PARTNER PORTALU
partner portalu partner portalu

Niewiele wiadomo o przebiegu Covid-19 u dzieci

PAP/kan
22-10-2020, 10:46
Niewiele wiadomo o przebiegu Covid-19 u dzieci Zakażenia u dzieci potwierdza się rzadziej, rzadziej też ciężko przechodzą Covid-19 (fot. pixabay)
W przypadku dzieci uczęszczających do szkół należy starać się jak najbardziej minimalizować ryzyko zakażenia SARS-CoV-2. Niewiele wiadomo o przebiegu Covid-19 u dzieci, ani czy zmiany w płucach wywołane tą chorobą u dzieci będą miały charakter długotrwały – powiedział prof. dr hab. n. med. Jacek Wysocki z Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu.

- Zakażenia u dzieci potwierdza się rzadziej, rzadziej też przechodzą one Covid-19 ciężko. Natomiast dzieci także chorują, a te, które trafiają do nas do szpitala, mają objawy zapalenia płuc, mają duszności, wymagają tlenu - to widzimy. Ewidentnie też zauważamy u nich zmiany w płucach spowodowane chorobą. Tego, czego jednak nadal nie wiadomo - bo takie badania prowadzone są także nadal wśród dorosłych pacjentów - czy te zmiany w płucach dzieci będą miały jakiś charakter długotrwały - mówił prof. dr hab. n. med. Jacek Wysocki z Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu.

Profesor wskazał, że pierwsze wyniki badań wśród dorosłych pacjentów pokazują, że można Covid-19 przechorować, można z tego wyjść, ale uszkodzenia zostają na dłużej. - Ludzie czują to też w normalnym życiu, że po chorobie już się im nie oddycha tak, jak kiedyś - dodał.

Ekspert zaznaczył, że wciąż niewiele wiadomo także o kwestiach związanych z zakażeniem koronawirusem i przebiegiem Covid-19 u najmłodszych pacjentów.

- Są prowadzone różne badania, ale wciąż mało jest na ten temat danych. Jeszcze wiosną na przykład świat alarmował, łącząc to z koronawirusem, że u dzieci pojawia się taka uogólniona reakcja zapalna, coś na kształt choroby Kawasakiego, którą znaliśmy sprzed Covid-19. W ciężkiej postaci tej choroby dochodzi do uszkodzenia płuc, nerek, wątroby itd. Szkopuł w tym, że okazuje się, że połowa z tych dzieci jest Covid-dodatnia, a połowa Covid-ujemna. Nie wiemy co to znaczy, czy te dzieci zakażały się koronawirusem przypadkowo, czy to ma jakikolwiek związek - powiedział.

Dodał, że prowadzone w różnych instytutach badania nie wykazały także, by były np. jakieś składniki diety, które mogłyby wpływać na odporność przed koronawirusem u dzieci, czy też łagodzić u nich przebieg choroby.

- Pojawiły się jedynie podejrzenia dotyczące witaminy D, ale przy wit. D wiemy o tym, że ta suplementacja miałaby sens może, gdyby wykazać u danego człowieka, czyli zrobić mu badania, że tej witaminy mu brakuje. Natomiast podawanie komuś wit. D, jeżeli ma jej w organizmie odpowiednią ilość, może u niego sprowokować kamicę nerkową - mówił.

Profesor zaznaczył jednak, że to, co wiadomo, w odniesieniu do dzieci, to, że rodzice i opiekunowie powinni być wyczuleni i zwracać uwagę przede wszystkim na wszelkie objawy infekcji dróg oddechowych. Podkreślił również, że w przypadku dzieci uczęszczających do szkół należy starać się jak najbardziej minimalizować ryzyko zakażenia SARS-CoV-2.

SŁOWA KLUCZOWE
COVID-19  

POLECAMY W SERWISACH