PARTNERZY PORTALU
partner portalu partner portalu

COVID-19: Medicover Stomatologia chce leczyć zęby ozdrowieńców

Autor: miro • Źródło: ms
17-05-2021, 11:09
COVID-19: Medicover Stomatologia chce leczyć zęby ozdrowieńców Medicover Stomatologia zajmie się zębami ozdrowieńcami (fot. medicover stomatologia)
Dentyści z Medicover Stomatologia chcieliby leczyć zęby ozdrowieńców i osób, u których pandemiczny stres przyczynił się do pogorszenia stanu zdrowia. Pomóc w tym ma specjalnie opracowany pakiet diagnostyczno-rehabilitacyjny. To pierwsze tego typu rozwiązanie w Polsce. Cena usługi 399 zł.
  • Silne przeżycia, jakie towarzyszą zarówno infekcji, jak i codziennemu życiu w pandemii, sprawiają, że w ostatnich miesiącach obserwujemy prawdziwy wysyp schorzeń jamy ustnej, u podłoża których leży stres.
  • W dobie pandemii częstotliwość zaciskania i zgrzytania zębami wzrosła z 35 do 47 proc.
  • Przybywa przypadków m.in. zaawansowanej próchnicy czy rozległych stanów zapalnych dziąseł, w tym postępującej i nasilonej paradontozy.
  • Ze specjalnej diagnostyki pacjenci będą mogli skorzystać w niektórych centrach Medicover Stomatologia w m.in. w Warszawie, Krakowie czy Szczecinie. Usługę można wykupić w sklepie internetowym Medicover medistore.com.pl.

- Pandemia sprawiła, że nasze zęby wyglądają jakby w ciągu roku postarzały się nawet o kilka lat. A to dopiero początek fali problemów – alarmuje lek. dent. Milena Sawicka.

Pandemiczny stres zjada zęby

Obserwacje stomatologów, a także wyniki badań naukowych pokazują, że przejście infekcji SARS-CoV 2, nawet łagodne i bezobjawowe, nie pozostaje bez wpływu na zdrowie jamy ustnej.  Co więcej stomatologa powinny odwiedzić także osoby, które nie „złapały" koronawirusa. Dlaczego?

- Silne przeżycia, jakie towarzyszą zarówno infekcji, jak i codziennemu życiu w pandemii, sprawiają, że w ostatnich miesiącach obserwujemy prawdziwy wysyp schorzeń jamy ustnej, u podłoża których leży stres. Rośnie m.in. liczba przypadków bruksizmu, czyli bezwiednego zaciskania i zgrzytania zębami, prowadzącego do ich zniszczenia. Problem ten obserwujemy u ozdrowieńców, dla których choroba często wiązała się z traumą, jak i u osób zdrowych, u których źródłem stresu była m.in. obawa o zdrowie bliskich, edukację, pracę czy finanse - wylicza lek. dent. Milena Sawicka z Medicover Stomatologia Plac Konstytucji w Warszawie.

Zwiększającą się skalę problemu widać już w badaniach naukowych. Jak podaje „Journal of Clinical Medicine", w dobie pandemii częstotliwość zaciskania i zgrzytania zębami wzrosła z 35 aż do 47 proc. Powszechność zaciskania szczęk w dzień wzrosła natomiast z 17 do 32 proc., z kolei w nocy z 10 aż do 36,0 proc.!

Sam stres spowodowany pandemią przyczynił się w ciągu ostatniego roku aż do 59-procentowego wzrostu liczby osób leczonych na bruksizm. A to dopiero początek problemów, z jakimi przyjdzie się mierzyć dentystom.
- Bruksizm to jedno z wielu schorzeń, jakie dziś widzimy u ozdrowieńców i u osób, które nie przechorowały COVID-19, ale są mocno doświadczone pandemią. Notujemy zarówno częstsze przypadki ścierania się zębów wskutek nerwowego zaciskania szczęk i zgrzytania zębami, jak również znacznie bardziej nasilone objawy schorzenia, takie jak m.in. bóle głowy, napięciowe bóle mięśni żucia, karku i twarzy czy bóle wszystkich zębów. W większości przypadków za spotęgowaniem objawów stoi silny stres, ale i zaniedbania w leczeniu pierwszych symptomów – mówi stomatolożka.

POLECAMY W SERWISACH