PARTNERZY PORTALU
partner portalu partner portalu

Zażądała 87 tys. zł za nieudane leczenie ortodontyczne. Sąd przyznał odszkodowanie, ale niższe

Autor: miro • Źródło: Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim
03-10-2022, 06:44
Zażądała 87 tys. zł za nieudane leczenie ortodontyczne. Sąd przyznał odszkodowanie, ale niższe Ile za nieudane leczenie ortodontyczne? Fot. AdobeStock
Sąd uznał, że leczenie ortodontyczne było prowadzone w sposób niezgodny ze sztuką medyczną i aktualną wiedzą, bowiem nie została postawiona prawidłowa diagnoza, którą należało przygotować na podstawie zdjęć RTG pantomograficznego i cefalometrycznego oraz modeli diagnostycznych. Pacjentka zażądała za nieudane leczenie 87 tys. zł.
  • Pacjentka ma podstawę, aby żądać odszkodowania i zadośćuczynienia za nieudane leczenie ortodontyczne - uznał sąd. Kobieta chciała z tego tytułu 87 tys. zł
  • Winę za nieskuteczne leczenie ortodontyczne w całości ponosi lekarz dentysta. W pierwszym rzędzie stomatolog nie dokonał niezbędnej diagnostyki stanu uzębienia pacjentki
  • Brak właściwego rozpoznania stanu uzębienia doprowadził do niewłaściwego leczenia, które nie zakończyło się powodzeniem
  • Odszkodowanie należy się pacjentce, ale za uzasadniony wydatek nie może być traktowany koszt zakupu aparatu stałego, bowiem aparat ten służył do leczenia powódki także przez kolejnego ortodontę
  • Sąd uznał powództwo o odszkodowanie za zasadne do kwoty 5 tys. zł

Pacjentka wystąpiła do sądu o zasądzenie:

  • 70 tys. zł - tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę na skutek nieprawidłowego leczenie ortodontycznego;
  • 16,3 tys. zł odszkodowania za szkodę doznaną wskutek nieprawidłowego leczenie ortodontycznego obejmującego zwrot kosztów leczenia;
  • 1 tys. zł odszkodowania obejmującego koszty dojazdu do placówek medycznych.

Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim uznał, że powództwo zasługiwało na częściowe uwzględnienie.

Bezsporne było że lekarz dentysta przeprowadził u pacjentki leczenie ortodontyczne. Strony różniły się co do oceny tego leczenia.

Powódka twierdziła, że w przebiegu leczenia na wszystkich etapach procesu diagnostycznego i terapeutycznego wystąpiły uchybienia:

  • nie został przedstawiony plan leczenia,
  • nie przeprowadzono odpowiednich badań, co doprowadziło do powstania zgryzu otwartego - wskutek niewłaściwego obserwowania efektów działania założonego aparatu stałego oraz stosowania zbyt często i zbyt dużych sił w aparacie ortodontycznym do przesuwania zębów, w efekcie czego u powódki doszło do powikłania w postaci wychylania zębów siekaczy. 

Pozwani natomiast twierdzili, że brak jest ich winy, gdyż:

  • nie popełniono błędu w sztuce medycznej,
  • nie było po ich stronie niestaranności,
  • nie doszło do niedopełnienia obowiązków,
  • nie stwierdzono postępowania niezgodnego z aktualną wiedzą medyczną.

Opinia biegłej w sprawie

Pozwany lekarz dentysta ponosi odpowiedzialność, bo leczenie powódki nie było prawidłowe. Wnioski takie wynikały z opinii powołanej w sprawie biegłej ortodonty.

Biegła potwierdziła, że leczenie ortodontyczne rozpoczęte u powódki było prowadzone w sposób niezgodny ze sztuką medyczną i aktualną wiedzą - bowiem przed rozpoczęciem leczenia nie została postawiona w sposób prawidłowy diagnoza, którą należało przygotować na podstawie zdjęć RTG pantomograficznego i cefalometrycznego oraz modeli diagnostycznych.

Biegła wskazała, że skutkiem braku takiej diagnostyki było to, że nie dokonano analizy wychylenia siekaczy, które jeżeli byłoby odbiegające od normy -  wykluczałoby leczenie ortodontyczne i jedyną metodą korekty uzębienia powódki powinno być leczenie protetyczne polegające na upodobnieniu zęba 13 do brakującego u pacjentki siekacza bocznego.

Biegła wskazała, że w wyniku leczenia u powódki doszło do resporbcji wierzchołków korzeni pięciu zębów oraz protruzja siekaczy dolnych i górnych będących następstwem:

  • niedostatecznego obserwowania przez pozwanego efektów leczenia,
  • braku modyfikacji leczenia w sytuacji pojawienia się wychylenia siekaczy górnych i dolnych,
  • przykładania w dalszym ciągu zbyt dużych sił w stosunku do bieżącej sytuacji terapeutycznej.

Pozwany, mimo pojawiających się niepożądanych efektów leczenia, zaniechał przeprowadzenia szczegółowej diagnostyki powódki.

Ocena leczenia ortodontycznego przez sąd

Konsekwencją nieprawidłowości w leczeniu było powstanie zgryzu otwartego, co wiązało się z dyskomfortem psychicznym związanym z wyglądem powódki zauważalnym przez jej otoczenie. Poza tym, w związku z leczeniem, powódka odczuwała znaczne dolegliwości bólowe.

Leczenie ortodontyczne zawsze wiąże się z dyskomfortem, często również z dolegliwościami bólowymi, które pojawiają się po założeniu aparatu, a później każdorazowo po jego regulacji. Jednak zasadniczo utrzymują się one przez kilka dni od kolejnej regulacji aparatu. Taki stan rzeczy miał miejsce w przypadku powódki przez pierwsze miesiące leczenia.

Potem dolegliwości bólowe się nasiliły, doszło do tego krwawienie dziąseł oraz rozchwiania zębów, co stanowiło utrudnienie w spożywaniu posiłków.

Istotne były również okoliczności, w jakich doszło do powstania u powódki rozstroju zdrowia - otóż powódka została pokrzywdzona przez lekarza, do którego zwróciła się o pomoc medyczną. Nie tylko jej nie uzyskała, ale przeciwnie jej wada zgryzu pogłębiła się.

Powódka godząc się na zaproponowane leczenie niewątpliwie zakładała, że pozwany, wykonujący zawód lekarza – zawód zaufania publicznego, profesjonalnie przeprowadzi proces leczenia zgodnie ze sztuką medyczną. Zatem doprowadzenie do rozstroju zdrowia u powódki w sposób zawiniony dodatkowo musiało potęgować u niej poczucie krzywdy.

Od czego zależy wysokość zadośćuczynienia

Ustalając wysokość zadośćuczynienia sąd miał na względzie dyskomfort psychiczny w postaci zawiedzionych nadziei na poprawę wyglądu. Istotna jest również długość leczenia ortodontycznego – gdyby nie nieprawidłowości w leczeniu przez pozwanego leczenie to nie trwałoby aż blisko 3 lata.

Powódka niewątpliwie cierpiała, jednak w zakresie fizycznych dolegliwości nie były na tyle silne, by wymagały leczenia środkami przeciwbólowymi, nie spowodowały też wyłączenia powódki z normalnej aktywności życiowej czy zawodowej.

Sąd uwzględnił, że na skutek zastosowanego przez innego ortodontę leczenia nastąpiła oczekiwana przez powódkę korekta jej uzębienia i nie doszło do powstania trwałego uszczerbku na zdrowiu, powódka jest osobą zdrową a rokowania co do stanu jej zdrowia na przyszłość są pomyślne.

Wskutek działania pozwanego zostało naruszone prawo powódki:

  • do świadczeń zdrowotnych odpowiadających wymaganiom aktualnej wiedzy medycznej;
  • do świadczeń zdrowotnych udzielanych z należytą starannością przez podmioty działające w oparciu o kontrakt NFZ.

Roszczenia o zadośćuczynienie za doznaną krzywdę w wysokości 25 tys. zł jest kwotą umiarkowana i nie będzie prowadziła do nieuzasadnionego wzbogacenia powódki mając na uwadze aktualny poziom życia społeczeństwa.

W pozostałej części powództwo o zadośćuczynienie jako wygórowane zostało oddalone.

Wysokość odszkodowania 

Jeśli chodzi o wysokość odszkodowania, to obejmuje ono wszystkie wydatki pozostające w związku z uszkodzeniem ciała lub rozstrojem zdrowia, jeśli są konieczne i celowe.

Naprawienie szkody obejmuje w szczególności zwrot wszelkich wydatków poniesionych przez poszkodowanego zarówno w związku z samym leczeniem (lekarstwa, konsultacje medyczne) oraz inne dodatkowe koszty związane z doznanym uszczerbkiem (np. przejazdów).

Sąd uznał powództwo o odszkodowanie za zasadne do kwoty 5 tys. zł, na którą składają się następujące wydatki:

  • po 150 zł - koszty poszczególnych wizyt u pozwanego oraz zaleconych przez niego konsultacji lekarskich i badań oraz dojazdy na wizyty u pozwanego,
  • 450 zł – koszt usunięcia zęba 8,
  • 80 zł konsultacja u logopedy,
  • 2500 zł – wizyty u pozwanego,
  • 250 zł – konsultacja (doklejenie elementu),
  • 160 zł – koszty badania RTG,
  • 120 zł – konsultacja I,
  • 200 zł – konsultacja II,
  • 1 tys. zł – dojazdy na leczenie,
  • - 100 zł - koszty konsultacji poniesionych przez powódkę po zakończeniu leczenia u pozwanego (za wizytę w CSK UM w Łodzi).

Nie może budzić wątpliwości, że strony zawarły ustną umowę na świadczenie usług stomatologicznych, która ma charakter umowy rezultatu.

Niezasadne żądania pacjentki

Pacjentka nie może domagać się zwrotu pozostałych kosztów wyszczególnionych w uzasadnieniu pozwu. Za taki wydatek nie może być traktowany koszt zakupu aparatu stałego, bowiem aparat ten służył do leczenia powódki także przez kolejnego ortodontę.

Inaczej sprawa przedstawiałaby się, gdyby ortodonta ten zalecił założenie powódce kolejnego aparatu. Powódka nie potrafiła uzasadnić dlaczego w tej sytuacji żąda zwrotu kosztów zakupu aparatu.

Kobieta nie powinna żądać zwrotu kosztów badań wykonanych przez nią w związku z kontynuacją leczenia, przy uwzględnieniu, że powódka takich kosztów nie poniosła w związku z leczeniem u pozwanego.

Skoro w świetle opinii biegłego ortodonty planowanie leczenia ortodontycznego musi być poprzedzone diagnostyką obejmującą badanie patomograficzne i cefalometryczne, to poniesienie tego wydatku jest konieczne i obciąża, w związku z tym, że było to leczenie komercyjne, właśnie powódkę.

Powódka, żądając zwrotu kosztów wizyt zarówno u pozwanego (które to roszczenie zostało uwzględnione) jak i u kolejnego ortodonty - oczekuje, aby korekta jej uzębienia odbyła się nieodpłatnie – co nie znajduje żadnego uzasadnienia przy uwzględnieniu, że powódka zdecydowała się na leczenie odpłatne.

Odnośnie żądania zwrotu kosztów wykonania koron porcelanowych wskazać należy, że zaplanowane przez pozwanego leczenie ortodontyczne zakładało założenie u powódki implantów, których koszt miał wynosić powyżej 20 tys. zł. Dlatego ostateczne dokonanie korekty uzębienia zakończone założeniem mniej kosztowych niż przy pierwotnym leczeniu koron porcelanowych nie może wiązać się z obciążeniem pozwanego tym wydatkiem.

W pozostałym zakresie roszczenie o odszkodowanie jako niezasadne zostało oddalone.

Sygn. akt I C 384/20

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH