PARTNER PORTALU
partner portalu partner portalu partner portalu

Dlaczego tak niewielu dentystów zakaża się koronawirusem

Autor: nieck • Źródło: en
17-05-2021, 12:00
Dlaczego tak niewielu dentystów zakaża się koronawirusem Zaledwie 1 proc. drobnoustrojów rozpylanych w trakcie zabiegu pochodzi ze śliny pacjenta (fot. Pixabay)
Zabieg higienizacji jamy ustnej nie zwiększa ryzyka zakażenia koronawirusem, w takim samym stopniu jak wypicie szklanki wody z gabinetu dentystycznego, twierdzą naukowcy.
  • Zrozumienie źródeł drobnoustrojów występujących w aerozolach jest ważne nie tylko dla kontroli zakażeń w gabinecie dentystycznym podczas pandemii COVID, ale także dla wdrażania najlepszych praktyk redukujących, łagodzących szkodliwość aerozoli.
  • Badania dowodzą, że ryzyko przeniesienia SARS-CoV-2 i innych patogenów układu oddechowego ze śliny pacjenta, podczas leczenia stomatologicznego jest relatywnie niskie.
  • Zaledwie 1 proc. drobnoustrojów rozpylanych w trakcie zabiegu pochodzi ze śliny pacjenta.

Naukowcy z Ohio State University College of Dentistry twierdzą, że prześledzili pochodzenie drobnoustrojów w aerozolach wytwarzanych podczas zabiegów, także w trakcie usuwania kamienia nazębnego skalerem ultradźwiękowym, wszczepiania implantów i opracowywania ubytków próchnicowych. Na podstawie wyników badań twierdzą, że ryzyko przeniesienia SARS-CoV-2 podczas tych zabiegów jest niskie.

Woda z unitu stomatologicznego głównym źródłem mikrobów w aerozolu

Badano próbki śliny i płynu irygacyjnego od 28 pacjentów poddawanych tym zabiegom przed rozpoczęciem wizyty. Następnie w 30  minut po zabiegu badacze zebrali kondensat z osłon twarzy dentysty i asystentki, a także ze śliniaka pacjenta oraz z obszaru oddalonego o ok. 2 metrów od unitu stomatologicznego.

Wykorzystując reakcję łańcuchowej polimerazy z odwrotną transkrypcją (RT-PCR0, identyfikowali i określali ilość SARS-CoV-2. Stosowano również sekwencjonowanie 16S do scharakteryzowania całego mikrobiomu.

Bez względu na procedurę lub miejsce osadzenia się kondensatu, drobnoustroje z systemu irygacyjnego stanowiły ok. 78 proc. mikrobów w aerozolach, podczas gdy ślina, jeśli w ogóle była obecna, stanowiła 0,1 -1,2 proc. drobnoustrojów rozpylonych w pomieszczeniu gabinetu dentystycznego.

Bakterie z jamy ustnej wykryto w kondensacie tylko w ośmiu przypadkach. Spośród nich pięciu pacjentów nie stosowało płukania jamy ustnej przed zabiegiem. SARS-CoV-2 zidentyfikowano w ślinie 19 pacjentów, ale w żadnym z przypadków nie wykryto koronawirusa w aerozolu, donoszą naukowcy w pracy opublikowanej w Journal of Dental Research. 

Dlaczego tak niewielu dentystów zakaża się koronawirusem

Wynik ten uspokaja, ale też ma sens, biorąc pod uwagę, że środek irygacyjny rozcieńcza ślinę 20-200 razy. To też może tłumaczyć fakt, że w 2020 r. zaledwie 1 proc. dentystów miało wynik pozytywny testu w kierunku zakażenia SARS-CoV-2.

Naukowcy podkreślają, że ryzyko przeniesienia SARS-CoV-2 i innych patogenów układu oddechowego ze śliny pacjenta, podczas leczenia jest umiarkowanie niskie, a obecne metody kontroli zakażeń są wystarczające, aby chronić zarówno personel, jak i pacjentów.

- Dentyści, chirurdzy stomatolodzy i higienistki stomatologiczne zawsze stoją na pierwszej linii frontu wojny z bakteriami w jamie ustnej. Stąd to oczywiste, że nie czuli się bezpiecznie - powiedziała prof. Purnima Kumar, periodontolog prowadząca badanie.

- Mamy nadzieję, że nasze wyniki uspokoją obawy. Woda wykorzystywana podczas zabiegów dentystycznych pochodzi z układu wodnego unitu stomatologiczego, i to jest główne źródło drobnoustrojów w środowisku gabinetu dentystycznego, a nie ślina pacjenta, podkreśla badaczka.

Co oczywiście nie oznacza, że można zapomnieć o klasycznej drodze transmisji wirusa w trakcie mówienia, kaszlu czy kichania.

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH