PARTNER PORTALU
partner portalu partner portalu

Pandemia jako sprawdzian dla lekarzy

Autor: nieck • Źródło: en
10-06-2020, 13:04
Pandemia pokazała, że medycy nie są wojskiem, a co najwyżej pospolitym ruszeniem - wyposażonym w idee pomocy chorym, ale często bez profesjonalnego sprzętu. Czy strażakowi każe się gasić pożar "gołymi rękoma", bo zabrakło wody, hełmów i kombinezonów? - mówi dr Łukasz Jankowski, prezes OIL w Warszawie w rozmowie z Rynkiem Zdrowia.

"Zachowawczych" lekarzy broni też Łukasz Jankowski. - Medycy nie boją się koronawirusa. Pracujemy z różnymi patogenami na co dzień, ale przecież nie bez środków ochrony indywidualnej! Czy strażakowi każe się gasić pożar „gołymi rękoma”, bo zabrakło wody, hełmów i kombinezonów? Do pełnego obrazu sytuacji brakuje jeszcze, by w trakcie takiej walki z żywiołem przełożeni zaczęli bić mu brawo. Wygląda znajomo, prawda? - mówi szef OIL w Warszawie.
 

Prof. Antonina Ostrowska, socjolog medycyny w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN, zwraca uwagę, że w takich sytuacjach jak epidemia koronawirusa przepracowanie i kumulująca się odpowiedzialność za los wielu pacjentów, o których trzeba zadbać mimo nieadekwatnych, trudnych warunków leczenia, powodują napięcie. - Objawia się ono reakcją ucieczkową i chęcią przerzucenie odpowiedzialności na innych - zwłaszcza jeżeli towarzyszy temu lęk o własne życie. Szczególnie nieprzygotowani są młodzi lekarze, którzy często nie znajdują wsparcia u bardziej doświadczonych, starszych kolegów - wyjaśnia.

- Gdy okazało się, że będziemy jednoimiennym szpitalem zakaźnym, pewna bardzo niewielka część lekarzy zaczęła unikać pracy z zakażonymi pacjentami. Oczywiście to ich indywidualna decyzja i mają do niej prawo. Nie oceniam też powodów, które nimi kierowały. Ja jednak miałbym trudność, by z tymi osobami nadal pracować w jednym zespole. Dlaczego? Ponieważ wiem, że w sytuacji zagrożenia mogą zostawić mnie czy innych kolegów z problemem i narazić na sporo większe ryzyko - mówi Rynkowi Zdrowia dr Konstanty Szułdrzyński, kierownik Centrum Terapii Pozaustrojowych Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie i lekarz, który został reporterem - wyposażony w kamerę stworzył dla TVN24 cykl materiałów filmowych, pokazując „zza kulis” pracę medyków podczas epidemii.

Zawód lekarz: już tylko dobrze płatna praca?
Czy bycie lekarzem to nadal misja, powołanie, czy może tylko bardzo dobrze płatny zawód? Co w dzisiejszych czasach oznacza - i powinno oznaczać - bycie w medycynie bohaterem? O to zapytaliśmy prof. Pawła Łukowa, kierownika Centrum Bioetyki i Bioprawa Uniwersytetu Warszawskiego.

- To fałszywa alternatywa. Zawód lekarza to nie zawodowe bohaterstwo. Ale też nie zawód jak każdy inny. Opiera się na przywiązaniu do wartości, które nie sprowadzają się do korzyści własnej lub satysfakcji. Dobra pacjenta nie da się zredukować do dobra lekarza. Stąd profesja ta wymaga bezinteresowności - a ta czasem może wymagać ryzykowania dobrem własnym. Kiedyś nazywano to misją lub powołaniem, dzisiaj mówimy o profesjonalizmie medycznym - ocenia.

SŁOWA KLUCZOWE
COVID-19  

POLECAMY W SERWISACH