PARTNER PORTALU
partner portalu partner portalu

Marihuana w gabinecie stomatologicznym

en
09-03-2021, 09:42
Marihuana w gabinecie stomatologicznym Jakie kłopoty ze zdrowiem wiążą się z długim okresem palenia marihuany? (fot. Pixabay)
Im dłużej trwa palenie marihuany, tym ryzyko chorób przyzębia rośnie, to tylko jeden ze skutków ubocznych stosowania tej używki.

Marihuana ma właściwości, które działają podobnie jak leki, jednak nadal brakuje wyraźnych wskazań na temat jej terapeutycznych zastosowań. Podobnie brakuje danych na temat działań niepożądanych i interakcji z lekami.

Kilka faktów, o których powinni wiedzieć dentyści 

Marihuana oddziałuje na jamę ustną i może powodować patologie podobne jak  tytoń. Tym bardziej spotęgowane, jeśli pacjent używa i tytoniu i konopi. Pisaliśmy o tym w tekście Marihuana szkodzi na zęby.

Wielokrotnie potwierdzono naukowo, że:
-  tak jak palenie tytoniu, także zażywanie marihuany może prowadzić do rozwoju raka jamy ustnej. Dym powstający w czasie palenia marihuana zawiera karcinogenne składniki, które uszkadzają tkanki jamy ustnej.
- kiedy tetrahydrokannabinol, główny psychoaktywny składnik marihuany dostaje się do krwiobiegu, oddziałuje na cały organizm osłabiając układ odpornościowy i ułatwiając infekcje dziąseł i zębów.
- wzrasta ryzyko kserostomii, ten efekt zażywania marihuany jest co najmniej niepokojący, ponieważ może prowadzić do agresywnej formy chorób przyzębia i próchnicy.
- dym z marihuany powoduje ciemnienie szkliwa i intensywną demineralizację, co sprawia, że przebarwienia są trudne do usunięcia.
- zwiększony apetyt na słodycze, które często występuje u osób palących marihuanę prowadzi do dodatkowego zwiększenia ryzyka próchnicy. Dlatego należy radzić pacjentowi o którym wiadomo, że pali marihuanę, by po każdym jedzeniu przepłukiwał jamę ustną wodą, co zapobiegnie rozwoju próchnicy, ale także suchości jamy ustnej.

Ponadto, marihuana może podnosić ciśnienie krwi i tętno, co stwarza problemy dla dentystów, korzystających w trakcie wykonywania zabiegów ze środków znieczulających miejscowo, które dają ten sam efekt.

Dentysta, który ma na fotelu pacjenta używającego marihuany (jest on mniej podatny na na działanie miejscowych środków znieczulających),  najprawdopodobniej by osiągnąć odpowiednio głębokie znieczulenie użyje więcej środka znieczulającego i więcej epinefryny, mówi farmakolog dr Tom Viola dla portalu DrBicuspid.com.

Pacjenci nadużywający tej używki  zgłaszali, że doświadczają paranoi lub lęku, gdy siedzą na fotelu dentystycznym.  Niestety prawne aspekty takiej wizyty są o bardziej złożone.

Na przykład, jeśli pacjent przyznaje się do używania marihuany przed wizytą u dentysty, czy uważa się go za nietrzeźwego lub upośledzonego i niezdolnego do wyrażenia zgody na leczenie?

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
dentysta   gabinet stomatologiczny   pacjent  

POLECAMY W SERWISACH