PARTNERZY PORTALU
partner portalu partner portalu

Choroby dziąseł: walka trudna, ale nie beznadziejna

Autor: miro • Źródło: ms
20-11-2019, 08:06
Choroby dziąseł: walka trudna, ale nie beznadziejna Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022
Choroby dziąseł wynikają głównie z braku odpowiedniej higieny jamy ustnej, wciąż niewielkiej świadomości społecznej dotyczącej schorzeń przyzębia i bagatelizowania pierwszych objawów. A trzeba wiedzieć, że choroby przyzębia atakują podstępnie. Już kilka godzin wystarczy, aby nieusunięta podczas szczotkowania płytka nazębna zaczęła przekształcać się w kamień nazębny, który jest najczęstszą przyczyną zapalenia dziąseł.

Rodzice już od najmłodszych lat straszą swoje dzieci próchnicą, ale jak się okazuje jest coś równie groźnego, co może skończyć się utratą zębów – choroby dziąseł i przyzębia czyli tzw. paradontoza. Szacunkowo może cierpieć na nie aż 70 proc. Polaków.

Periodontopatie są kolejną plagą naszych czasów
Paradontoza, czyli najbardziej przewlekła choroba przyzębia to olbrzymi problem pacjentów stomatologicznych w Polsce. To druga, obok próchnicy, najpowszechniejsza choroba jamy ustnej w naszym kraju, a także jedna z głównych przyczyn utraty zębów u osób dorosłych na świecie.

Dane Polskiego Towarzystwa Periodontologicznego potwierdzają, że stan przyzębia Polaków jest bardzo zły.

 - Badania epidemiologiczne przeprowadzone w Polsce w latach 2011-2014 wykazały, że odsetek osób ze zdrowym przyzębiem oscyluje pomiędzy 1,6 proc. w grupie 35-44 lata i 0,8 proc. w grupie 65-74 lata. Z kolei u ponad 16 proc. osób rozpoznaje się zaawansowane zapalenie przyzębia - opowiada Monika Stachowicz, stomatolog z Centrum Leczenia i Profilaktyki Paradontozy Periodent w Warszawie. - Co zaskakuje, niepokojące dane dotyczą również dzieci i młodzieży, bowiem szacuje się, że problemy z dziąsłami ma już połowa 7-latków i 75 proc. 12-latków – dodaje stomatolog.

Główną przyczyną chorób przyzębia, które atakują dziąsła i tkanki okalające ząb, są bakterie oraz nieprawidłowa higiena jamy ustnej. - Zaczyna się z pozoru niewinnie, od płytki nazębnej, która nieustannie tworzy się na powierzchni zębów. W normalnych warunkach ten lepki i bezbarwny biofilm zawierający głównie bakterie Gram-ujemne, m.in. szczepy Porphyromonas gingivalis, Tannerella forsythia czy Treponema denticola, możemy łatwo usunąć szczotkując zęby. Jeśli jednak płytka nazębna nie jest regularnie usuwana dochodzi do jej mineralizacji i utwardzenia, czyli powstania kamienia nazębnego. Aby ten powstał potrzeba kilkudziesięciu godzin – wyjaśnia Monika Stachowicz.

Kamień nazębny
Kamienia nazębnego nie usunie się już niestety szczoteczką. Gdy osadzi się wzdłuż linii dziąseł, bakterie zaczynają się namnażać i wyzwalać szkodliwe produkty uboczne, które podrażniają tkanki i wyzwalają naturalną reakcję zapalną organizmu. Tak wygląda geneza stanu zapalnego dziąseł, którego objawy są często lekceważone przez pacjentów.

- Są to zaczerwienienie i krwawienie dziąseł tzw. objaw różowej szczoteczki, ich obrzęk, tkliwość oraz nadwrażliwość zębów. Zapalenie dziąseł to stan całkowicie odwracalny, jeśli odpowiednio zareagujemy. W innym wypadku stosunkowo łagodna infekcja może przekształcić się w zapalenie przyzębia –przestrzega stomatolog.

POLECAMY W SERWISACH