PARTNER PORTALU
partner portalu partner portalu partner portalu

Walijscy dentyści domagają się osłabienia ograniczeń spowodowanych pandemią

Autor: nieck • Źródło: en
07-09-2021, 08:59
Walijscy dentyści domagają się osłabienia ograniczeń spowodowanych pandemią Następstwem pandemii jest pogarszający się stan zdrowia jamy ustnej (fot. Shutterstock)
Brytyjska stomatologia nie wróciła do funkcjonowania jak przed pandemią, efektem jest niestety pogarszający się stan zdrowia stomatologicznego pacjentów.
  • Trwa dyskusja między środowiskiem  stomatologów a dysydentami kształtującymi politykę zdrowotną w Walii.
  • Gabinety dentystyczne nadal przyjmują głównie pilne przypadki, natomiast świadczenia z zakresu stomatologii zachowawczej nie wróciły do poziomu sprzed pandemii COVID-19.
  • Pojawiły się postulaty, by wobec rosnącej odporności zbiorczej uzyskanej także wskutek szczepień, poluzować zasady funkcjonowania praktyk stomatologicznych, co w efekcie zwiększy liczbę przyjmowanych  pacjentów. 

Walijski oddział British Dental Association (BDA) wzywa rząd do złagodzenia obostrzeń związanych z pandemią COVID -19. Tylko takie rozwiązanie pozwoli uniknąć niepotrzebnej utraty zębów przez pacjentów i umożliwi lepsze efekty leczenia, gdy wzrośnie frekwencja na wizytach kontrolnych.

Russell Gidney, przewodniczący Welsh General Dental Practice Committee BDA, ostrzega, że jeśli obecne obostrzenia będą obowiązywać bez zmian, to próchnica zębów, choroby dziąseł i nowotwory będą się rozwijać  niezauważone i niezdiagnozowane.

Ekspert podkreśla , że rygorystyczne środki higieny i czas, który ma upłynąć między kolejnymi pacjentami sprawia, że przyjmowane są głównie osoby z pilnymi problemami.  Co oznacza, że mało zaawansowane schorzenia  często nie są leczone, dopóki nie zaczną powodować  bólu. Oczywiście im później pacjent trafia do dentysty, tym poważniejszych  wymaga  zabiegów.

Podczas pandemii COViD-19 nasiliły się choroby przyzębia

- Zanim ten zaawansowany stan stanie się  problemem, istnieje konieczność przeprowadzenia leczenia endodontycznego, czy wypełnienia ubytków.  Niestety choroby przyzębia  dają objawy dopiero, gdy pojawia się rozchwianie zębów, a wtedy na leczenie jest już za późno. Zatem kończy się na ekstrakcji zębów, które dentysta mógłby uratować, gdyby pacjent przyszedł do niego wcześniej.

Z danych zebranych przez NHS (brytyjski odpowiednik NFZ) do grudnia 2020 r. zrealizowano ok. 30 proc. świadczeń w porównaniu z ich liczbą sprzed pandemii COVID-19.

Dr Gidney podkreśla, że przy obecnym wysokim poziomie wyszczepienia przeciwko COVID-19 Walia powinna znieść rygorystyczne środki ochrony osobistej.

 Tymczasem strona rządowa podkreśla, że od początku pandemii dentyści przyjęli ponad 1,5 mln pacjentów i  udzielili 350 tyś zdalnych konsultacji, za pośrednictwem telefonu lub Skype'a. - Stomatologia była dla nas jedną z najbardziej wymagających dziedzin medycyny. Co wynika to z procedur generujących aerozol, na przykład podczas zabiegu oczyszczania powierzchni ubytku pod wypełnienie.  Inny czynnik zwiększający ryzyko  przenoszenia zakażeń to mała odległość między dentystą i jego pacjentem. W takim środowisku konieczne są  środki ochrony osobistej, które skutecznie zapobiegną infekcji.

Dyskusja ta toczy się po tym, jak główny specjalista ds. stomatologii w Anglii, Sara Hurley, ogłosiła zmiany w wymaganiach dotyczących długości przerwy między pacjentami. Nie jest ona już potrzebna po zabiegach podczas których dochodzi do wytwarzania aerozolu jeżeli kolejne wizyty odbywają się  z udziałem członków tego samego gospodarstwa domowego.

Nadal zaleca się jednak przeprowadzanie dezynfekcji i czyszczenia środowiska pomiędzy pacjentami mieszkającymi razem.

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
dentysta   opieka stomatologiczna   pacjent   COVID-19  

POLECAMY W SERWISACH