PARTNER PORTALU
partner portalu partner portalu

Na świecie rodzi się ruch przeciwko leczeniu kanałowemu zębów

ms
12-03-2019, 07:39
Środowisko medyczne od lat zmaga się z ruchem antyszczepionkowym, który przyczynia się do znaczącego wzrostu zachorowań na dawno zapomniane choroby zakaźne. Czy teraz będzie musiało zmagać się także z ruchem sprzeciwiającym się leczeniu kanałowemu zębów? Problem narasta – alarmują dentyści.

Nowe zagrożenie?
Zdaniem Krufczyka ruch antykanałowy niesie także jeszcze jedno zagrożenie. Neguje on nie tylko leczenie endodontyczne, ale przede wszystkim zachęca do usuwania zębów, twierdząc, że to rozwiązanie, które uchroni nas przed innymi schorzeniami.

- Pogląd antykanałowców jest taki: skoro odcina się martwiczy palec, to należy usunąć także martwy ząb, a takim jest ząb po leczeniu kanałowym. W efekcie tego propagowana jest postawa, aby nie ratować zęba, ale go od razu wyrywać z korzeniami. To jest niezgodne z tym, co dziś proponuje nam stomatologia, która nastawiona jest przede wszystkim na zachowanie naturalnych zębów – mówi Krufczyk.

Dla gabinetów to wyzwanie
To sprawia, że dentyści stają dziś przed wyzwaniem, jak przekonać pacjenta do leczenia, zwłaszcza, jeśli przed wizytą zobaczył w sieci serię filmów odstraszających od „kanałówki”. – Tu już nie chodzi tylko o edukację, ale o konkretne działania, bo edukacja nie działa na antykanałowców, którzy uwierzyli w teorie spiskowe, tak samo jak antyszczepionkowcy. Pomóc może natomiast nowoczesna technologia i podejście lekarzy do samego leczenia – przekonuje.

Niektóre gabinety w Polsce już zaczynają się zaopatrywać np. w specjalny test pozwalający na natychmiastowe wykrycie toksyn pochodzenia bakteryjnego w zębie leczonym kanałowo. Umożliwia on sprawdzenie, czy w tkankach nadal występują patogenne bakterie. Po co to sprawdzać?-  Dokładne oczyszczenie zęba z zainfekowanej tkanki to najważniejszy czynnik w powodzeniu leczenia kanałowego. Często pacjenci nastraszeni pseudodokumentami obejrzanymi w Internecie sami domagają się usunięcia dobrze przeleczonego kanałowo zęba. Ten test pokaże, czy ich obawy są zasadne – mówi dentysta.

I dodaje: - W leczeniu stomatologicznym, tak jak w całej medycynie, opieramy się na Evidence Based Medicine, czyli tylko i wyłącznie na naukowo potwierdzonych metodach leczniczych. Tysiące naukowców poświęciło tysiące godzin pracy i niemałe fundusze, by sprawdzić, jakie metody leczenia są najskuteczniejsze i najbezpieczniejsze dla pacjenta. I ta cała naukowa wiedza nie może być konfrontowana z przypadkowymi, wymyślonymi i mylnymi tezami pokazanymi w godzinnym filmiku. Lekarze mają również odpowiedzialną rolę wyjaśnienia pacjentowi wszelkich jego wątpliwości, choćby tych najbardziej niedorzecznych – mówi Krufczyk.

Stawka jest wysoka. W samych tylko Stanach Zjednoczonych wykonuje się ponad 25 mln zabiegów leczenia kanałowego rocznie. Także w Polsce to powszechny sposób ratowania zębów. Z badań, jakie w 2010 r. przeprowadził portal Dentysta.eu wynika, że tego typu leczenie wykonano u 40 proc. Polaków. Ponad 80 proc. było zadowolonych z wyników.

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH