PARTNER PORTALU
partner portalu partner portalu

Śląsk: ujęto drugiego podejrzanego o zabójstwo dentysty w barze z kebabem

Autor: PAP • Źródło: PAP/en
23-02-2021, 12:25
Śląsk: ujęto drugiego podejrzanego o zabójstwo dentysty w barze z kebabem Obaj sprawcy pobicia i śmierci dentysty są w areszcie (fot. Pixabay)
Półtora roku temu w barze z kebabem w Zabrzu dwóch mężczyzn zadało jedzącemu tam dentyście ciosy w głowę, lekarz wskutek obrażeń zmarł. Dochodzenie w tej sprawie toczy się bardzo wolno.

Mateusz O. został zatrzymany 22 lutego 2021 r., po tym jak zgłosił się na wezwanie prokuratury - poinformowała PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach Joanna Smorczewska. - Usłyszał zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Prokurator skierował do sądu wniosek o tymczasowy areszt, czekamy na decyzję sądu - powiedziała PAP prok. Smorczewska. Posiedzenie sądu w tej sprawie ma się odbyć 23 lutego.

12 października 2019 r. późnym wieczorem 39-letni Filip P. przyszedł do baru i zamówił kebab. W barze byli też Sylwester K. z partnerką i Mateusz O. Na nagraniu z monitoringu lokalu widać, że mężczyźni wymienili kilka zdań. W pewnym momencie do siedzącego przy stole i jedzącego dentysty podbiegł Mateusz O. i uderzył go pięścią w głowę, w okolicę skroni. Kilkadziesiąt sekund później cios w głowę zadał mu Sylwester K. 39-latek upadł na podłogę, trzymając wciąż w ręku jedzenie, którym zaczął się krztusić. Obsługa baru wezwała policję i pogotowie. 39-latek zmarł jeszcze w barze.

Początkowo sądzono, że zadławił się jedzeniem, dopiero sekcja zwłok wykazała krwiaki mózgu. Sylwester O. został zatrzymany, postawiono mu zarzut i wciąż przebywa w areszcie, natomiast Mateusz O., który mieszka i pracuje za granicą, do tej pory  został przesłuchany tylko raz, wkrótce po zajściu w barze.

Ten fakt, a także przeciągające się śledztwo Prokuratury Rejonowej w Zabrzu, objęte następnie dozorem przez Prokuraturę Okręgową w Gliwicach, bulwersuje ojca zmarłego dentysty, Ryszarda Pasiekę. Zarzuca on policji i prokuraturze opieszałość i niedbałość, a opinii z sekcji zwłok syna - istotne braki. Jego zdaniem nie ustalono m.in., czy doszło do przerwania rdzenia kręgowego.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach Joanna Smorczewska zapewniła w rozmowie z PAP, że śledczy dokładają wszelkich starań, aby ustalić przyczynę śmierci 39-latka i kto jest za nią odpowiedzialny. Przyznała, że śledztwo w pierwszym etapie nie było prowadzone w optymalny sposób, stąd decyzja o objęciu go nadzorem przez prokuraturę okręgową.

- Kluczowa w sprawie w zakresie kwalifikacji prawnej czynów, jaka będzie mogła zostać ostatecznie przypisana podejrzanym, jest opinia instytucji specjalistycznej dotycząca ustalenia przyczyny i mechanizmu zgonu pokrzywdzonego, rodzaju obrażeń, jakich Filip P. doznał w wyniku poszczególnych zadanych mu uderzeń. Obecnie prokuratura oczekuje na wydanie wskazanej opinii - poinformowała PAP.

- Dopiero po uzyskaniu kompletnej opinii biegłych możliwe będzie dokonanie oceny zgromadzonego materiału dowodowego pod kątem kwalifikacji prawnej czynów, które należy zarzucić każdemu z podejrzanych - dodała.

- Z mozołem próbujemy wraz z klientem skłonić wymiar sprawiedliwości do właściwej aktywności, która pozwoli pociągnąć sprawców tego odrażającego czynu do odpowiedzialności. W końcu mamy poczucie, że sprawa ruszyła do przodu - powiedział 23 lutego PAP pełnomocnik ojca Filipa P. mecenas Krzysztof Bohosiewicz. 

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
dentysta  

POLECAMY W SERWISACH