PARTNERZY PORTALU
partner portalu partner portalu

Ważne zmiany w leczeniu stomatologicznym na NFZ. Wiceminister zapowiedział, co jest w planach

Autor: miro • Źródło: sejm.gov.pl
01-12-2022, 12:12
Ważne zmiany w leczeniu stomatologicznym na NFZ. Wiceminister zapowiedział, co jest w planach Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska podczas posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia Fot. PAP/Mateusz Marek
Czy pacjenci mogliby dopłacać do świadczeń stomatologicznych i jaka jest szansa, aby zwiększyć dostępność do leczenia zębów w narkozie w przypadku osób niepełnosprawnych - zastanawiano się podczas posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia. W trakcie obrad pewne zmiany finansowaniu świadczeń zapowiedział wiceminister zdrowia.
  • Scenariusz współpłacenia za świadczenia stomatologiczne (realizowane ze środków publicznych) przez osoby leczone powinien być przedyskutowany
  • Ministerstwo Zdrowia zapowiada zajęcie się problemem kiepskiego dostępu do opieki stomatologicznej realizowanej w znieczuleniu ogólnym
  • Dentyści nie chcą podpisywać kontraktów z NFZ, gdyż wycena procedur stomatologicznych nie pokrywa kosztów realizowania świadczeń. Ostatnie zmiany w cennikach publicznego płatnika nie zmienią znacząco sytuacji

Zbyt drogie świadczenia stomatologiczne dla NFZ 

Komercyjne usługi dentystów - co do zasady - zaczynają się od kilkuset złotych a nierzadko kończą na kilkudziesięciu tysiącach. To przede wszystkim wynik stosowanych drogich materiałów i technologii. Taka jest współczesna stomatologia. Trudno oczekiwać, że spektakularnie większe pieniądze na leczenie jamy ustnej pojawią się w kasie NFZ. W takiej sytuacji jedynym sposobem na urealnienie zakresu i jakości oferowanych świadczeń stomatologicznych jest sięgnięcie po pieniądze pacjenta.

Dopłaty do leczenia przez pacjentów?

- Należałoby przedyskutować scenariusz współpłacenia za świadczenia stomatologiczne, realizowane ze środków publicznych przez osoby leczone - taką propozycję przedstawił poseł Andrzej Sośnierz.

W jego ocenie niewielkie dopłaty mogłyby pojawić się w przypadku leczenia dzieci i młodzieży, zdecydowanie wyższe - gdy na fotelu dentystycznym zasiądzie osoba dorosła.

- Żadnego systemu opieki zdrowotnej nie stać jest na pełne finansowanie leczenia stomatologicznego, a to z prostego powodu, że jest ono wyjątkowo kosztowne – argumentował poseł.

Bolesław Piecha wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Zdrowia przekonywał, że w krajach bogatszych od Polski bardzo pragmatycznie podchodzi się do finansowania tego typu świadczeń, uzależniając je m.in. od zaakceptowania przez ubezpieczycieli planu leczenia.

Według Bolesława Piechy dopłata, na przykład do lepszych materiałów stomatologicznych, powinna być dopuszczona, chociażby z tego względu, że w obecnych realiach taki scenariusz jest realizowany, tyle że w sposób nieoficjalny.

Zgodna rodziców na leczenie dzieci - problemem 

Uczestnicy spotkania zgodzili się, że priorytetem w leczeniu stomatologicznym za publiczne pieniądze powinna być opieka roztoczona głównie nad dziećmi, młodzieżą i osobami niepełnosprawnymi.

Jeśli chodzi o tę pierwszą grupę – pojawił się pomysł odejścia od wymaganej obecności rodziców podczas leczenia dziecka. Taka sytuacja sprawia, że efektywność działania gabinetów stomatologicznych w szkołach i dentobusach jest mocno ograniczona.

Pomysł padł, jednak szybko został skontrowany przez Bolesława Piechę, który przypomniał, że w obecnych realiach ograniczanie – nawet w dobrej sprawie - praw rodzicielskich nie wchodzi w rachubę. Wiele o nastawieniu Polaków do tych kwestii świadczą chociażby problemy z realizacją szczepień obowiązkowych.

Pomoc dla osób niepełnosprawnych konieczna  

W trakcie posiedzenia Komisji Zdrowia padła z ust wiceministra zdrowia Waldemara Kraski deklaracja wsparcia osób niepełnosprawnych, które wymagają leczenia stomatologicznego w znieczuleniu ogólnym. Od lat znane są problemy z dostępem do tego typu świadczeń. W wielu przypadkach potrzebujący szukają pomocy za granicą, na przykład w Czechach.

Pojawiła się propozycja, aby wyodrębnić wycenę pracy anestezjologa i płacić za nią z oddzielnego funduszu. Taki zabieg mógłby wesprzeć nieopłacalne obecnie świadczenia udzielane w narkozie.

- Zmierzymy się z problemem, dokonamy odpowiednich wycen, tak aby zapewnić nie tylko leczenie planowe, ale także pomóc pacjentom z nagłym bólem - zapewnił Waldemar Kraska

Czy Ministerstwo Zdrowia daje duże pieniędzy na stomatologię? 

Kwestią, która poróżniła uczestników spotkania były nakłady na stomatologię publiczną. Czy wzrost pieniędzy na leczenie i profilaktykę z 1,63 mld zł w 2020 r. do 2,77 mld zł w 2023 r. jest znaczący, czy nie? Czy dobrym pomysłem jest wybranie za rok bazowy porównania okresu pandemii, w czasie której przecież skala korzystania ze świadczeń stomatologicznych była wyjątkowo niska? Czy o priorytetach w opiece zdrowotnej najlepiej świadczą suche kwoty przeznaczane na stomatologię, czy raczej ich procentowe przyrównanie do innych nakładów na leczenie pacjentów?

O zależnościach procentowych mówił Rajmund Miller. Mówił on, że w ostatnich latach nastąpił zdecydowany spadek środków, które są przekazywane na opiekę stomatologiczną w stosunku do nakładów ogółem. 2019 r. był najgorszy pod tym względem (2,21 proc. środków przeznaczanych w ogóle na opiekę medyczną przez NFZ). Wcześniej wskaźnik ten sięgał 4 proc. 

Posłów nie przekonała także informacja Waldemara Kraski, że NFZ w 2022 r. zwiększył dodatkowo wydatki na leczenie stomatologiczne o ponad 54 mln.

Wiceminister zdrowia mówił tez o liczbie stomatologów. Powiedział, że zarejestrowanych jest 43634 lekarzy dentystów mających prawo wykonywania zawodu. Natomiast liczba studentów na kierunku lekarsko - dentystycznym od kilku lat jest stała. W 2019 r. było ich 4384, teraz 4428 - przekazał.

Posłowie dopytywali także czy fakt, że z pomocy udzielanej w dentobusach w 2021 r. skorzystało 60 tys. dzieci a w I półroczu 2022 r. już 47 tys. - dobrze świadczy o publicznym płatniku, czy nie? Dlaczego w woj. małopolskim praca dentobusu kosztowała płatnika w 2021 r. tylko 118 tys. zł a na Podlasiu aż dziesięciokrotnie więcej? Czego może dowodzić fakt, że w tym pierwszym województwie mobilny gabinet stomatologiczny odwiedziło w 2021 r. 5 tys. pacjentów, a w tym drugim 19 razy więcej?

Skandalicznie niskie pieniądze na niektóre procedury stomatologiczne

Można zadać jeszcze jedno pytanie, czy opieka nad dziećmi, młodzieżą i osobami niepełnosprawnymi to jedyne wyzwania, przed którymi stoi system opieki zdrowotnej?

Z wypowiedzi uczestników posiedzenia wynika, że absolutnie nie.

Prof. Agnieszka Mielczarek, konsultant krajowy w zakresie stomatologii zachowawczej z endodoncją w obrazowy sposób przedstawiła problem niedoszacowania wycen realizowanych procedur przez lekarzy dentystów. Bywają procedury, za które stomatolog dostaje mniej pieniędzy niż kosztuje skorzystanie z publicznej ubikacji. Przy takich uwarunkowaniach to oczywiste, że jest coraz mniej chętnych do realizowania kontraktów stomatologicznych.

Nie zawsze tak było. Bolesław Piecha przypomniał, że niegdyś w zasadzie każdy stomatolog, chciał współpracować z NFZ. Kontrakty dawały stabilność zawodową i zapewniały należyty zysk. Obecnie sytuacja wymknęła się spod kontroli. Dentyści głosują nogami, gremialnie odmawiając podpisywania nowych umów z publicznym płatnikiem.

Wśród dentystów nie ma nadziei na poprawę tej sytuacji. Ostatnie przymiarki do zauważalnego podwyższenia wycen procedur w periodontologii i chirurgii stomatologicznej są koniecznością, ale nie gwarantują opłacalności realizowanych kontraktów. Jedną ręką pieniądze są dawane, drugą odbierane – oceniają stomatolodzy, wskazując na stosowanie współczynników obniżających wycenę procedur (o 20 30 proc.) realizowanych w pakietach podczas jednej wizyty pacjenta.

Pytań wciąż jest więcej niż odpowiedzi.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
NFZ   dentysta   Ministerstwo Zdrowia   stomatologia dziecięca  

POLECAMY W SERWISACH