PARTNERZY PORTALU
partner portalu partner portalu

Jak zwalczyć nieświeży oddech? W 90 proc. przypadków jest to możliwe. Co z 10 proc.?

Autor: miro • Źródło: ms
07-06-2022, 12:26
Jak zwalczyć nieświeży oddech? W 90 proc. przypadków jest to możliwe. Co z 10 proc.? Co trzecia osoba zmaga się z nieświeżym oddechem Fot. Shutterstock
Naukowcy szacują, że co trzecia osoba zmaga się z nieświeżym oddechem. Poszukiwanie skutecznego rozwiązania, aby pozbyć się uciążliwego problemu, nie jest proste, wielokrotnie - bezskuteczne.
  • Bakterie w procesach metabolicznych wytwarzają aż 150 związków lotnych, które skutkują odczuwaniem przykrej woni z ust
  • Przy prawidłowej higienie jamy ustnej problem nieświeżego oddechu w 90 proc. przypadków powinien zniknąć
  • Wrogiem świeżego oddechu jest alkohol, który prowadzi do wysuszenia śluzówek, zmniejsza wydzielanie śliny
  • Utrzymujący się przykry zapach z ust może być symptomem poważnej choroby. Jakiej?  

Nieświeży oddech sygnałem choroby?

Nieświeży oddech występujący rano (być może tylko urojony) jest dość powszechnym i całkiem normalnym zjawiskiem. Po przebudzeniu czujemy w ustach nieprzyjemny posmak, ale też wyczuwamy nieświeżą woń. To znak, że w jamie ustnej i przewodzie pokarmowym żyje mikrobiota. Tak właśnie nazywamy wszystkie bakterie, wirusy i grzyby zasiedlające dane środowisko. Po nocy, gdy wydzielanie śliny było mniejsze, bakterie miały lepsze warunki do rozwoju.

- Jama ustna człowieka nie jest sterylną przestrzenią, w której nie ma ani jednej bakterii. Nawet jeśli pamiętamy o myciu zębów, drobnoustrojów jest w niej miliony. To nie znaczy, że wszystkie są szkodliwe. Bakterie w procesach metabolicznych wytwarzają szereg związków lotnych, które skutkują odczuwaniem przykrej woni, a są to m.in. siarkowodór, tiole (merkaptany), dimetyloamina, kadaweryna. Jest ich o wiele więcej, bo aż 150 zidentyfikowanych! – wyjaśnia lek. dent. Aleksander Gajos z Dentim Clinic Medicover w Katowicach.

Na problemy - płukanka?

Płukanka może jedynie zamaskować nieświeży oddech, niestety, nie rozwiąże problemu.

Powróćmy do początku: przede wszystkim należy zidentyfikować źródło nieświeżego oddechu. Jeśli myjemy zęby, używamy pasty z fluorem, zgłaszamy się na kontrole do dentysty, to w zasadzie wyeliminowaliśmy 90 proc. źródeł potencjalnych problemów.

Używając płukanki, tylko maskujemy brzydki zapach, również ograniczamy rozwój flory bakteryjnej, co daje poczucie świeżego oddechu na kilkadziesiąt minut, ale nie na stałe.

- Zdrowe zęby nie oznaczają automatycznie zdrowej jamy ustnej, ważne są też dziąsła. Tam, w kieszonkach dziąsłowych, mogą gromadzić się resztki jedzenia i bakterie powodujące paradontozę. One też w dużym stopniu odpowiadają za nieświeży oddech, ale, co gorsza, także za przewlekłe zapalenia przyzębia. Poznamy je po zaczerwienionych, tkliwych i bolesnych dziąsłach oraz krwawieniu podczas szczotkowania. Konieczna jest wizyta u dentysty – radzi ekspert.

Na rynku dostępnych jest wiele rodzajów płukanek, dentysta pomoże wybrać tę właściwą, bardziej specjalistyczną ze składnikami antybakteryjnymi, jeśli okaże się, że nasze dziąsła są siedliskiem bakterii.

Płukanka z alkoholem?

Alkohol prowadzi do wysuszenia śluzówek, czyli zmniejsza wydzielanie śliny. Efekt? Powstaje dogodne środowisko dla rozwoju bakterii i nieświeży oddech tylko się nasila.

Nie mamy też gwarancji, że usunie tylko mikroby powodujące dolegliwość.

Podobnie sytuacja wygląda z alkoholem w trunkach, który jest groźny nie tylko dla flory bakteryjnej, ale i śluzówek jamy ustnej.

– Międzynarodowy zespół naukowców opublikował wyniki badań na łamach pisma „Microbiome Journal", które pokazują, że im więcej alkoholu spożywamy, tym mniejsza jest ilość pożytecznych bakterii, m.in. kwasu mlekowego w jamie ustnej, a rośnie ilość tych o działaniu potencjalnie szkodliwym. Posunęli się nawet dalej we wnioskach, pisząc, że taka długotrwała zmiana powoduje nie tylko halitozę, ale też może zwiększać ryzyko niektórych nowotworów – ostrzega dentysta.

Jaką płukankę zatem wybrać? Te z fluorem dobre są do codziennej higieny i można z nich korzystać na własną rękę, natomiast jeśli chcemy wybrać preparat z alkoholem lub bardziej specjalistyczny – stosowany w chorobach dziąseł – lepiej skonsultujmy się najpierw z dentystą.

Mycie zębów wystarczy?

Samo szczotkowanie zębów może nie być wystarczające, aby pozbyć się nieświeżego oddechu. Na zębach już w kilka godzin od mycia rozwija się płytka nazębna, do której przylegają bakterie i namnażają się kolejne. Najczęściej są one z grupy Gram-dodatnich, jak Streptococcus mutans – główny winowajca próchnicy. Nie ona jednak jest odpowiedzialna za nieświeży oddech. Tam gdzie często zapominamy sięgnąć szczoteczką, czyli do rejonu przy dziąśle, rozwijają się bakterie beztlenowe, przykładowo: Porphyromonas gingivalis i Treponema denticola. One w procesach metabolicznych wytwarzają sporo związków o nieprzyjemnym zapachu.

Kolejnym miejscem jest język. W jego bruzdach i szczelinach skrywa się sporo drobnoustrojów, które też pełnią swoją rolę w tworzeniu całego bukietu nieprzyjemnych woni.

- Higiena dziąseł i języka jest równie ważna, jak mycie samych zębów w utrzymaniu zdrowia jamy ustnej, a przy tym neutralnego zapachu. Specjalne techniki szczotkowania wymiatająco-wibracyjne pomogą dokładniej oczyścić kieszonki dziąsłowe, a skrobaczka do języka oczyści ten narząd z zalegających resztek jedzenia i nadmiaru bakterii – radzi lek. dent. Aleksander Gajos.

Kiedy brzydki zapach oznacza chorobę

 W ok. 90 proc. przypadków za zapach z ust odpowiedzialny jest stopień higieny, czyli mycie zębów odpowiednią techniką przy użyciu dobrze dobranej szczoteczki i pasty oraz z wykorzystaniem dodatkowych akcesoriów, jak nitka, irygator czy płukanka. W pozostałych 10 proc. możemy się zastanowić, czy za nieświeżym oddechem nie stoją choroby, które nie są związane bezpośrednio z jamą ustną, jak cukrzyca, choroby nerek czy problemy gastryczne lub laryngologiczne.

– Przedłużający się nieświeży oddech powinien być obowiązkowo skonsultowany przez dentystę, który wykluczy źródła pochodzące z zębów, dziąseł i w ogóle z jamy ustnej. Główne przyczyny to próchnica i stany zapalne przyzębia.

Jeśli badanie niczego nie stwierdzi, wtedy zalecana jest wizyta u lekarza podstawowej opieki zdrowotnej. Niepokoić powinien zapach acetonu w oddechu, który może sygnalizować cukrzycę, z kolei amoniaku: problemy z nerkami. Nie bez winy mogą być przewlekłe stany zapalne zatok, a także refluks żołądkowo-przełykowy – opisuje ekspert Dentim Clinic Medicover.

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH