PARTNER PORTALU
partner portalu partner portalu partner portalu

Ciężki przebieg COVID-19. W pół roku po wyzdrowieniu problemy ze stawem skroniowo-żuchwowym

Autor: nieck • Źródło: J Stomatol Oral Maxillofac Surg
21-07-2022, 08:20
Ciężki przebieg COVID-19. W pół roku po wyzdrowieniu problemy ze stawem skroniowo-żuchwowym Intubacja powoduje powikłania w funkcjonowaniu s s-ż Fot. AdobeStock
Ozdrowieńcy, którzy byli hospitalizowani i zaintubowani z powodu problemów z oddychaniem w trakcie ciężkiego przebiegu COVID-19, często później mają migreny i cierpią z powodu bólu w okolicach żuchwy.
  • Nawet co 10. pacjent po ciężkim przebiegu COVID-19 może cierpieć z powodu zaburzeń czaszkowo-żuchwowych w ciągu 6 miesięcy od wyzdrowienia
  • Dysfunkcje czaszkowo-żuchwowe występują częściej u pacjentów (25-50 proc. osób)  zaintubowanych przez co najmniej  tydzień, u których występuje jeden czynników - predyktorów
  • Pacjent, u którego występuje jeden z tych czynników powinien być pod opieką specjalisty stomatologa, by jak najszybciej zacząć leczenie problemu

Długi COVID. 10 proc. ozdrowieńców cierpi z powodu zaburzeń stawu skroniowo-żuchwowego

W ciągu pół roku od wyzdrowienia z COVID-19, pacjenci którzy z powodu COVID-19 trafili do szpitala i byli zaintubowani, rozwijają zaburzenia czaszkowo-żuchwowe. To cały zespół objawów, które moją ogromny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu:

  • bóle i zawroty głowy, 
  • szumy uszne,
  • bóle i trzaski w okolicy stawów skroniowo-żuchwowych ,
  • zaciskanie czy zgrzytanie zębami
  • przewlekły ból twarzy
  • deformacje twarzy.

Podczas intubacji w szpitalu u pacjentów z COVID-19 może dochodzić do uszkodzenia stawów skroniowo-żuchwowych. By właściwie zaintubować pacjenta anestezjolog stara się osiągnąć maksymalne otwarcie ust. Czasami, jeśli użyje nadmiernej siły, staw skroniowo-żuchwowy chorego może ulec uszkodzeniu. Czas trwania intubacji dodatkowo nasila to uszkodzenie, gdy przeciąga się stan, w którym podawane środki znieczulające zmniejszają napięcie mięśni.

Brak zębów trzonowych. Rośnie ryzyko problemów z s s-ż

Zaburzenia czaszkowo-żuchwowe ma do 10 proc. pacjentów hospitalizowanych i intubowanych z powodu COVID-19, a nawet 25-50 proc. jeśli wystąpi jeden z czynników zwiększających ryzyko takiej dysfunkcji.

Zespół naukowców z Department of Oral and Craniomaxillofacial Plastic Surgery, University Hospital of Giessen and Marburg zidentyfikował te czynniki ryzyka badając 176 pacjentów po ciężkim przebiegu COVID-19 (w wieku od 27 do 89; z których 30 proc. stanowiły kobiety).

Wymieniają wśród nich brak trzonowców z obu stron, wypukły kształt twarzy oraz skrajnie wysoki poziom  białka C-reaktywnego (CRP), wskazujący na wzrost stanu zapalnego w organizmie, podczas intensywnej opieki medycznej.

- To wyraźne predyktory zaburzeń czaszkowo-twarzowych, podkreśla dr Poramate Pitak-Arnnop, która kierowała badaniami. 

 W porównaniu z pacjentami którzy mieli wszystkie zęby trzonowe, lub brak trzonowca występował tylko z jednej strony twarzy, pacjenci z obustronną utratą trzonowców mieli o 12,6 większe ryzyko wystąpienia zaburzeń czaszkowo-żuchwowych. Ponadto osoby mające wypukłą twarz  ryzyko było dodatkowo 2,6 razy wyższe w porównaniu z pacjentami o normalnym profilu.  Kolejnym czynnikiem prowadzącym do powikłań funkcjonowania stawu skroniowo-żuchwowego po wyzdrowieniu z COVID-19 był wysoki poziom CRP (większym lub równym 40 mg/l) nawet 3,5 razy większe ryzyko niż u pacjentów z niższym poziomem  białka C-reaktywnego.

Jeśli zatem których z tych czynników wystąpi podczas hospitalizacji, naukowcy sugerują, by pacjenta od razu kierować do specjalisty stomatologa, zajmującego się dysfunkcjami stawu skroniowo-żuchwowego, by taką osobę monitorował. Często do pełnego powrotu do zdrowia wymagana jest rehabilitacja stomatologiczna. 

źródło: Journal of Stomatology, Oral and Maxillofacial Surgery.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
bóle głowy   staw s-ż   powikłania   COVID-19  

POLECAMY W SERWISACH