PARTNER PORTALU
partner portalu partner portalu

Stomatologia szkolna - wyblakły priorytet rządu?

ms
08-02-2021, 09:09
Stomatologia szkolna - wyblakły priorytet rządu? Andrzej Cisło, wiceprezes NRL, przewodniczący KS NRL (fot. Fotolia/PTWP)
Coraz mniej osób pamięta słowa byłej premier Beaty Szydło, zawarte w expose „Jak wielokrotnie zapowiadaliśmy, będziemy realizować program tworzenia gabinetów stomatologicznych i lekarskich w szkołach”. Czy to wystarczający powód, żeby zapomnieć także o stworzonych gabinetach?

O tym, że zupełnie nierealne jest odpracowanie przez działające w szkołach gabinety stomatologiczne zaliczek, wypłacanych co miesiąc w formule 1/12 rocznego kontraktu - przekonany jest Andrzej Cisło, wiceprezes NRL i przewodniczący Komisji Stomatologicznej NRL.

- Nie można liczyć na zniwelowanie zaległości, i to niezależnie od tego jak odległa w czasie ustawiona byłaby cezura na tak zwane odrobienie kwot wypłaconych wcześniej przez NFZ - uważa Andrzej Cisło.

- Materia jest złożona. Mam nadzieję, że rząd podtrzymuje zapewnienia o priorytetowym traktowaniu opieki stomatologicznej nad dziećmi i młodzieżą, czego przejawem miała być misja zdrowotna, pełniona przez dentobusy i gabinety stomatologiczne w szkole. Zapewnienia są cenne, ale nie wystarczające. O ile dentobusy wykorzystane zostały w nowej, oczywiście niełatwej roli jednostek odpowiedzialnych za leczenie osób chorych na COVID-19, z czym wiązała się odpowiednia wycena świadczeń, to szkolne gabinety stomatologiczne mogły tylko wyczekiwać zaliczek. Ich praca została zamrożona w I kw. 2020 r. i ta hibernacja trwa do dzisiaj. Nikt kto zna specyfikę pracy gabinetu stomatologicznego, w tym harmonogram przyjęć pacjentów, nie ma wątpliwości, że nadgonienie kontraktów jest czystą fikcją – przekonuje wiceprezes NRL.

- Wsparcie być musi i o takie rozwiązanie nieustannie zabiegamy. Stałe podkreślamy ryzyko szkody wizerunkowej, jaką poniesie status opieki stomatologicznej nad dziećmi. Tu straty odrabiać będziemy latami. Jeśli lekarze zwątpią w to, że jest to stabilny program i stabilna praca, to możemy nie doczekać się nowego narybku w tym segmencie stomatologii - uważa Andrzej Cisło.

- Gdy słyszymy o inicjatywach, mówiących o usankcjonowaniu nielimitowanych świadczeń stomatologicznych dla dzieci i młodzieży, rodzi się od razu pytanie o narzędzia, które ten tryb pracy by umożliwiały. Reguła wydaje się dość prosta: za przekroczone limity w leczeniu dzieci i młodzieży płaci subfundusz innowacyjno - terapeutyczny Funduszu Medycznego. Ustawa o Funduszu Medycznym określa też limit wartości tej nadpłaty. W roku 2021 jest to kwota do 600 mln zł. Obejmuje wszystkie rodzaje świadczeń, w których to przekroczenie mogłoby nastąpić. NFZ ma się „upominać” o to dofinansowanie kwartalnie. Zobaczymy w trakcie roku czy zapisane limity są wystarczające. W przeciwnym przypadku rzeczywistość sprowadzimy do zaklęcia, że po prostu ma być dobrze - mówi wiceprezes NRL.

- Nie ma stu sposobów na przekonanie decydentów - jest tylko parę. W zasadzie wszystko już było: petycje, interpelacje , materiały prasowe , radiowe. Nawet nie ma co rozważać wariantu polegającego na braku pozytywnej decyzji w sprawie gabinetów szkolnych. Rozmowy cały czas trwają. Innej drogi nie ma - twierdzi Andrzej Cisło.

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH