PARTNER PORTALU
partner portalu partner portalu partner portalu

COVID-19 zaburza równowagę skóry. Nowa metoda wykrywania infekcji

Autor: nieck • Źródło: PAP
22-07-2022, 12:30
COVID-19 zaburza równowagę skóry. Nowa metoda wykrywania infekcji Skład wydzieliny skóry zawiera świadczy o infekcji koronawirusem Fot. AdobeStock
Badanie sebum, wydzielanego przez gruczoły łojowe skóry pozwala z bardzo dużą dokładnością wykryć zakażenie SARS-CoV-2. Nowa metoda jest precyzyjniejsza niż test ze śliny.
  • Powstała nowa metoda wykrywania zakażenie koronawirusem na podstawie analizy wymazu wydzieliny skóry
  • Test ze skóry jest dokładniejszy niż test próbki śliny i tylko w niewielkim stopniu ustępuje testom z krwi
  • Według autorów nowej metody - naukowców z  University of Surrey  w Anglii, może ona sprawdzić się w monitorowaniu zakażeń SARS-CoV-2 na 

Wymaz pobrany ze skóry. Skutecznie wykrywa koronawirusa

Analiza wymazów pobieranych ze skóry okazała się niespodziewanie skuteczna w detekcji zakażenia SARS-CoV-2 - donoszą eksperci z University of Surrey na łamach magazynu "Scientific Reports".

Badacze u 83 hospitalizowanych pacjentów testowali łój wydzielany przez obecne na skórze gruczoły. U części ochotników zdiagnozowano wcześniej COVID-19. Od uczestników eksperymentu badacze pobrali także próbki krwi oraz śliny.

- COVID-19 pokazał nam, że sprawne testowanie to klucz do monitorowania choroby i wykrywania nowych zakażeń. W naszych testach przyjrzeliśmy się związkom między różnymi płynami ciała i temu, co zmiany w jednej części organizmu mogą nam powiedzieć o ogólnym zdrowiu pacjenta - mówi prof. Melanie Bailey, współautorka publikacji.

- Wyniki pokazują, że choć krew umożliwia przeprowadzenie najdokładniejszych testów na obecność wirusa, wymazy pobierane ze skóry nie pozostają daleko w tyle. Tak naprawdę okazały się zaskakująco precyzyjne - kontynuuje ekspertka.

Test z krwi, śliny, skóry. 

Jeśli idealnemu testowi przypisać wartość 1,0, to badanie krwi cechuje się precyzją na poziomie 0,97; śliny 0,8; a skóry - 0,88.

Skórny test opiera się na analizie zmian w poziomie lipidów i różnych metabolitów.

- Nasze badanie sugeruje, że łój na skórze reaguje na immunologiczne zmiany pojawiające się przy COVID-19. Jesteśmy przekonani, że choroba może zaburzyć naturalną równowagę w różnych biologicznych systemach, w tym w skórze, układzie pokarmowym i innych miejscach. Może nam to pomóc w identyfikowaniu, a także lepszym rozumieniu schorzenia poprzez stworzenie atlasu zmian w całym ciele - mówi Mat Spick, jeden z badaczy.

Tymczasem niedługo mogą powstać odpowiednie, skórne testy do badań ludzi.

"Nasza praca pokazuje, że metaboliczne profile trzech różnych płynów biologicznych (osocza, łoju i śliny) mogą pozwalać na wykrywanie osób z COVID-19. Powinniśmy się cieszyć z możliwości powstania nieinwazyjnego testu" - podkreśla członkini zespołu, prof. Debra Skene.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
powikłania   diagnostyka   COVID-19  

POLECAMY W SERWISACH