PARTNER PORTALU
partner portalu partner portalu

Czyżby ktoś postawił już krzyżyk na stomatologii na NFZ?

ms
25-11-2021, 08:30
Czyżby ktoś postawił już krzyżyk na stomatologii na NFZ? Dentyści w matni (fot. Shutterstock)
To co w rozmowie z OKO.press powiedziała Lidia Zaleska, realizująca świadczenia stomatologiczne na NFZ w wiejskiej gminie liczącej 6 tys. mieszkańców, brzmi jak mowa pogrzebowa nad gabinetami, które leczą uzębienie pacjentów w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego.

Lek. dent. Lidia Zaleska przedstawiła codzienną rzeczywistość gabinetów stomatologicznych realizujących kontrakty z NFZ. Obraz jest nad wyraz przygnębiający, gdyż nie niesie żadnej nadziei na poprawę sytuacji.

Przedstawiamy tezy zawarte w wypowiedziach stomatolog Lidii Zaleskiej.

* Publiczna stomatologia w Polsce niebawem przestanie istnieć.

* Liczba gabinetów przyjmujących na NFZ spada z roku na rok. Utrzymanie tych gabinetów staje się coraz trudniejsze, a w zasadzie już teraz prawie niemożliwe.

* Wycenę punktów kontraktowych zrobiono w 2008 r. i od tego czasu praktycznie w tej kwestii niewiele się zmieniło.

* W 2019 r. zwiększono przelicznik leczenia dzieci z 1 na 1,5, mimo to sytuacja stomatologów, przyjmujących na NFZ, jest i tak dramatycznie zła.

* Pandemia może okazać się gwoździem do trumny dla stomatologii publicznej. Zapowiadane w 2020 r. przez MZ wyższe przeliczniki (o 10 proc.) nie weszły w życie. Jedyne co uległo zmianie i czym chwali się NFZ, to wycena punktowa niektórych procedur. Ale są to procedury bardzo rzadko wykonywane (leczenie endodontyczne).

* Od 1 stycznia 2021 r. obowiązuje zasada, że nielimitowane są przyjęcia dla dzieci i młodzieży do 18. roku życia. Okazuje się jednak, iż NFZ do limitu kwalifikuje część dzieci i część dorosłych. Nikt nie wie na jakiej zasadzie odbywa się kwalifikacja. Po co pracować ponad limit, jeżeli nie ma pewności, że za leczenie otrzyma się zapłatę.

* Przy kontraktowaniu jednym z wysoko wycenionych kryteriów jest to, czy przed złożeniem oferty dentysta przyjmie wycenę taką, jak proponuje NFZ. Zbyt niskie wyceny sprawiają, że coraz mniej stomatologów podchodzi do konkursów.

* Wiele kontraktów stomatologicznych kończy się w czerwcu 2022 r, tymczasem NFZ, zasłaniając się pandemią, zwrócił się z prośbą o podpisywanie wniosków o przedłużenie pięcioletnich umów na czas do końca grudnia 2022 r.

* NFZ poinformował, że warunki finansowe na 2022 r. zostaną podane do końca listopada 2021 r. Jeszcze ich nie ma.

* Trudno liczyć na wzrosty wycen, bo nie ma większych nakładów na stomatologię w budżecie NFZ na 2022 r. 

* Powstaje wrażenie, że władza byłaby zadowolona, gdyby dentyści w ogóle przestali istnieć w systemie publicznej ochrony zdrowia.

* Dentyści mający kontrakty z NFZ spotykają się z krytyką kolegów pracujących prywatnie (bo sami sobie są winni): że powinni dawno zrezygnować, że na NFZ leczy się byle jak, że to jest niepotrzebne.

* Właściciele gabinetów stomatologicznych nie dostali rekompensat płac dla swoich pracowników w lipcu 2021 r., bo działają w ramach tzw. indywidualnych praktyk lekarskich. Nie będą ich też dotyczyć wypłaty, które minister zdrowia zapowiada na lipiec 2022 r. (1 800 zł dla lekarza).

* Minister zdrowia i NFZ mają taki cel, aby to ze strony świadczeniodawców wyszło, że rezygnują z kontraktów. Rządu nie stać na stomatologię publiczną.

* Będzie coraz mniej gabinetów z dostępem do publicznej stomatologii.

* Lekarze dentyści próbowali stworzyć Porozumienie Dentystów NFZ na wzór Porozumienia Zielonogórskiego lekarzy rodzinnych. Skończyło się na petycji do ministra zdrowia i NFZ. Podpisało ją ponad 2 tys. stomatologów pracujących w publicznym sektorze.

* Nową wyceną usług, miała się zająć rządowa Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Podobno prace w Agencji zostały wstrzymane.

* Publiczna stomatologia w Polsce naprawdę niedługo przestanie istnieć.

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH