PARTNER PORTALU
partner portalu partner portalu

Pandemia koronawirusa nakręciła pandemię próchnicy

ms
14-03-2022, 10:48
Pandemia koronawirusa nakręciła pandemię próchnicy W dobie COVID-19 nawet co trzeci Polak rezygnuje z usług dentysty Fot. Shutterstock
Kolejne fale pandemii opóźniają diagnostykę i leczenie schorzeń jamy ustnej. Do gabinetów trafiają pacjenci, którzy przez ostatnie dwa lata zwlekali z leczeniem – mówi lek. dent. Marta Siewert-Gutowska z Medicover Stomatologia Plac Konstytucji w Warszawie.
  • Dentyści zmagają się z prawdziwym wysypem zaawansowanych stanów chorobowych jamy ustnej, obejmujących przyzębie i skutkujących próchnicą.
  • Rośnie groźne zjawisko "samodzielnego" zmagania się z problemami zdrowotnym w obrębie jamy ustnej przy użyciu przypadkowych anktybiotyków.
  • Pacjenci, zamiast udać się do dentysty, szukają ratunku w internecie.

Pandemia zredukowała liczbę wizyt u dentysty

W dobie COVID-19 nawet co trzeci Polak rezygnuje lub powstrzymuje się od wizyt u dentysty – wynika z badań pracowni Zymetria dla Medicover Stomatologia. Pacjenci próbują samodzielnie poradzić sobie m.in. z utrzymującym się bólem zęba, obrzmieniem twarzy i dziąseł czy zmianami na błonie śluzowej jamy ustnej. Część zmian z nich może być objawem chorób nowotworowych - mówi lek. dent. Marta Siewert-Gutowska z Medicover Stomatologia Plac Konstytucji w Warszawie.

- W konsekwencji tych zaniedbań, pacjenci wymagają dziś znacznie dłuższego i bardziej skomplikowanego leczenia, w wielu przypadkach chirurgicznego, endodontycznego czy periodontologicznego. To z czym mamy dziś do czynienia, to prawdziwy wysyp zaawansowanych stanów chorobowych m.in. przyzębia czy próchnicy – zauważa Marta Siewert-Gutowska

- Przybywa też osób, które pojawiają się w gabinecie z rozlanymi, nieleczonymi od miesięcy infekcjami bakteryjnymi tkanek miękkich czy ropniami. Częściej także niż w przeszłości zmuszeni jesteśmy usuwać zęby, które są dosłownie „zjedzone” przez bakterie. Rośnie także liczba przypadków, w których np. z powodu nadużywania leków bez recepty musimy kierować pacjentów na konsultacje m.in. do gastrologa – mówi.

Przypadkowe antybiotyki nie „wyleczą” bólu zęba

Jednym z groźniejszych skutków pandemii, na który zwracają uwagę dentyści jest również rosnąca liczba Polaków, którzy chcąc uporać się z infekcją bakteryjną jamy ustnej na własną rękę sięgają po antybiotyki.

- To groźne dla zdrowia zjawisko w ostatnich latach przybrało na sile. U dentysty zjawiają się dziś zdecydowanie za często osoby, które przyznają, że chcąc złagodzić ból zęba czy obrzęk, sięgały po antybiotyki z domowej apteczki, zapisane w przeszłości np. na zapalenie zatok, migdałków, a nawet pęcherza moczowego – mówi dr Marta Siewert-Gutowska.

- Wiele osób sugeruje się przy tym poradami z internetu albo sugestiami bliskich, bo skoro na ból gardła dostało się kiedyś antybiotyk, to może on też pomóc na ból zęba. Niestety, takie podejście nie tylko może doprowadzić do dalszego rozwoju schorzenia i powikłań, także poza jamą ustną, ale również skutkować rozwinięciem groźnej dla zdrowia antybiotykoodporności – mówi.

Antybiotykoodporność już dziś uważana jest za cichą pandemię XXI wieku. Jak oceniają naukowcy z Insitute for Health Metrics and Evaluation Uniwersytetu Waszyngtońskiego do 2050 r. może ona odpowiadać nawet za 10 milionów zgonów. Dane NIK z kolei pokazują, że, co roku w Polsce ma miejsce od 300 do 500 tys. zakażeń opornych na leczenie antybiotykami.

- W stomatologii antybiotyki przepisuje się tylko wtedy, gdy jest to absolutnie konieczne. Podstawą zawsze jest usunięcie przyczyny infekcji. O tym, czy antybiotyk jest włączany decyduje lekarz, oceniając przebieg i stopień nasilenia zakażenia, a także ogólny stan zdrowia pacjenta i choroby stwierdzone w wywiadzie.

Za często stosowane NLZP

To jednak nie koniec problemów, jakie przynosi pandemia. Plagą staje się też nadużywanie na ból zęba dostępnych bez recepty leków przeciwbólowych i niesteroidowych leków przeciwzapalnych (NLZP).

Już badania CBOS z 2015 roku pokazywały, że leki tego typu zażywa nawet 68 proc. Polaków. Zdaniem stomatologów pandemia zwiększyła ten odsetek.

- Nie brakuje pacjentów, którzy zanim pojawili się u dentysty przez wiele miesięcy codziennie zażywali po kilka tabletek leków przeciwbólowych lub przeciwzapalnych, które można kupić bez recepty w każdej aptece. Ocenia się, że zjawisko to może dotyczyć nawet 90 proc. pacjentów, którzy zwlekali z leczeniem – ekspertka Medicover Stomatologia.

– Niestety, w parze z ilością zażywanych leków, idzie także groźne dla zdrowia ich łączenie. Znaczna część pacjentów, która chce wziąć ból na przeczekanie, nie ogranicza się tylko do jednego specyfiku, ale samodzielnie, w różnych kombinacjach miesza leki bez świadomości jakie interakcje i skutki to powoduje – mówi dodaje.

Lista tych ostatnich jest pokaźna. Zbyt długie stosowanie leków przeciwbólowych i przeciwzapalnych bez kontroli lekarza może prowadzić m.in. do krwawienia z przewodu pokarmowego, problemów gastrycznych w tym wrzodów, zapalenia śluzówki żołądka i dwunastnicy, rozwoju refluksu, a także uszkodzenia nerek i wątroby.  Jak podkreśla stomatolożka, leki tego typu powinniśmy stosować tylko przez krótki czas. – Takie leki mogą nam pomóc doczekać do wizyty, zwłaszcza jeśli dobraliśmy je np. z farmaceutą. Jednak zasada jest prosta: pacjent przyjmuje tabletkę i jak najszybciej stawia się na wizycie, a przy nagłym bólu – np. w nocy – na pogotowiu stomatologicznym. Przyjmowanie specyfików łagodzących ból tylko maskuje często bardzo poważne schorzenia jamy ustnej – radzi.

Niewiarygodny dr Google

Stomatolodzy wskazują na jeszcze jedno pokłosie pandemii. Zamiast szukać pomocy u dentysty, za często pacjenci szukają porad jak pozbyć się bólu, stanu zapalnego czy krwawienia dziąseł w internecie.

Najnowsze badania Centrum Badawczo-Rozwojowego Biostat pokazują, że 62 proc. kobiet i ponad 50 proc. mężczyzn w Polsce szuka w sieci sposobów na leczenie różnych przypadłości.

- Polacy „wierzą” internetowi i często zanim udadzą się do dentysty wypróbowują różne sposoby na ból - domowe, ludowe, a ostatnio też z Tik-Toka, niestety nieraz pogarszając swój stan zdrowia i narażając się na powikłania.

Niektóre domowe sposoby i internetowe „hacki” są dobre, aby złagodzić pewne objawy, jednak w żadnym stopniu nie zastępują leczenia. Niestety wielu pacjentom w ostatnich miesiącach zastępowały, czego skutki w postaci wyraźnego pogorszenia się stanu zdrowia zębów Polaków będziemy obserwować przez kolejne miesiące, a nawet lata – mówi Marta Siewert-Gutowska.

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.