PARTNERZY PORTALU
partner portalu partner portalu

Trzy średnie krajowe dla lekarza specjalisty. Nowy szef NRL mówi, co uzdrowi system

Autor: PTWP - RynekZdrowia.pl • Źródło: Rynek Zdrowia
21-05-2022, 07:37
www.rynekzdrowia.pl
Trzy średnie krajowe dla lekarza specjalisty. Nowy szef NRL mówi, co uzdrowi system Lekarz specjalista w szpitalu ma zarabiać trzy średnie krajowe Fot. AdobeStock
Wizyty prywatne jako klucz do leczenia "na NFZ" nie są mitem. Jednak sami lekarze twierdzą, że zjawisko to jest patologią. Jak rozwiązać ten problem? Jeden lekarz, jeden etat i płaca w wysokości trzech średnich krajowych - postuluje nowy prezes Naczelnej Rady Lekarskiej dr Łukasz Jankowski.
  • Potrzebne jest unormowanie płac w polskim systemie ochrony zdrowia, bowiem w środowisku są lekarze zarabiający żenująco mało, ale są tacy, których zarobki są bardzo wysokie.
  • Pokłosiem niskim płac jest sytuacja, w której pacjent, by dostać się na planowy zabieg do szpitala idzie na prywatną wizytę do specjalisty z tego szpitala.
  • Receptą na tę patologię wg prezesa NRL Łukasza Jankowskiego jest jeden etat i płaca dla specjalisty w wysokości trzech średnich krajowych

Prywatna wizyta przepustką do szpitala państwowego. To patologia

Zdarzają się przypadki,  w których pacjent, że ominąć długą kolejkę w oczekiwaniu na przyjęcie do państwowego szpitala idzie na prywatną wizytę do specjalisty, czy ordynatora z tego właśnie szpitala. W ocenie prezesa NRL,  Łukasza Jankowskiego taka sytuacja jest zwykłą  patologią, która wymaga skutecznego przeciwdziałania. Za takie nowy prezes NRL uważa zapewnienie odpowiedniej ilości kadry i wystarczającego finansowania. 

- Dzisiaj ludzie chcą pominąć kolejki, bo po prostu wiele tygodni czekają na zabieg. Jeżeli dochodzi do takich sytuacji, to jest to naganne - a patrzymy pewnie na kraje Europy Zachodniej, które sobie z tym systemem radzą i rozdzielają system prywatny od systemu państwowego, w szczególnych przypadkach pozwalając lekarzom, tym szczególnie zasłużonym czy też szczególnie doświadczonym, na przyjmowanie prywatnie. Ale nigdy nie jest to klucz do państwowego systemu i tak po prostu nie może być, żeby prywatna wizyta otwierała drzwi do systemu państwowego - zaznaczył Jankowski podczas dyskusji na antenie Polsat News.

Jeden etat, jedna dobra pensja

Nowy prezes samorządu lekarskiego zapowiedział, że skupi swoje działania na wykorzenieniu tej "patologii " polskiego systemu opieki zdrowia.

Proponowane przez niego rozwiązanie to lekarz, pracujący na jednym etacie za godziwe pieniądze w tym miejscu pracy.

- Czy to będzie prywatny szpital, czy to będzie szpital państwowy, ważne jest, żeby mógł to robić w warunkach, które wszyscy uznajemy za godne - stwierdził Jankowski. - Gdybyśmy dzisiaj mieli finansowanie na dobrym poziomie, zadbane również ze strony decydentów, jeżeli chodzi o asystentów lekarza, o rozwiązania telemedyczne, to byłoby nam łatwiej w tym niedoborze kadry dążyć do takich rozwiązań jak separacja systemu prywatnego i państwowego. Jest jakaś droga już obrana przez kraje zachodnie, ale nie wylewajmy dziecka z kąpielą, uogólniając i mówiąc kategorycznie "nie wolno odbywać wizyt ordynatorskich czy profesorskich", bo pewnie coś jest z tym nie tak - dodał prezes NRL.

Konieczna podwyżka płac w ochronie zdrowia. Dla lekarza trzy średnie krajowe

Rozwiązaniem problemu wg  Łukasza Jankowskiego jest   płaca dla lekarza specjalisty równa trzem średnim krajowym, natomiast dla lekarza bez specjalizacji - dwóm średnim krajowym. Takiego właśnie rozwiązania dotyczyła uchwała krajowego zjazdu lekarzy. Niestety dyskusja w środowisku nadal sprowadza się do informacji o ustawie o płacy minimalnej w ochronie zdrowia, która nie powinna być, ale jest płacą realną.

Dysydenci zdają się zapominać, że rynek pracy dla lekarzy jest rynkiem europejskim. Polska powinna być zatem konkurencyjna, by zatrzymać odpływ kadry i zachęcić kadry z  innych krajów do przyjeżdżania do Polski.

Obecnie płacę minimalną w ochronie zdrowia, otrzymuje około 20 proc. lekarzy. Zatem w każdym środowisku są tacy, którzy zarabiają bardzo dużo i tacy, którzy zarabiają wręcz niegodnie mało. 

- Te 80 proc. to różne formy wykonywania zawodu: często jest to kontrakt, a więc brak urlopów, brak ubezpieczeń i tak dalej; często to są również nadgodziny - podkreślał prezes NRL.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
Ministerstwo Zdrowia   wynagrodzenia   NRL  

POLECAMY W SERWISACH