PARTNER PORTALU
partner portalu partner portalu

Niedobór witaminy D pogarsza stan zdrowia jamy ustnej

ms
31-03-2022, 13:01
Niedobór witaminy D pogarsza stan zdrowia jamy ustnej Słońce podstawowym źródłem witaminy D niezbędnej dla zębów Fot. Pexels
Jedną z głównych funkcji witaminy D jest regulowanie prawidłowego wchłaniania wapnia i fosforu, które biorą udział w mineralizacji zębów i są głównymi budulcami szkliwa. Niedobór witaminy D odbija się na zębach.
  •  Niedobór witaminy D może doprowadzić w młodym wieku m.in. do niedorozwoju szkliwa, zwiększenia ryzyka próchnicy, nieprawidłowego wyrzynania się zębów, a nawet do krzywicy
  • Witamina D pełni funkcje, które są istotne dla dobrych efektów implantacji: wspomaga funkcje nerwowo-mięśniowe, zapewnia wzrost i przebudowę kości, a także ich prawidłową mineralizację
  • W okresie niedoboru promieni słonecznych trzeba w większych ilościach spożywać tłuste ryby morskie np. węgorza, sardynki, makrelę, łososia, gdyż zawierają one witaminę D3 (cholekalcyferol)

Blisko 90 proc. Polaków ma braki witaminy D w sezonie jesienno-zimowym. Oznakami jej niedoboru mogą być m.in. ciągłe infekcje, problemy ze snem, przemęczenie, a także... pogarszające się zdrowie jamy ustnej.  

Brak witaminy D

„Witamina słońca", jak sama nazwa wskazuje, wytwarzana jest w organizmie człowieka w procesie syntezy skórnej podczas ekspozycji na promienie słoneczne. To główne źródło witaminy D – szacuje się że aż 80 - 90 proc. tego związku powstaje pod wpływem słońca. To przekłada się na wysokie ryzyko niedoboru witaminy D u Polaków, szczególnie w okresie zimowym.

Nie bez przyczyny witaminę D nazywa się "witaminą życia". Pełni ona istotną rolę m.in. w regulacji gospodarki wapniowo - fosforowej, pracy mięśni, układu nerwowego, ale ma także fundamentalne znaczenie dla zdrowia kości. Z tego względu jednym z pierwszych objawów jej niedoboru mogą być problemy o podłożu stomatologicznym.

Problemy z zębami 

Witamina D pełni bardzo ważną rolę w budowie i funkcjonowaniu układu kostnego. Jedną z jej głównych funkcji jest regulowanie prawidłowego wchłaniania wapnia i fosforu, które biorą udział w mineralizacji zębów i są głównymi budulcami szkliwa.

- Witamina D jest niezbędna od najmłodszych lat, a u dzieci jej niedobór jest szczególnie niebezpieczny. Może doprowadzić do niedorozwoju szkliwa, zwiększenia ryzyka próchnicy, nieprawidłowego wyrzynania się zębów, a w najgorszym wypadku do krzywicy. To choroba kości, która dotyka dzieci między drugim miesiącem a trzecim rokiem życia i objawia się zaburzeniami wzrostu kości, w tym także licznymi powikłaniami stomatologicznymi. Należą do nich: opóźnione ząbkowanie, osłabione szkliwo czy deformacje koron zębowych – wylicza lek. dent. Agnieszka Juśkiewicz z Medicover Stomatologia Łódź Pomorska.

W przypadku osób dorosłych i seniorów, niedobór może prowadzić z kolei do m.in. osteopenii i osteoporozy, w której dochodzi do zmniejszenia gęstości kości i ich większej łamliwości. Zęby są słabsze, bardziej narażone na urazy oraz wczesną utratę.

 

Zagrożenie próchnicą 

Skutkiem słabo zmineralizowanych kości jest również gorsza kondycja szkliwa zębów, która jest barierą przed bakteriami i urazami. Co za tym idzie, niedobór witaminy D przełoży się także na większą podatność na próchnicę.

 – Mocne i odpowiednio zmineralizowane szkliwo to podstawa zdrowych zębów. W większości to zasługa wapnia i fosforu, a za odpowiednie wchłanianie tych składników mineralnych odpowiada właśnie witamina D – wyjaśnia ekspertka.

Taką zależność potwierdzają badania. W jednym z nich okazało się, że dzieci, które codziennie zażywały suplement witaminy D, posiadały o 47 proc. mniej ubytków niż dzieci bez tej suplementacji.

Krwawienie dziąseł

Jeśli dziąsła są tkliwe, zaczerwienione, a podczas szczotkowania krwawią, to kolejny powód, aby sprawdzić, czy organizm nie reaguje tak na brak "witaminy słońca". Stomatolodzy potwierdzają, że krwawienie dziąseł może być jednym z pierwszych, zauważalnych objawów wynikających z niedoboru witaminy C, który w perspektywie może prowadzić do paradontozy.

- Witamina D ma działanie przeciwzapalne, wspiera także układ odpornościowy w zwalczaniu wirusów i bakterii, m.in. odpowiedzialnych za choroby dziąseł. W efekcie usprawnia gojenie się urazów i ran – mówi dentystka.

Witamina D jest nie tylko elementem profilaktyki chorób dziąseł, ale także działa korzystnie w przypadku pacjentów z tym problemem: łagodzi objawy związane ze stanem zapalnym dziąseł i pozwala na szybsze wyleczenie.

– Awitaminoza, czyli deficyt witamin, to jedna z mniej znanych przyczyn problemów z dziąsłami. W przypadku niedoboru witaminy D, suplementacja tą witaminą jest wręcz wskazana u pacjentów cierpiących na paradontozę – mówi lek. dent.  Agnieszka Juśkiewicz.

Implanty? A co  z poziomem witaminy D?

Badanie sprawdzające poziom witaminy D w osoczu bezwzględnie powinny wykonać osoby decydujące się na wszczepienie implantów stomatologicznych. Powód?

- Kluczowy dla powodzenia zabiegu i stabilności implantu jest proces osteointegracji, kiedy dochodzi do trwałego połączenia się implantu z kością szczęki lub żuchwy. Aby jednak przebiegł on pomyślnie, niezbędna jest mocna kość, a także prawidłowy proces odbudowania się tkanki kostnej. Witamina D natomiast pełni funkcje, które są istotne dla dobrych efektów implantacji: wspomaga funkcje nerwowo-mięśniowe, zapewnia wzrost i przebudowę kości, a także ich prawidłową mineralizację – tłumaczy ekspertka Medicover Stomatologia.

Co więcej, odpowiedni poziom witaminy D zmniejsza także ryzyko powikłań pooperacyjnych i przyśpiesza proces gojenia się tkanek. I odwrotnie – pacjenci z niedoborem tej witaminy są bardziej narażeni na odrzucenie implantu oraz jego obluzowanie i utratę. Z tego względu odpowiedni poziom tej witaminy jest wskazany nie tylko przed zabiegiem wszczepienia implantów, ale także po.

Jak sprawdzić poziom witaminy D

Jak uniknąć groźnych powikłań nie tylko dla zdrowia ogólnego, ale także zdrowia jamy ustnej? Poziom witaminy D można łatwo zweryfikować za pomocą badania krwi tzw. oznaczenia poziomu metabolitu witaminy D, które może zlecić lekarz rodzinny. W przypadku niedoboru, który jest częsty w sezonie jesienno-zimowym, najlepiej zaopatrzyć się w suplementy diety.  

– Preparaty bez recepty można kupić w aptece w formie kapsułek do połykania czy tabletek, ale dobrą alternatywą są także spraye do jamy ustnej, krople doustne, płyny oraz pastylki do ssania dla dzieci – zauważa dentystka.

Najbardziej narażone na niedobór witaminy D są osoby przebywające rzadko na świeżym powietrzu, pracujące w godzinach nocnych, dzieci, osoby o ciemnej karnacji, ale także osoby starsze.

– Z wiekiem wchłanianie składników odżywczych jest coraz trudniejsze, zmienia się metabolizm, a proces ten mogą zaburzać także leki stosowane przez seniorów – wyjaśnia stomatolog.

Jaka dawka będzie optymalna? To zależy od tego, czy suplementujemy witaminę D profilaktycznie, czy mamy stwierdzony niedobór. Oficjalne zalecenia w przypadku osób dorosłych między 19 a 75 r.ż. to 800-2000 jm/dobę, natomiast u osób, które ukończyły 75 lat - 2000-4000 jm na dobę. W przypadku niedoboru potwierdzonego badaniem, najlepiej skonsultować dawkę z lekarzem lub farmaceutą.

Dawkowanie witaminy D u dzieci jest uzależnione od wieku. Dla noworodków do 6. miesiąca życia odpowiednia porcja to 400 jm/dobę, z kolei w miesiącach do 1. roku dawka wzrasta do 600 jm/dobę.

U dzieci i młodzieży w okresie wiosenno-letnim, gdy spędzają na słońcu min. 15 minut dziennie, suplementacja nie jest wymagana. Jeśli jest inaczej, wtedy zaleca się suplementację.

Dla dzieci do 10. roku życia witamina D w dawce 600-1000 jm/dobę, natomiast u starszych dzieci ta ilość może wzrosnąć nawet do 2000 jm/dzień. Trzeba też pamiętać, że u osób z nadwagą dobowe dawki mogą być jeszcze wyższe.

Dodatkowo, do swojej diety warto włączyć produkty bogate w ten składnik odżywczy, które mogą zapewnić ok. 20 proc. zapotrzebowania. – Należą do nich tłuste ryby morskie np. węgorz, sardynki, makrela, łosoś, które zawierają jedną z form witaminy D – witaminę D3, czyli cholekalcyferol. Nieco mniejsze ilości witaminy D występują w produktach mlecznych, żółtkach jaj, mięsie czy podrobach – podpowiada ekspert.

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH