PARTNER PORTALU
partner portalu partner portalu

Dentysta na NFZ coraz trudniej dostępny. Gabinety masowo rezygnują z kontraktów

Autor: nieck • Źródło: gk24.pl/infoDENT24.pl
20-09-2022, 10:30
Dentysta na NFZ coraz trudniej dostępny. Gabinety masowo rezygnują z kontraktów Od 2017 r. blisko 20 proc. gabinetów przestało realizować refundowane przez NFZ usługi Fot. AdobeStock
Skorzystanie ze świadczeń stomatologicznych na NFZ jest coraz trudniejsze, a w niektórych rejonach kraju, zwłaszcza wiejskich,  wręcz niemożliwe. Od 2017 r. blisko 20 proc. gabinetów przestało realizować refundowane przez NFZ usługi. Pacjentom pozostaje albo płacić za leczenie zębów z własnej kieszeni, albo czekać w bardzo długiej kolejce.
  • Lekarze dentyści rezygnują z kontraktów z NFZ, od 2017 r. co piąty gabinet wycofał się z kontraktu z funduszem zdrowia
  • Świadczenie stomatologiczne są za nisko wyceniane przez NFZ, to główny powód coraz mniejszej liczby gabinetów stomatologicznych, w których zęby można wyleczyć bezpłatnie
  • NFZ przeznaczy na świadczenia stomatologiczne w 2023 r. 2,7 mld zł, czyli  71 zł na jednego pacjenta
  • Pacjenci nie mają wyboru, muszą leczyć zęby za własne pieniądze

Leczenie zębów na NFZ. W 2023 r. za całe 71 zł rocznie

Stomatologia jest niestety na szarym końcu w systemie ochrony zdrowia. W 2022 r. NFZ przeznaczył na świadczenia stomatologiczne ok. 2,1 mld zł, a według planów na 2023 r. - będzie to 2,7 mld zł. Co oznacza, że na jednego Polaka statystycznie przypada 56 zł - w tym roku i 71 zł w roku przyszłym. To śmiesznie mało, gdyż w komercyjnym gabinecie dentystycznym za jedną plombę trzeba zapłacić często kilkaset złotych. 

Efekty takiej polityki  widać w statystykach.  Rok w rok spada liczba świadczeń stomatologicznych realizowanych w ramach NFZ. W 2015 r. było ich ok. 37 mln, w 2017 34,5 mln, w 2020 r. w 2019 do 32 mln i zaledwie 26,7 mln w 2020 r. Niestety, najłatwiej dostępną usługą stomatologiczną jest usunięcie zęba, możliwościami leczenia jest już dużo gorzej.

Kontrakty z NFZ. Zrezygnował co piąty gabinet dentystyczny

Lekarze dentyści rezygnują z kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia. W okresie 2017-2021 ze współpracy z funduszem zdrowia zrezygnowało 19 proc. placówek.  Dynamika tego niekorzystnego dla pacjentów trendu wygląda następująco:

Zachodniopomorskie. Co trzeci gabinet nie przedłużył umowy z NFZ

W skali całego kraju co piąty gabinet stomatologiczny nie przedłużył umowy z NFZ (licząc od 2017 r.), ale są regiony w Polsce gdzie ta sytuacja jest jeszcze gorsza. Jak podaje portal gk24.pl w województwie zachodniopomorskim prawie 30 proc. gabinetów stomatologicznych nie przedłużyło umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia.

O ile pięć lat temu refundowane przez NFZ usługi realizowało 385 placówek, dziś jest ich 272.

Na przykład  w ponad 100-tysięcznym Koszalinie  tylko 18 stomatologów ma na drzwiach znaczek NFZ. W Sławnie (12 tys. mieszkańców) nie został już ani jeden.

W powiecie kołobrzeskim w styczniu 2017 roku było 20 gabinetów stomatologicznych, w styczniu 2022 już tylko 12.  W Szczecinie pięć lat temu gabinetów z kontraktem było 86, dziś jest 70, w Policach 9, jest - 4, wylicza  Małgorzata Koszur, rzecznik zachodniopomorskiego NFZ, w rozmowie z portalem gk24.pl.

Dentyści rezygnują. Powody oczywiste

Dentystka z Darłowa Aneta Domarańczyk, która przez prawie 20 lat miała umowę z NFZ mówi wprost, że przyczyną jej decyzji jest  płatność niewspółmierna w stosunku do kosztów, które są do pokrycia. - Wszystko właściwie sprowadzamy, bardzo niewiele jest produktów dla stomatologii wytwarzanych w Polsce. Przy takiej inflacji i kursie euro nasze koszty rosną w zastraszającym tempie - mówi portalowi  gk24.pl stomatolog z Darłowa. 

Koszty to nie tylko materiały i czas przeznaczony na jednego pacjenta. Lekarz dentysta musi sam zapłacić za wyposażenie swojego gabinetu, zatrudnić asystentkę stomatologiczną, higienistkę. Przy takich stawkach NFZ dla coraz większej liczby dentystów kontrakt z funduszem jest nieopłacalny.

- Ceny proponowane przez Fundusz nie pozwalają wykonać konkretnej procedury w określonej cenie. Lekarze więc muszą być, nazwijmy to, kreatywni i przy np. ekstrakcji zęba uwzględniają dodatkowe badania czy też inne procedury. Oceniam, że jakieś 30-40 procent procedur, za które płaci NFZ, to rozwiązania z czasów, gdy byłem dzieckiem. Dziś coś można zrobić znacznie lepiej, przy wykorzystaniu nowoczesnych metod leczenia, lepszych materiałów. Do tego dochodzi ogromna „papierologia” pochłaniająca masę czasu. A i tak na koniec może się okazać, że Fundusz za część zabiegów nie zapłaci, bo czegoś tam się doszuka. Myślę więc, że ci stomatolodzy, którzy jeszcze mają kontrakty z NFZ, nie rezygnują z nich, aby mniej zamożne osoby miały w ogóle dostęp do usług stomatologicznych i dopłacają do tego ze swojej działalności komercyjnej, lekarz stomatolog z powiatu szczecineckiego, który wolał pozostać anonimowy. 



 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
NFZ  

POLECAMY W SERWISACH