PARTNERZY PORTALU
partner portalu partner portalu

Trwa łowienie dentystów na pomoc doraźną w Kielcach

Autor: miro • Źródło: ms
25-06-2021, 08:18
Trwa łowienie dentystów na pomoc doraźną w Kielcach W Kielcach bezproduktywne połowy świadczeniodawców (fot. unsplash)
Przedłużenie przez NFZ terminu rozstrzygnięcia postępowania konkursowego na świadczenie stomatologicznej pomocy doraźnej w Kielcach – oznacza jedno – brak chętnych do podjęcia się tego zadania.
  • Od lat nie ma chętnych do prowadzenia doraźnej pomocy stomatologicznej w Kielcach (stawka ryczałtowa 900 zł za 12-godzinny dyżur).

  •  Wciąż brak jest konkretów w sprawie uruchomienia nocnej i świątecznej pomocy stomatologicznej. 

  • Próby doprowadzenia do funkcjonowania pogotowia stomatologicznego kończą się na wzajemnych oskarżeniach urzędników.  

Świętokrzyski OW NFZ do 30 czerwca 2021 r. przedłużył termin rozstrzygnięcia postępowania konkursowego nr: 13-21-000119/STM/07/1/07.1850.118.03/01 w zakresie świadczenia stomatologicznej pomocy doraźnej na okres od 1 lipca 2021 r. do 30 czerwca 2022 r., obszar Kielce, powiat kielecki.

Informacje dostępne są pod numerem telefonu: 41 36 46 199

Przypomnijmy, że o braku doraźnej pomocy stomatologicznej w Kielcach dyskutuje się latami.

Ostatnio (13 maja) sprawa trafiła pod obrady sesji rady miasta. Niewiele z przebiegu dyskusji nad tematem wynika.

Oto relacja z sesji rady miasta.

- Wciąż czekam na odpowiedź na pismo, które wysłałem do przedstawicieli sejmiku województwa świętokrzyskiego, żeby zachęcić ich do włączenia się w akcję uruchomienia doraźnej pomocy stomatologicznej – poinformował Szczepan Skorupski, sekretarz miasta. - Postępów w tym temacie nie ma – stwierdził.

Niezadowolenia z takiej odpowiedzi nie kryli radni, którzy uważają, że sekretarz mógł bardziej zaangażować się w problem.

Rozwiązywanie problemu poprzez wysyłanie pism

- Nie wiem czy wysłanie pisma z jednego do drugiego urzędu, oddalonych od siebie o 100 metrów w linii prostej, to maksimum tego co sekretarz może zrobić. Moim zdaniem wystarczy podejść do tego urzędu i spotkać się z ludźmi – replikował radny Arkadiusz Ślipikowski. - Wysłanie pisma przedłuża sprawę o kolejne tygodnie i miesiące, a mieszkańcy wciąż nie mają opieki. Nie rozumiem tej sytuacji – dodał radny.

- Niepokoi mnie ta bezczynność. Nie wystarczy napisać jednego pisma i spocząć na laurach. Zachęcam pana sekretarza do pracy, bo widzę, że zaciął się w tym temacie. Wygląda na to, że robi co może, ale skoro niewiele może, to niewiele robi – stwierdził radny Wiesław Koza.

Spacerowanie nie rozwiąże problemu

POLECAMY W SERWISACH