PARTNER PORTALU
partner portalu partner portalu

Najbardziej oblegane studia w Polsce kosztują nawet 300 tys. zł. Nawet 50 osób na miejsce

Autor: miro • Źródło: infoDENT24.pl
04-09-2022, 08:39
Najbardziej oblegane studia w Polsce kosztują nawet 300 tys. zł. Nawet 50 osób na miejsce Najbardziej oblegane studia w Polsce kosztują nawet 300 tys. zł. Nawet 50 osób na miejsceFot. Shutterstock
Najbardziej oblegane studia w Polsce nie są ani łatwe, ani tanie. Niektórzy, aby je skończyć muszą zapłacić nawet 300 tys. zł. Tymczasem w uczelniach medycznych, w których kształci się lekarzy dentystów (jest ich 10), liczba kandydatów na jedno miejsce od lat oscyluje pomiędzy 20 a 50. Podobnie było i w tym roku. Skąd taka determinacja do zdobycia dyplomu stomatologa?
  • Ministerstwo Zdrowia przygotowało w roku akademickim 2022/23 1334 miejsca dla studentów stomatologii
  • O jeden indeks studenta stomatologii rywalizuje od 20 do 50 kandydatów
  • Studia stomatologiczne w formule płatnej kosztują od 200 do 300 tys. zł
  • Trwa spór o optymalną liczbę lekarzy dentystów, którzy powinni pracować na polskim rynku
  • Udział zatrudnionych lekarzy dentystów zaraz po studiach wynosi 95 proc.
  • Według Salary Expert, dentysta z ponad ośmioletnim stażem w zawodzie zarabia rocznie średnio 242 391 zł  

To najbardziej oblegane studia w Polsce. Kosztują nawet 300 tys. zł

Ministerstwo Zdrowia przygotowało w roku akademickim 2022/23 1334 miejsca dla studentów stomatologii, o 16 proc. więcej niż rok temu. Te bezpłatne stanowią ok. 60 proc. całkowitej puli.

Ci, którzy nie dostali się na studia finansowane przez państwo, mogą kształcić się za pieniądze. Niemałe. Koszt pięcioletniej nauki należy do najwyższych w Polsce. Czesne z reguły przekracza 200 tys. zł. Najtaniej jest w Uniwersytecie Medycznym w Lublinie (187 tys. zł), najdrożej w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym - prawie 300 tys. zł. Chętnych nie brakuje i nie chodzi tutaj o obcokrajowców, dla których dedykowane są studia w języku angielskim (jeszcze droższe).

Stypendia dla studentów stomatologii

Ostatnio pojawiła się możliwość uzyskania stypendium na czas nauki. Wśród przyszłych dentystów zainteresowanie kredytem nie będzie duże, bo jednym z warunków umorzenia pieniędzy, przeznaczonych na sfinansowanie studiów medycznych, jest przepracowanie 10 lat w publicznej ochronie zdrowia (NFZ) i zrealizowanie specjalizacji w dziedzinie priorytetowej. Jak na razie w stomatologii taką dziedziną jest mało atrakcyjna zawodowo stomatologia dziecięca. Ci, którzy płacą krocie za naukę intratnego zawodu nie budują kariery zawodowej w oparciu o współpracę z NFZ. Dowodzi tego fakt, że chętnych do wiązania się umową z publicznym płatnikiem ubywa w coraz to szybszym tempie (w zależności od województwa to kilka, a nawet kilkanaście procent rocznie).

Mało chętnych do współpracy z NFZ

Pożądaną opcją jest leczenie pacjentów poza systemem powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego. Tu są wielokrotnie większe pieniądze niż w leczeniu na NFZ (ok. 10 mld zł rocznie vs. 2,6 mld zł).

Duża grupa studentów ma w rodzinie czynnych zawodowo lekarzy dentystów. Przy ich boku bez trudu mogą nauczyć się zawodowego rzemiosła, tak aby poradzić sobie na komercyjnym rynku usług stomatologicznych. Niemający takiego wsparcia wcale nie stoją na przegranej pozycji.

Wioletta Januszczyk dyrektor zarządzająca Medicover Stomatologia w rozmowie z infoDENT24.pl mówiła: To oczywiste, że musimy mieć pewność co do umiejętności zatrudnionego stomatologa, ale nie jest tak, że stawiamy wyłącznie na specjalistów z pokaźnym zawodowym CV. Jeśli widzimy potencjał w kandydacie na pracownika, obejmujemy go fachową opieką, pozostaje on wówczas pod pieczą doświadczonych koleżanek i kolegów. Krok po kroku otrzymuje coraz bardziej odpowiedzialne zadania.

Dentystom nie grozi bezrobocie

Lekarze dentyści po ukończeniu studiów od razu intensywnie pracują. Ogólnopolski System Monitorowania Ekonomicznych Losów Absolwentów Szkół Wyższych (ELA) podaje, że udział zatrudnionych lekarzy dentystów zaraz po studiach wynosi 95 proc. Najwięcej jest samozatrudnionych -  81 proc. (47 proc. w grupie lekarzy).

Zastanawia fakt, że przy tak dużej chłonności rynku pracy - oceny co do liczby kształconych studentów są bardzo stonowane. Kilka lat temu infoDENT24.pl wraz Polskim Towarzystwem Studentów Stomatologii przeprowadził ankietę, w której 82,6 proc. spośród 921 respondentów stwierdziło, że studentów stomatologii kształci się w kraju stanowczo zbyt dużo. Tylko 17,4 proc. ankietowanych było przeciwnych reglamentowaniu indeksów stomatologicznych. Duża konkurencja na rynku pracy nie stanowi problemu dla 37 proc. przeciwników ograniczania liczby studentów. Uczestnicy ankiety byli przekonani, że niezależnie od liczby absolwentów studiów dentystycznych, i tak znajdą zatrudnienie, jak nie w Polsce - to za granicą.

W ocenie Piotra R. Grudzińskiego, wiceprezesa zarządu Związku Pracodawców Stomatologii, o nadpodaży dentystów nie może być mowy. W rozmowie z infoDENT24.pl stwierdził on, że na szczęście dla lekarzy z zagranicy, polskich pacjentów i właścicieli gabinetów, wygrała wizja Związku. Pojawiły się instrumenty prawne, umożliwiające zatrudnianie wykwalifikowanych obywateli Ukrainy m.in. w sektorze prywatnej stomatologii.

Z taką oceną polemizował ówczesny wiceprezes NRL Andrzej Cisło, który w wywiadzie dla infoDENT24.pl stwierdził, że stanowisko ZPS, według którego mamy 13,5 tys. dentystów wykonujących zawód, oparte zostało na fałszywej statystyce Eurostatu. To ona dała argument za sprowadzaniem do Polski dentystów. W rzeczywistości mamy ok. 40 tys. stomatologów.

Liczby Eurostatu, wykorzystujące nierzetelne dane GUS, zostały ostatecznie skorygowane.

Godziwe zarobki w stomatologii 

Za dużo, czy za mało jest zatem dentystów w Polsce? Odpowiedzią są szybko rosną zarobki stomatologów. Wprawdzie zaraz po dyplomie zarabiają oni mało (na poziomie płacy minimalnej), to w ciągu pięciu lat odnotowują najszybszy przyrost wynagrodzeń - do poziomu 8 – 10 tys. zł miesięcznie. Średnia ta nie odzwierciedla jednak rzeczywistości - podaje ELA . Z uwagi na fakt, że w przypadku stomatologów dominuje samozatrudnienie, ich dochody nie są ujęte w rejestrach ZUS.

Według monitorującego rynek pracy w UE Salary Expert, w Polsce początkujący lekarz dentysta (do 3 lat w zawodzie) zarabia średnio w ciągu roku 132 106 zł a doświadczony fachowiec (ponad osiem lat w zawodzie) 242 391 zł. Godzinowa stawka (średnia) to 93 zł. Zarobki liczone jako mediana są nieco niższe - 190 483 zł a średnia godzinowa wynosi wówczas 92 zł. Nie są to zarobki na etacie. Wynikają one z pracy "na swoim" lub są udziałem w wypracowanych przychodach.

To zarobki właśnie są najlepszym argumentem, aby bić się o indeks studenta stomatologii.

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH