PARTNERZY PORTALU
partner portalu partner portalu

Zdecydowany głos przeciwko uprawianiu ortodoncji bez specjalizacji

Autor: miro • Źródło: ms
03-02-2022, 08:47
Zdecydowany głos przeciwko uprawianiu ortodoncji bez specjalizacji Ortodoncja dla każdego lekarza dentysty? Fot. AdobeStock
Wykonywanie świadczeń ortodontycznych przez lekarzy dentystów bez specjalizacji niesie poważne zagrożenia. Dwa niekwestionowane autorytety w dziedzinie ortodoncji, prof. Beata Kawala oraz prof. Joanna Lis, podnoszą szereg argumentów, przemawiających, za tym, że tylko pogłębiona wiedza w dziedzinie ortodoncji, uwaga jednak: niekoniecznie potwierdzona PES w obowiązującej teraz formule - zapewnia należyty poziom bezpieczeństwa pacjentom, ale także leczącym ich lekarzom dentystom.

Przedstawiamy w całości stanowisko prof. Beaty Kawali oraz prof. Joanny Lis, w którym tylko podtytuły pochodzą od redakcji. W materiale podnoszone są m.in. kwestie fundamentalne dla kształcenia podyplomowego lekarzy dentystów i to zapewne nie tylko tych, którzy chcieliby spełniać się w ortodoncji. Realizacja postulatów, podnoszonych przez obie uczone, wymagałaby głębokiego przemodelowania systemu doskonalenia zawodowego w stomatologii.

Treść, przesłanego nam pisma, odnosi się do komunikatu Komisji Stomatologicznej NRL w sprawie korespondencji dotyczącej rozgraniczenia uprawnień lekarzy dentystów będących i niebędących specjalistami.  O stanowisku tym pisaliśmy w materiale Ortodoncja: dentysta bez specjalizacji przestępcą? 

Treść pisma

Przewodniczący Komisji NRL ograniczył stronniczo swoje stanowisko jedynie do dwóch aspektów:
1. Przestępstwo
2. Kara.
Jest to nadużycie i jaskrawe wypaczenie naszych intencji, których celem nie jest usankcjonowanie penalizacji, ale tylko i wyłącznie stworzenie takich warunków pracy, które nie zagrażają żadnym aspektem prawnym lekarzom i wyrażają absolutną dbałość o dobro pacjenta.

Naszą opinię przedstawiono w sposób szczątkowy, ograniczając ją jedynie do „diagnozy” a zapominając o tym, że wskazałyśmy także „sposoby terapii”, które to – jak na razie – nie są wspierane przez NRL.

"Rozmiękczanie" ortodoncji 

Co jednak ważne, zgodnej z prawem kontrpropozycji NRL nie ma. Pan Przewodniczący uspokaja jedynie Koleżanki i Kolegów bez specjalizacji twierdząc, że dyplom lekarza dentysty jest wystarczającym dokumentem do leczenia wad zgryzu w Polsce.

Takie stanowisko jest na pewno bardzo ciepło przyjęte przez Lekarzy zajmujących się ortodoncją, co nie zmienia faktu, że jest ono uporczywym odrzuceniem aktów prawnych, regulujących kształcenie przed- i podyplomowe oraz wynikających z tego kształcenia przywilejów i obowiązków.

Niestety, błędne interpretowanie prawa a tym samym: ciche przyzwolenie na wykonywanie zawodu ortodonty, ściśle związanego ze specjalizacją, przez osoby bez zdanego PES, doprowadziło do rozluźnienia zasad, których lekarz nigdy nie powinien łamać.

Uprawianie ortodoncji bez specjalizacji - groźne zjawisko

Doszło do sytuacji, w jakiej nie tylko lekarze z umiejętnościami, ale lekarze bezpośrednio po stażu, którzy nawet nie przystąpili do LDEK uważają, że najwyższa pora otwierać gabinet ortodontyczny!

Jest to zagrożenie nie tylko dla pacjentów, ale i dla samych lekarzy kwestionujących jednoznaczny stan prawny dotyczący specjalizacji z ortodoncji.

Świadczą o tym coraz liczniejsze sprawy w sądzie, z których – niestety – większość toczy się przeciwko lekarzom niespecjalistom. I o ile deontologia lekarska dopuszcza winę nieumyślną w przypadku lekarza z kwalifikacjami, o tyle wina ta jest zawsze umyślna - w sytuacji podjęcia leczenia specjalistycznego przez lekarza bez zdanego PES z ortodoncji.

Wina i kara w leczeniu ortodontycznym 

Przejdźmy zatem do niewyrwanego z kontekstu naszego stanowiska w sprawie.

Wydaje się, że najwięcej emocji wzbudziło słowo „przestępstwo”. Poniżej zamieszczamy jego definicję i wykładnię prawną interpretacji:

Przestępstwo – czyn zabroniony uznany za zasadniczo społecznie szkodliwy lub społecznie niebezpieczny, konkretnie zdefiniowany i zagrożony karą na mocy prawa karnego. [Encyclopedia Britannica, britannica.com (dostęp 2011-05-18)]

Art. 58 Ustawy o zwodach lekarza i lekarza dentysty
1. Kto bez uprawnień udziela świadczeń zdrowotnych, polegających na rozpoznawaniu chorób oraz ich leczeniu, podlega karze grzywny; jest to wykroczenie,
2. Jeżeli sprawca czynu określonego w ust. 1 działa w celu osiągnięcia korzyści majątkowej albo wprowadza w błąd co do posiadania takiego uprawnienia, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku; jest to przestępstwo.

Jak dowiedziemy poniżej, leczenie ortodontyczne bez posiadanego PES wypełnia znamiona i żadne zawoalowane i eufemistyczne formy tego faktu nie zmienią.

Zgodnie z rozporządzeniem Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego z 26 lipca 2019 r. (Dz. U. z 2021 r. poz. 755) i powstałymi na podstawie rozporządzenia sylabusami, zaakceptowanymi przez władze Uczelni Medycznych, lekarz dentysta podczas studiów zdobywa wykształcenie z ortodoncji podczas 90 godz. nauki.

Jest to wiedza jedynie teoretyczna i dotycząca głównie profilaktyki rozwoju wad zgryzu. Lekarz dentysta, kończąc studia, może więc co najwyżej rozpoznać „krzywe zęby w jamie ustnej”, a nie kwantyfikować nasilenie zaburzenia okluzji, nie mówiąc już o jakimkolwiek jego leczeniu; student stomatologii nie leczy wad zgryzu, a więc nie zdobywa umiejętności praktycznych i nie ma żadnych uprawnień do terapii okluzji, co jednoznacznie podważa stanowisko NRL jakoby „lekarz dentysta po ukończeniu studiów był co do zasady uprawniony do wykonywania zawodu w pełnym zakresie”.

Mówi o tym także ustęp 2 ustawy z 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty: „wykonywanie zawodu lekarza dentysty polega na udzieleniu przez osobę posiadającą wymagane kwalifikacje, potwierdzone odpowiednimi dokumentami, świadczeń określonych w ust. 1, w zakresie chorób zębów, jamy ustnej, części twarzowej czaszki oraz okolic przyległych”.

Uprawnienia do leczenia ortodontycznego

W Polsce, wymagane do leczenia wad zgryzu kwalifikacje uzyskuje się zgodnie z prawem po trzyletnim stażu specjalizacyjnym a nie po szkoleniu w wymiarze 90 godz. podczas studiów. Odpowiedni dokument potwierdzający zdobycie tych kwalifikacji to certyfikat specjalisty otrzymany w wyniku zdanego PES z ortodoncji.    

Ustawa z 5 grudnia 1996 r. nakazuje każdemu lekarzowi (bez podziału na specjalistów i lekarzy bez specjalizacji) systematyczne dokształcanie, zgodne z aktualną wiedzą medyczną (art. 19 ust. 2 pkt lit. c).

Efektem rzetelnego spełniania wymogów tej ustawy jest zarówno doskonalenie umiejętności zdobytych na studiach (np. stosowanie coraz nowocześniejszych technik w leczeniu endodontycznym, do którego to leczenia uprawnia dyplom lekarza dentysty), jak i rozwijanie całkiem nowych umiejętności, niezdobytych na studiach (do których wdrażania w praktyce nie uprawnia dyplom lekarza dentysty) poprzez uczestnictwo w rozmaitych szkoleniach i kursach oraz pracę pod okiem doświadczonych specjalistów ortodoncji.

Przypominamy w tym miejscu, że obowiązujące do 23 kwietnia 2008 r. przepisy wykonawcze rozporządzenia Ministra Zdrowia z 27 czerwca 2007 r. (Dz.U. 2007 r., poz. 124.867) nie wymieniają żadnej umiejętności dentystycznej. Oznacza to wprost, że żadna ze zdobytych po studiach umiejętności ortodontycznych nie została zatwierdzona przez Ministerstwo Zdrowia, więc próba zrównania jakiejkolwiek ze zdobytych umiejętności ortodontycznych ze specjalizacją z ortodoncji stoi w rażącej sprzeczności z przytoczoną ustawą.

Uzyskane wykształcenie podyplomowe jest oczywiście wypadkową „długiego stażu pracy” i nierzadko kończy się zdobyciem „wysokich umiejętności”. Jednak to nie pozwala na leczenie wad zgryzu lekarzom nie legitymującym się zdanym egzaminem państwowym z ortodoncji.

Umiejętności - nieuprawniona interpretacja prawa

Ujęte w cudzysłowie argumenty, to jedynie „zabiegi stylistyczne” których celem mogłaby być próba przekonania Ministra Zdrowia i Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego o rzekomych lukach w sformułowanych przez oba ministerstwa aktach prawnych dotyczących zawodu lekarza dentysty. Tymczasem ustawy i rozporządzenia są bardzo czytelne i jednoznacznie stanowią o tym, że tylko specjalizacja z ortodoncji – a nie potwierdzone różnorodnymi zagranicznymi i krajowymi certyfikatami umiejętności – daje uprawnienia do leczenia wad zgryzu pacjenta w Polsce.

Na podstawie art. 16 ust. 10, art. 16g ust. 1 oraz art. 16x ust. 1 ustawy z 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz. U. z 2020 r., poz. 514, 567, 1291 i 1493), Minister Zdrowia wydał rozporządzenie, którego §1 określa wykaz specjalizacji lekarskich i lekarsko-dentystycznych, uwzględniający m.in. specjalizację z ortodoncji. Przytoczone zarówno ustawa, jak i rozporządzenie do niej mówią wprost, iż ortodontą w Polsce może zostać tylko lekarz dentysta, który po ukończeniu stażu specjalizacyjnego z ortodoncji zdał Państwowy Egzamin Specjalizacyjny.  Lekarz bez specjalizacji, niezależnie od posiadanych umiejętności, nie ma uprawnień do rozpoczęcia żadnej terapii ortodontycznej, bowiem:
1. nie ma potwierdzonej dyplomem PES wiedzy pozwalającej na ocenę, czy wada jest słabo, czy mocno nasilona;
2. w konsekwencji: nie może stwierdzić, czy leczenie (trwające dwa lata) będzie w swym przebiegu wymagało dużych czy małych umiejętności, a w razie powikłań nie może zastosować skomplikowanych procedur specjalistycznych w celu naprawy błędu.
3. tym samym: na kolegów ze specjalizacją przerzuca ciężar odpowiedzialności za dokończenie leczenia, którego biomechaniki nie przewidział prawidłowo. I dlatego właśnie lekarze bez specjalizacji z ortodoncji, którzy podejmują leczenie specjalistyczne, muszą być świadomi konsekwencji prawnych (w tym karnych) tego czynu.

Niebezpieczeństwo leczenia bez uprawnień

Nie mamy prawa fałszywie pocieszać Koleżanek i Kolegów, że „jakoś to będzie”. Otóż nie będzie, bowiem prawnicy, do których zwrócą się pacjenci, bez trudu rozpoznają łamane akty prawne i nie będą się ani uśmiechać, ani pobłażać. Prokurator nie będzie się pytał, czy przypadek został „ładnie wyleczony”, tylko zażąda dokumentu uprawniającego do świadczenia usług specjalistycznych.

Oczywiście, żeby było sprawiedliwie, od lekarza dermatologa wykonującego cesarskie cięcie też zażąda. I tłumaczeniem nie będzie fakt, iż „ginekologia przecież była na studiach”.

Przedstawione przez nas regulacje prawne to tylko rzetelna i uczciwa „diagnoza”. Nie oznacza ona ani przez moment, że konsultanci ds. ortodoncji oczekują ukarania Koleżanek i Kolegów bez PES i żądają zaprzestania wykonywania przez nich usług ortodontycznych.

Doświadczenie w leczeniu ortodontycznym 

Powiemy nawet więcej: wielu z tych Lekarzy bez PES ma naprawdę imponujące sukcesy ortodontyczne o czym wiemy, bo spotykamy się na wielu kursach i zjazdach. Zaprzestanie przez nich uprawianego „rzemiosła” byłoby niewątpliwą stratą dla pacjenta!

I musicie Państwo wiedzieć – wszyscy Praktycy, którzy leczą ortodontycznie, ale nie zdawali PES – że walka konsultantów o uporządkowanie Waszej sytuacji prawnej i ułatwienie Wam pracy trwa od wielu lat!

Prawie dwie dekady temu na Konferencji Okrągłego Stołu w Nałęczowie po raz pierwszy poruszono burzliwie problem kształcenia specjalistycznego.

W kolejnych latach propozycji było wiele, ale żadna nie odblokowała impasu. W naszej ocenie może to być skutkiem właśnie dotychczasowego niedoszacowania ogromnego zagrożenia prawnego dla lekarzy dentystów, jakim jest praktykowanie ortodoncji bez potwierdzonych PES kwalifikacji.

Pora zatem na propozycję „terapii”, jaka także – choć nie w całości – znalazła się w piśmie do Przewodniczącego Komisji Stomatologicznej NRL.

Dyskusja nad formułą PES dla leczących ortodontycznie 

Najprostszym „narzędziem” do sprawdzenia wiedzy teoretycznej i praktycznej lekarzy bez specjalizacji z ortodoncji, którzy – dysponując wachlarzem niezweryfikowanych certyfikatów – zajmują się leczeniem wad zgryzu jest nie tylko ich dopuszczenie, ale wręcz zobligowanie do zdawania PES po to, by nie łamiąc prawa leczyli pacjentów zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą. Byłaby to jednocześnie prawomocna weryfikacja zdobytych umiejętności.

Oczywiście, wymagałoby to zgody Ministra Zdrowia i nałożenia dodatkowego obowiązku na Państwową Komisję Egzaminacyjną ds. Leczenia Ortodontycznego, ale skoro dwie przedstawicielki tej Komisji (mowa o nas, czyli konsultantkach) nie boją się tego trudu, to dlaczego Komisja Stomatologiczna NRL uporczywie odmawia poparcia wniosku konsultantów ds. ortodoncji w sprawie reformy zasad przystąpienia do PES przez lekarzy z umiejętnościami ortodontycznymi?

Tym bardziej że taki PES „dla eksternów” byłby zupełnie inaczej przez Ministerstwo Zdrowia wyceniony, jako jednak prywatna ścieżka kształcenia, np. poprzez uwolnienie dostępu do teoretycznych kursów specjalizacyjnych. Dziś większość z nich i tak prowadzona jest on-line (co pewnie utrzyma się również po pandemii), więc dlaczego nie poszerzyć grona uczestników?

I skoro wkraczamy w obszar prywatnej edukacji: dlaczego nie wprowadzić płatnej specjalizacji z ortodoncji?

Kształcenie studentów na Uczelniach Medycznych ma trzy formy: stacjonarną (bezpłatną), niestacjonarną w języku polskim (płatną) i niestacjonarną w języku angielskim (płatną), których celem jest stworzenie ścieżki kształcenia także dla tych absolwentów liceów, którym zabrakło punktów na studia stacjonarne.

Dlaczego więc z równą troską nie pochylamy się nad tymi lekarzami, którym zabrakło paru punktów na LDEK do otwarcia wymarzonej specjalizacji?

Zamiast poznać prawdziwą liczbę takich lekarzy i stworzyć im płatne miejsca stażowe (placówek zgłaszających się do Komisji Akredytacyjnej nie brak) jesteśmy biernymi świadkami tego, że młodzi ludzie płacą za studia na Ukrainie, zdają „jakąś” specjalizację na siłę i z coraz mniejszą nadzieją podchodzą do LDEK, na którym pytania z ortodoncji to zaledwie 20 proc. testu, a na koniec – chcąc nie chcąc – wchodzą na ścieżkę bezprawia?

Chyba nie po to kształcimy lekarzy dentystów, żeby – w obliczu niemożności legalnej pracy w Polsce – poszukiwali przyszłości poza granicami naszego kraju, dlatego apelujemy do NRL i do wszystkich Lekarzy bez specjalizacji, zajmujących się ortodoncją: mówmy jednym głosem i dbajmy o interesy chętnych do podnoszenia swoich kwalifikacji lekarzy, ale na pewno nie za pomocą popierania tych działań, które łamią prawo i godzą w poziom kształcenia po uzyskaniu dyplomu lekarza.

Zmieńmy razem reguły przystąpienia do PES z ortodoncji!

Prof. dr hab. med. Beata Kawala                                    Prof. dr hab. med. Joanna Lis

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH