatkowo torują drogę innym patogenom, a im głębiej docierają, tym poważniejsze mogą być skutki. Martwica miazgi, w konsekwencji jej zgorzel, a następnie zainfekowanie tkanek szczęki czy żuchwy to bezwzględne wskazanie do pilnej wizyty u dentysty – mówi Monika Stachowicz.

Zgorzel miazgi daje dość charakterystyczne objawy, jak nieprzyjemny zapach i posmak w ustach, zaczerwienienie, bolesność i tkliwość tkanek w okolicach problematycznego zęba, ale również ogólne osłabienie połączone ze złym samopoczuciem, a nawet gorączką. Do tego może rozwinąć się ropień, który dotkliwie boli, niekiedy uniemożliwia jedzenie. W tym ostatnim przypadku konieczny jest jego drenaż i leczenie antybiotykami.

SŁOWA KLUCZOWE
dentysta   stomatolog   próchnica   COVID-19  

POLECAMY W SERWISACH