PARTNER PORTALU
partner portalu partner portalu

Propofol główną przyczyną śmierci pacjenta w gabinecie stomatologicznym

ms
09-12-2020, 13:13
Propofol główną przyczyną śmierci pacjenta w gabinecie stomatologicznym Propofol w gabinecie stomatologicznym (fot. unsplash)
36-letni Michael Anderson doznał zatrzymania akcji serca po podaniu propofolu. Nastąpiło to tuż przed zabiegiem leczenia kanałowego, które miał podjąć dentysta z Melbourne.

Śledczy ustalili, że Michael Anderson odwiedził Specjalistyczne Centrum Stomatologiczne Collins Street 18 w Melbourne kwietnia 2017 r. o godz. 8.45 - w celu poddania się leczeniu kanałowemu. Pacjentowi podano trzy dawki 50 mg propofolu w ciągu 10 minut. Mężczyzna o 9.15 przestał oddychać a o 10.48 - po przewiezieniu go do szpitala Alfreda - został uznany za zmarłego.

Anderson otrzymał propofol jako środek uspokajający. Podawał go anestezjolog Anthony Singh.

Biegły sądowy Forbes McGain - anestezjolog i lekarz intensywnej terapii - powiedział sądowi, że w sprawie istotne są dwie kwestie, które należy zbadać.

Po pierwsze: nie było zapisów, dotyczących ciśnienia krwi u pacjenta przed i po podaniu mu propofolu - pomimo, że jednym z głównych skutków działania środka jest obniżenie ciśnienia krwi.

Po drugie: w takiej sytuacji nie podano metaraminolu, który anestezjolodzy powinni niemal rutynowo mieć pod ręką (w celu podwyższenia ciśnienia krwi i zapobiegnięciu zatrzymaniu krążenia).

- To niezwykle niebezpieczny specyfik, który musi być bardzo, bardzo ostrożnie stosowany, z wielką dbałością w każdym momencie po jego podaniu - powiedział Forbes McGain. - Propofol zawsze, jeśli poda się go wystarczająco dużo, spowoduje zatrzymanie oddechu – dodał biegły sądowy.

Przypomnijmy, że światowej sławy piosenkarz Michael Jackson zmarł 25 czerwca 2009 r. po zażyciu dawki propofolu i benzodiazepiny w swoim domu w Los Angeles.

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH