PARTNER PORTALU
partner portalu partner portalu partner portalu

Amalgamat do lamusa. MZ wycofa plomby z koszyka świadczeń gwarantowanych

Autor: miro • Źródło: ms
04-07-2022, 14:20
Amalgamat do lamusa. MZ wycofa plomby z koszyka świadczeń gwarantowanych Plomby amalgamatowe będą usuwane z gabinetu stomatologicznego Fot. AdobeStock
Zerwanie z wypełnieniami amalgamatowymi w gabinetach stomatologicznych będzie możliwe w IV kw. 2022 r. - ocenił wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski. Nad wycenami procedur zakładania wypełnień, zastępujących plomby amalgamatowe, pracuje Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Niejasności wciąż pozostaje wiele.
  • AOTMiT pracuje nad wycenami procedur, które zastąpiłyby dyskredytowane wypełniania amalgamatowe
  • Szacunkowy koszt odstąpienia od zakładania plomb zawierających rtęć ma wynieść 21 mln zł. To zdecydowanie za mało oceniają dentyści
  • Kłopotem będzie realizowanie procedury usuwania plomb amalgamatowych. Wykonywać je mogą tylko gabinety wyposażone w separatory amalgamatu. Powstały pytania o ponoszenie kosztu ich zakupu i eksploatacji
  • Badania wskazują na podwyższone stężenie rtęci w moczu personelu zajmującego się przygotowaniem, aplikowaniem i usuwaniem amalgamatu 

Harmonogram prac nad wyrugowaniem amalgamatu stomatologicznego

Definitywne odejście od plomb amalgamatowych wymaga nowelizacji rozporządzeń ministra zdrowia, zarządzeń prezesa NFZ oraz dokonania wyceny świadczeń przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Po długim okresie analiz i ocen decyzja jednak zapadła. Jeszcze w 2022 r. amalgamat stomatologiczny ma zniknąć z koszyka świadczeń gwarantowanych. To znaczący krok naprzód, bo do niedawna były liczne obawy, podnoszone m.in. przez ekologów, że Polska będzie czerwoną latarnią w UE jeśli chodzi o odchodzenie od wypełnień zawierających rtęć.

O ile plany Ministerstwa Zdrowia zostaną urzeczywistnione bez opóźnień, to wyprzedzimy dyrektywy unijne o jakieś 8 lat. Z tym, że urzędnicy w Brukseli być może wprowadzą powszechny zakaz stosowania amalgamatu stomatologicznego nie w 2030 r. a w 2025 r. Oczywiście część państw unijnych z własnej inicjatywy dawno już odeszła od stosowania rtęciowych wypełnień.

 

Za mało pieniędzy na odejście od amalgamatu

Trwałe i tanie wypełnienia amalgamatowe zastąpione będą „zdrowszymi” i zdecydowanie bardziej estetycznymi plombami kompozytowymi, ale nie tak trwałymi i wyraźnie droższymi (ze względu na koszt materiałów, ale także wyższą pracochłonność procedury).

Zastrzeżenia dentystów budzą ministerialne szacunki dotyczące kosztów, które należałoby ponieść odchodząc od wypełnień zawierających amalgamat. Według analiz Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji będzie to koszt maksymalnie 21 mln zł.

To stanowczo za mało, szacuje Prezydium NRL, gdyż taka kwota przyniesie zaledwie symboliczny wzrost finansowania nowego świadczenia, wzrost który nie pokryje kosztów. W takiej sytuacji rentowność kontraktów stomatologicznych znowu się obniży – alarmują dentyści związani kontraktami z NFZ.

Agencja z pewnością ma swoje szacunki, których nie zna ani NFZ, ani Ministerstwo Zdrowia, do czego się zresztą przyznaje, twierdząc, że nie jest możliwe oszacowanie rocznej skali wypełnień amalgamatem stomatologicznym. To z tego powodu, że świadczeniodawcy przekazują Funduszowi informacje dotyczące opracowania i odbudowy ubytku zęba na 1 i 2 powierzchniach (oddzielnie rozległego ubytku na 2 i 3 powierzchniach), a także dane obejmujące wypełnienia ubytku korony zęba mlecznego. W sprawozdaniach nie jest podawany fakt zastosowania amalgamatu stomatologicznego.

Niezależnie od braku danych Ministerstwo Zdrowia szacuje, że wdrożenie zmian nie spowoduje dodatkowych skutków finansowych dla budżetu państwa i NFZ, a ewentualne skutki (21 mln zł) zostaną sfinansowane w ramach środków dotychczasowych dysponentów, bez możliwości ubiegania się o dodatkowe środki z budżetu państwa.

Kompozyty zamiast amalgamatu stomatologicznego - koszty

 Jeden gram amalgamatu kosztuje mniej więcej 5 zł, a kompozytu ok 10 zł. Ze względy na różnice w ciężarze właściwym obu materiałów można przyjąć, że 1 g kompozytu wypełnia mniej więcej czterokrotnie większy ubytek przy cenie dwa razy wyższej. Przy tym należy wziąć pod uwagę fakt, że podana cena kompozytu dotyczy w zasadzie tylko kompozytów chemoutwardzalnych.

Amalgamat jest bardzo wytrzymałym wypełnieniem. Pod tym względem porównania można dokonać jedynie w stosunku do dobrej klasy kompozytów światłoutwardzalnych. Cena 3,5 gramowego opakowania to wydatek od 100 do 120 zł, czyli gram kosztuje w tym przypadku aż 28 – 34 zł.

Zarówno do ceny wypełnień chemoutwardzalnych, jak i światłoutwardzalnych należy jeszcze doliczyć niemały koszt systemu wiążącego. W przypadku materiału światłoutwardzalnego znaczącym kosztem jest czas potrzebny na jego warstwową polimeryzację oraz trudniejsze niż w przypadku amalgamatu wykończenie wypełnienia. Tak więc cena samego materiału nie jest jedynym czynnikiem składającym się na koszt udzielania świadczenia.

Usuwanie amalgamatu. Kilka problemów

Warto wspomnieć, że wraz z zakończoną epoką zakładania amalgamatu przewiduje się wprowadzenie świadczenia „usunięcie wypełnienia amalgamatowego”. Trudno ocenić w jakim odsetku gabinetów stomatologicznych już pracują separatory amalgamatu. Nie jest to odsetek jednak znaczący sądząc po reakcjach właścicieli gabinetów stomatologicznych na perspektywę zakupu kolejnego sprzętu.

Niezależnie od braku danych, planowane jest wprowadzenie w załączniku nr 7 do rozporządzenia Ministra Zdrowia z 5 sierpnia 2016 r. w sprawie szczegółowych kryteriów wyboru ofert w postępowaniu w sprawie zawarcia umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej (Dz. U. z 2016 r., poz. 1372 z późn. zm.) zapisów pozwalających uzyskać wyższą punktację w postępowaniu konkursowym przez tych świadczeniodawców, którzy będą mieli separator amalgamatu.

Świadczenie „usunięcie wypełnienia amalgamatowego” oczywiście wyceni Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, a świadczeniodawcy posiadający separatory amalgamatu, u których usuwane są wypełnienia amalgamatowe będą mieli refundowane koszty udzielania świadczenia.

Problem z rozliczeniem kosztów zakupu i eksploatacji separatorów

Ministerstwo Zdrowia nie zamierza finansować zakupu separatorów amalgamatu. Ich instalacja w gabinecie stomatologicznym, realizującym procedurę usuwania wypełnień amalgamatowych, jest niezbędna. Kosztu zakupu urządzenia, rzędu 8 – 10 tys. zł nie da się pokryć z zysku osiąganego z realizowanego kontraktu. Dentyści mogliby realizować procedurę usuwania amalgamatu, ale pytają o źródła finansowania nie tylko zakupu sprzętu, ale także kosztów jego eksploatacji i usuwania niebezpiecznych odpadów.

Rozwiązanie zaproponowane przez resort zdrowia do klarownych nie należy. Otóż koszt zakupu i eksploatacji urządzenia miałby być kompensowany przez dodanie do wyceny każdej procedury „usunięcie wypełnienia amalgamatowego” – określonej części amortyzacji separatorów.

W ocenie Prezydium NRL przyjęty algorytm komplikuje rozliczenia, a w zasadzie czyni je niemożliwymi do precyzyjnego zastosowania. Trudno bowiem zawczasu ustalić ile zabiegów usunięcia amalgamatu będzie realizowanych, a co za tym idzie jaką kwotą amortyzacji urządzenia należałoby obciążać każde świadczenie.

Według Prezydium NRL optymalnym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie rocznego ryczałtu z uwzględnieniem przyjętego jednolicie okresu amortyzacji separatora.

Problemy z usuwaniem amalgamatu

Należy zwrócić jeszcze uwagę na trzy kłopotliwe aspekty natury technicznej związane z instalacją separatora:

  • Separator umieszczony poza pompą separuje nie tylko amalgamat, ale w zasadzie wszystko, co różni się ciężarem właściwym od wody. Skutkiem tego, w niedługim czasie wymaga on albo czyszczenia albo wręcz nawet dość drogiej wymiany osadnika.
  • Znaczna część oferowanych na rynku separatorów sedymentacyjnych nie jest dostosowana do współpracy z zainstalowanymi pompami. Pochopny montaż grozi zalaniem i w konsekwencji uszkodzeniem pompy.
  • W przypadku ok. 30 proc. unitów stomatologicznych pracujących w Polsce nie ma możliwości zamontowania separatora bez uprzedniej kosztownej modernizacji sprzętu.

Separatory amalgamatu do kontroli

Wiadomo, że prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych zadeklarował gotowość pełnienia roli organu nadzoru nad rynkiem separatorów amalgamatu stomatologicznego. Deklaracja to jednak za mało, bo nadanie Urzędowi kompetencji nadzoru nad gabinetami stomatologicznymi (w zakresie wyposażenia w separatory amalgamatu) wymaga zmian w przepisach.

Stomatolodzy narażeni na kontakt z rtęcią

Szacuje się, że stężenie rtęci w moczu personelu pracującego z pacjentem w gabinecie dentystycznym waha się od 3 do 22 μg/l. Najwyższe stężenia zanotowano u tych, którzy bezpośrednio zajmowali się przygotowaniem, aplikowaniem, a także usuwaniem amalgamatu. U osób, które nie są zawodowo związane z gabinetami stomatologicznymi stężenie rtęci w moczu wynosi od 1 do 5 μg/l (Hørsted-Bindslev 2004).

Według innych badań (Ritchie et al. 2004), osoby pracujące z amalgamatem mają średnio czterokrotnie wyższe stężenie związków rtęci w moczu.

Zanotowano także ścisły związek pomiędzy liczbą godzin spędzanych w pracy, liczbą amalgamatowych wypełnień, a stężeniem rtęci w organizmie.

W 45 spośród 180 gabinetów stomatologicznych przebadanych pod względem obecności rtęci w powietrzu zanotowano dawki wyższe od dopuszczalnych normą Occupational Exposure Standard (OES). Norma ta ustalana jest na podstawie opinii i ekspertyz przygotowywanych od 60 lat przez organizacje działające w różnych państwach na całym świecie.

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH