PARTNER PORTALU
partner portalu partner portalu partner portalu

Próchnica butelkowa i nadmiarowe zęby usuwane w ramach kliniki jednego dnia

Autor: PAP • Źródło: PAP/en
15-07-2021, 07:15
Próchnica butelkowa i nadmiarowe zęby usuwane w ramach kliniki jednego dnia W Katowicach zabiegi w rejonie twarzoczaszki w formule kliniki jednego dnia (fot. Unsplash)
Dzieci, które przechodzą operacje próchnicy butelkowej, nadliczbowych zębów czy guzów w szczęce przebywają w szpitalu tylko kilka godzin.  Oddział Otolaryngologii Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka (GCZD) w Katowicach funkcjonuje w formule kliniki jednego dnia od czerwca.
  • Wcześniej operacje związane z usuwaniem nadliczbowych zębów czy guzów w szczęce wymagały dłuższego pobytu w szpitalu.
  • Teraz po operacji, jeszcze tego samego dnia, dzieci wracają do domu. 
  • Nie tylko szybciej wracają do formy, ale też ograniczenie czasu hospitalizacji jest korzystne w czasach pandemii.
  • Niejednokrotnie to błędy rodziców prowadzą do problemów zdrowotnych u małych pacjentów, które skutkują usuwaniem zębów w znieczuleniu ogólnym i koniecznością stosowania protezy zębowej, wymienianej co kilka miesięcy.

Kto korzysta z kliniki jednego dnia

Z leczenia krótkoterminowego najczęściej korzystają dzieci, którym trzeba usunąć zęby lub wyłuszczyć torbiele w kościach twarzoczaszki. Są też pacjenci, u których pojawiły się stany zapalne w kościach lub tkankach miękkich twarzoczaszki, a także chorzy z łagodnymi lub złośliwymi guzami w obrębie twarzoczaszki. Osobną grupą są dzieci z urazami i pacjenci z wadami wrodzonymi, np. z językiem olbrzymim czy zębami nadliczbowymi.

- Najczęściej naszymi pacjentami są dzieci z ropniami lub z innymi stanami zapalnymi. Nieleczone ropnie zębopochodne mogą prowadzić do ropowicy, a nawet zakończyć się bardzo groźną sepsą, dlatego wymagają pilnej interwencji chirurgicznej. Druga najczęstsza grupa pacjentów to dzieci z urazami, np. po wypadkach komunikacyjnych - wyjaśniła w środę dr hab. Bogusława Orzechowska-Wylęgała, kierująca odcinkiem leczenia krótkoterminowego w Oddziale Otolaryngologii GCZD.

Zabiegi chirurgiczne wykonywane są w znieczuleniu ogólnym lub miejscowym, w zależności od schorzenia i stanu pacjenta. W większości przypadków pobyt pacjenta w szpitalu w związku z zabiegiem ogranicza się do kilku godzin.

Szczególną grupą pacjentów odcinka krótkoterminowego są dzieci z niepełnosprawnościami intelektualnymi lub po porażeniu mózgowym. Zdarza się, że w innych placówkach mają one problem z uzyskaniem pomocy i właściwych świadczeń medycznych, tym bardziej że często z powodu swojego stanu nie dbają prawidłowo o zęby, a przytłoczeni obowiązkami rodzice zaniedbują to. W efekcie zęby się psują i dochodzi do rozwoju stanu zapalnego. W ostatnich tygodniach kilku takich pacjentów przeszło w GCZD zabiegi z zakresu chirurgii szczękowo-twarzowej.

Chirurgia szczękowo-twarzowa u dzieci ma inną specyfikę niż u dorosłych

- Dziecko jest cały czas w okresie rozwoju. Zmienia się jego układ kostny, tkanki rosną, dlatego też nasze działania muszą być szybkie, zwłaszcza w przypadku urazów. U dzieci budowa anatomiczna kości twarzoczaszki różni się od dorosłych: występują inne proporcje kości, małe dzieci mają zawiązki zębów stałych. Wszystko to trzeba uwzględnić podczas zabiegu chirurgicznego u dziecka - wyjaśnia dr hab. Bogusława Orzechowska-Wylęgała.

Specjaliści z zakresu chirurgii szczękowo-twarzowej zwracają uwagę na błędy niektórych rodziców, prowadzące do problemów zdrowotnych u małych pacjentów.

- Dzieci są często karmione sztucznie. Dostają butelkę z odżywką, która jest za słodka. Dziecko zasypia z taką butelką w ustach, w efekcie u malucha bardzo szybko rozwija się próchnica. Rodziców to zwykle nie niepokoi aż do momentu, kiedy pojawi się ropień z powodu pozostawionych korzeni zębów. Wtedy dziecko trafia do szpitala i w pełnym znieczuleniu ma usuwane wszystkie zęby, które nie kwalifikują się do leczenia zachowawczego. Maluchowi trzeba wykonać protezę, którą później co kilka miesięcy trzeba wymieniać - mówi szefowa leczenia krótkoterminowego w Oddziale Otolaryngologii GCZD.

W ten sposób - wskazują specjaliści - dochodzi do sytuacji, w której rodzice, zaniedbując higienę zębów u malucha, fundują sobie i dziecku bardzo poważny problem zdrowotny i wieloletnie leczenie.

- Części zabiegów u dzieci można byłoby uniknąć, gdyby nie zaniedbania rodziców. Niestety, wciąż brakuje właściwej edukacji na temat profilaktyki i higieny i jamy ustnej - zauważa dr hab. Bogusława Orzechowska-Wylęgała.

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH