PARTNER PORTALU
partner portalu partner portalu

Stomatologia w okowach mitów. Pytanie - na ile niebezpiecznych?

Autor: miro • Źródło: ms
22-03-2019, 08:36
Stomatologia w okowach mitów. Pytanie - na ile niebezpiecznych? Andrzej Cisło wiceprezes NRL i przewodniczący KS NRL.
Mity bywają niebezpieczne, bo wielu nieświadomie traktuje je jako rzeczywistość. Gorzej, że są tacy, dla których mity w stomatologii stanowią wygodne wytłumaczenie podejmowanych działań lub ... braku działań. O takich sytuacjach mówił podczas konferencji w siedzibie NIL Andrzej Cisło wiceprezes NRL i przewodniczący Komisji Stomatologicznej tej izby.

Mit: nie warto jest się przejmować stomatologią finansowaną ze środków publicznych.
Wielu prominentnych polityków, także tych, którym nie są obce zagadnienia ochrony zdrowia, myśli, że nie warto jest walczyć o stomatologię w wymiarze publicznym, wszak i tak „Polacy leczą się prywatnie”.

Takiej ocenie należy się zdecydowanie przeciwstawiać. Pogląd, że sprywatyzowana stomatologia powinna odpowiedzieć na wszelkie potrzeby społeczeństwa w zakresie zdrowia jamy ustnej - jest chybiony twierdzi Andrzej Cisło. Argumentem, podtrzymującym to stwierdzenie, ma być utrzymująca się od lat na stałym poziomie liczba świadczeń stomatologicznych, realizowanych w formule powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego.

W tej formule w skali kraju wykonuje się rocznie ok. 71,8 mln świadczeń dla ok. 6,8 mln pacjentów. Natomiast jeśli chodzi o dzieci i młodzież, to wykonywanych jest 24 mln zabiegów, a korzysta z nich 2,5 mln pacjentów do 18 roku życia. Ta grupa byłaby wielokrotnie szczuplejsza, gdyby leczenie uzębienia wykonywano wyłącznie w formule skomercjalizowanej.

Andrzej Cisło przestrzega także przed koncepcją oddania bez walki publicznej stomatologii dla dorosłych i skoncentrowania sił oraz środków na profilaktyce i leczeniu młodzieży. Według wiceprezesa NRL, taki scenariusz byłby wadliwy także i z tego względu, że dorośli stomatologicznie wykluczeni będą dla dzieci najgorszym przykładem jak dbać o zęby. Pociechy, obciążone takimi wzorcami, wkraczając w dorosłość - pozbawione byłyby opieki stomatologicznej w formule NFZ.

Mit drugi: „państwo” zadba o zdrowie jamy ustnej obywateli.
To jest bardzo wygodna dla części Polaków koncepcja, bo zdejmuje z nich obowiązek samodzielnego myślenia o zdrowiu własnym i własnych dzieci.

Według Andrzeja Cisły państwo ma ułatwiać podjęcie leczenia, umożliwić wdrożenie sprawdzonych, skutecznych i efektywnych metod leczenia, nieporozumieniem jest natomiast zdejmowanie z Polaków odpowiedzialności za zdrowie swoje i swojej rodziny. Wręcz przeciwnie, należałoby zadbać o to, aby stymulować rodaków do podejmowania we własnym zakresie prozdrowotnych zachowań. Można to robić, kreując mądre narzędzia, sprzyjające codziennej dbałości o zdrowie jamy ustnej."Mądre" - jest kluczowym sformułowaniem, gdy patrzy się na ostatnią aktywność rządu, chociażby w sferze opieki zdrowotnej nad uczniami.

POLECAMY W SERWISACH