PARTNER PORTALU
partner portalu partner portalu

Wirus na dniach przetestuje wydolność systemu ochrony zdrowia

Autor: PAP • Źródło: PAP/ms
18-03-2021, 13:58
Wirus na dniach przetestuje wydolność systemu ochrony zdrowia Kolejna pandemia COVID-19 (fot. shutterstock)
- Pierwsze pozytywne efekty wprowadzonego lockdownu zauważymy najwcześniej po 10-14 dniach, a może jeszcze później - ocenia dr hab. Jarosław Drobnik, naczelny epidemiolog Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

- Zawsze tego typu działania dają efekt odroczony w czasie. I on jest mniej więcej po 10-14 dniach. Trudno powiedzieć, czy teraz tak będzie, czy troszeczkę się to nie przesunie ze względu na biologię wirusa, która jest troszeczkę odmienna niż to, z czym mieliśmy do tej pory do czynienia. Ale mniej więcej takiego okresu potrzebujemy, żeby zobaczyć efekty tych działań - powiedział dr Drobnik.

Dodał, że najbliższe trzy tygodnie będą bardzo trudne, choć ekspert liczy, że maksymalna liczba dziennych zakażeń zostanie osiągnięta w najbliższych kilku dniach.

- Mam nadzieję, że to się ustabilizuje. A następnie dzięki działaniom związanym z rygorem sanitarno-epidemiologicznym będzie powoli się zmniejszało, jeżeli chodzi o liczbę zachorowań. Jeśli tak nie będzie, a wirus jest naprawdę nieobliczalny, to mogą nas czekać bardzo trudne czasy w kontekście systemu ochrony zdrowia i dostępności tego systemu dla pacjenta - powiedział ekspert.

Dr Drobnik wyraził nadzieję, że dzienna maksymalna liczba zachorowań w Polsce nie będzie dużo większa niż 30 tys.

Wydolność systemu ochrony zdrowia

- To jest wróżenie z fusów. Mam nadzieję, że pułap będzie gdzieś na poziomie 30 tys., bo jeśli go przekroczymy, to naprawdę sytuacja będzie krytyczna - powiedział lekarz.

Podkreślił, że najwięcej zależy od tego, jak potraktujemy zalecenia i obostrzenia.

- To zależy od tego, czy zechcemy na te ostatnie trzy, cztery tygodnie zmobilizować się w wymiarze indywidualnym i społecznym, bo ryzyko transmisji wirusa jest dużo, dużo większe. W związku z tym nie tylko kluczowe staje się noszenie maseczki, ale prawidłowe noszenie maseczki. A druga fundamentalna rzecz to dystansowanie, unikanie zbiorowisk, niepotrzebnych kontaktów. To jest wielki czynnik ryzyka i wielu pacjentów doświadcza niestety skutków niefrasobliwości - powiedział dr Drobnik.

Postawa zniechęcenia 

Ocenił, że podstawowym błędem, jaki popełniamy obecnie, jest pewna "postawa zniechęcenia".

- Nam już chyba za bardzo spowszedniał ten koronawirus. Uznaliśmy, że skoro już są szczepienia na horyzoncie, to możemy się czuć bezpiecznie. A to nieprawda. Część osób przyjęła dopiero pierwszą dawkę, a to nie w pełni chroni. Musimy sobie uświadomić, jak krytycznym elementem w transmisji wirusa są nasze interakcje. Im mniej niepotrzebnych spotkań, tym większe prawdopodobieństwo, że uchronimy siebie i swoich bliskich. To jest naprawdę kluczowe - powiedział ekspert. 

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
COVID-19   szczepionka  

POLECAMY W SERWISACH