PARTNERZY PORTALU
partner portalu partner portalu

Pocałunek. Dobry czy zły dla zębów dziecka

Autor: nieck • Źródło: en
07-06-2022, 18:30
Pocałunek. Dobry czy zły dla zębów dziecka Pocałunek to porcja bakterii, także patogenicznych Fot. Shutterstock
Co jest w pocałunku? Więcej niż myślisz. Pocałunek to na przykład wymiana informacji biochemicznych oraz...drobnoustrojów. Czy przez pocałunek można zarazić dziecko próchnicą zębów?
  • Naukowcy mają nadal bardzo dużo do odkrycia w temacie mikrobiomu jamy ustnej. Jak te drobnoustroje oddziałują między sobą i jamą ustną człowieka wiadomo niewiele
  • Całując niemowlę lub małe dziecko dorosły przekazuje mu własne bakterie w ślinie
  • Co naukowiec odpowie na pytanie, o drogę rozprzestrzeniania próchnicy zębów?  

Co jest w pocałunku? Więcej niż myślisz

Jesteśmy świadomi społecznych i romantycznych oddziaływań pocałunku. Fizyczna intymność i dotyk były i są ważne zarówno z perspektywy społecznej, jak i zdrowotnej.  Wymiana śliny między ludźmi podczas pocałunków lub dzielenia się jedzeniem  sygnalizuje intymność między krewnymi i romantycznymi partnerami.

Naukowcy powiedzą także, że ślina zawiera cząsteczki chemiczne, które przyczyniają się do przekazywania informacji między ludźmi.  Taką substancją będzie na przykład  kortyzol, którego poziom w ślinie wzrasta wraz ze stresem. Badania na zwierzętach sugerują, że ślina dostarcza ważnych wskazówek podczas wyboru partnera seksualnego.

Uważa się, że romantyczne pocałunki odgrywają rolę w ocenie "jakości" partnera.

Całus dla niemowlaka. Czy tylko porcja próchnicowych bakterii 

Przełomem w rozumieniu próchnicy były badania  przeprowadzone w 1960 roku na chomikach. Okazało się, że gryzoniom mającym sterylną jamę ustną, czyli  pozbawioną normalnej mikroflory, nie psuły się zęby, mimo że ich dieta była bogata w  węglowodany. Natomiast gdy zakażono je ludzkimi paciorkowcami powodującymi próchnicę, to po pewnym okresie, w którym były pojone wodą z cukrem, rozwinęła się u nich próchnica zębów. Po raz pierwszy w historii udowodniono, że próchnica zębów jest chorobą zakaźną, pisze dr Tim Wright z University of North Carolina  w Journal of the American Dental Association.

Od tego czasu na badania mające wspomóc profilaktykę i leczenie próchnicy, wydano miliony dolarów. Rozważano różne podejścia, próbowano opracować  szczepionkę przeciwko próchnicy i podejmowano próby zapobiegania wertykalnej transmisji Streptococcus mutans.

Opracowano zalecenia dotyczące zdrowia jamy ustnej, aby zapobiec przenoszeniu mikroflory jamy ustnej między dorosłymi  a niemowlętami. Zaczęto edukować rodziców, by nie dzielili się jedzeniem z malutkimi dziećmi i nie całowali ich  w usta.

Noworodki przejmują  większość swojej mikroflory od  matek i opiekunów, w tym  także mikrobiotę jamy ustnej. W miarę rozwoju ich kontaktów społecznych i środowiskowych pojawiają się nowe ekspozycje i zmiany w składzie mikrobiomu jamy ustnej. Badania nad tym mikroświatem nadal trwają.

- Nasza wiedza o ludzkim mikrobiomie, sposobie jego przenoszenia i tworzenia się oraz wielu złożonych interakcjach i relacjach między ludźmi a naszymi współistniejącymi mikroorganizmami jest nadal niewielka, wręcz szczątkowa – napisał dr Wright.

Czy dzielenie się jedzeniem i całowanie niemowląt  jest dla nich bezpieczne?

Odpowiedź  na tak postawione pytanie nie jest prosta. Patogeny i choroby mogą się rozprzestrzeniać w wyniku bliskiego kontaktu fizycznego i wymiany płynów ustrojowych, w tym przypadku śliny. Należy chronić noworodki, których układ odpornościowy jest jeszcze nie w pełni wykształcony, ponieważ infekcje mogą być dla niech bardzo groźne.  Przez ślinę może się przenosić, na przykład mononukleoza. Zatem dziecko może się zarazić tą chorobą przez pocałunek, ale też gdy dorosły dzieli się z dzieckiem jedzeniem lub używa tych samych sztućców podczas posiłku.

 Jednak nie ma jednoznacznych dowodów na to, że dzielenie się jedzeniem i przyborami kuchennymi przenosi bakterie powodujące  próchnicę.  W gruncie rzeczy próchnica jest związana z dietą bogatą w węglowodany podlegające fermentacji oraz  dysbiozą (zaburzeniem równowagi biologicznej) jamy ustnej. Do rozprzestrzenienia się próchnicy zębów nie wystarczy transmisja określonych drobnoustrojów, jak w przypadku innych chorób zakaźnych.

Co zatem wiadomo na pewno?
Rodzice całując swoje dzieci z pewnością budują z nimi  trwałą i intensywną  relację, wysyłają bardzo ważne psychospołeczne komunikaty o uczuciach i więzi.

- Wiemy, że cukier i słodycze (rafinowane węglowodany)  wiążą się z rozwojem próchnicy zębów, więc pewnie zamiast dawać dzieciom cukierki, lepiej je pocałować. Bo to pocałunek zapewnia zdrowszy i szczęśliwszy związek,  podsumowuje dr Wright.

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
próchnica   próchnica dzieci   bakterie   zdrowie jamy ustnej  

POLECAMY W SERWISACH