PARTNER PORTALU
partner portalu partner portalu

Dlaczego ryczałt 700 - 900 zł za doraźną pomoc stomatologiczną to za mało?

ms
20-04-2021, 12:20
Dlaczego ryczałt 700 - 900 zł za doraźną pomoc stomatologiczną to za mało? Doraźna pomoc stomatologiczna (foto: unsplash)
Pacjenci dziwią się dlaczego dentysta nie chce przyjąć oferty NFZ pracy przez 12 godzin za kilkaset złoty, tym bardziej, że za dobę kwota ta jeszcze wzrasta.

W warunkach pandemii i konieczności zachowania wydłużonych odstępów czasu pomiędzy pacjentami - przyjęcie w czasie 12-godzinnego dyżuru co najmniej dziesięciu chorych jest nadal bardzo realne. Wówczas to kilkusetzłotowe sumy topnieją do zaledwie kilkudziesięciozłotowych kwot za leczenie pacjenta. Nie sposób z takiej stawki pokryć: kosztów materiałów, środków ochrony indywidualnej, amortyzować narzędzi oraz sprzętu, no i jeszcze coś odłożyć do kieszeni za wykonaną ciężką pracę . Bywa, że z reguły w nocnej pracy dentysty towarzyszy osoba z agencji ochrony. Za darmo pilnować gabinetu i zatrudnionych tam osób - nie będzie.

To wszystko powoduje, iż praca dentysty w nocy i święta na podstawie kontraktu z NFZ ma sens, gdy podczas dyżuru przed gabinetem nie będzie więcej niż kilka osób. A taki scenariusz jest w zasadzie nierealny, bo coraz częściej na terenie całego województwa doraźną pomoc stomatologiczną realizuje zaledwie jeden świadczeniodawca. To oczywiście efekt stawek, proponowanych przez NFZ, stawek, które każdy z pacjentów, korzystających z doraźnej pomocy stomatologicznej, włożyłby sobie do kieszeni, ale nikt nie zwraca uwagi na liczne pozycje stojące po stronie kosztów podmiotu świadczącego usługi.

Do znudzenia można podawać te argumenty, jednak osąd pacjenta „bólowego” zawsze będzie taki jak to opisywał ostatnio serwis bydgoszcz.naszemiasto.pl.

"Właściwie dobrze, że opieki doraźnej w Bydgoszczy nie ma, bo i tak była kiepska. Miałem wątpliwą przyjemność skorzystania z niej jakiś czas temu. Przyjechałem z potwornym bólem zęba w dzień wolny, czekałem w kolejce podobnych sobie cierpiących ludzi jakieś trzy godziny. Lekarka przyjęła mnie, rozwierciła bolący ząb i powiedziała, że nic w nim nie widzi - więc mam iść w poniedziałek do swojego stomatologa. Zapytałem w takim razie, gdzie ja właściwie jestem, jak nie u lekarza".

Cóż doraźna pomoc z samej nazwy ma być doraźna - a nie docelowa, chociaż wielu pacjentów nie przyjmuje takich argumentów do wiadomości „płacę na NFZ więc wymagam” powtarza szereg rozżalonych osób.

NFZ także ma swoje racje, wśród których pojawia się sformułowanie: stawki konkurencyjne - jak na możliwości Funduszu. Takie zastrzeżenie nie może znaleźć zrozumienia wśród potencjalnych świadczeniodawców. W efekcie cyklicznie ponawiane są konkursy ofert, na które nikt nie odpowiada.

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
NFZ   doraźna opieka stomatologiczna  

POLECAMY W SERWISACH