PARTNER PORTALU
partner portalu partner portalu partner portalu

Sąd ws. obluzowanej korony zębowej

Autor: nieck • Źródło: en
02-12-2021, 14:30
Sąd ws. obluzowanej korony zębowej Spór o koszty leczenia został rozstrzygnięty na korzyść pacjenta (fot. Shutterstock)
Dentystka nie chciała zwrócić pacjentowi pieniędzy za nową koronę zęba, którą zrobił w innym gabinecie stomatologicznym (po wcześniejszym usunięciu korony, którą ona mu założyła).

Wersja przebiegu leczenia wg pacjenta

Mężczyzna zdecydował się na leczenie protetyczne. Dentystka wykonała dla niego koronę zęba nr 15. Jednak jej zacementowanie okazało się nietrwałe i pacjent wrócił do gabinetu lekarki, aby ta zrobiła poprawki. Niestety na tej wizycie jego kłopoty się nie skończyły, gdyż po pewnym czasie teoretycznie wyleczony ząb zaczął boleć.

Zdjęcie rtg wykazało, że korona zęba nr 15 jest położona pod kątem w stosunku do korzenia, a zatem nie jest szczelna. W efekcie rozwinął się stan zapalny dziąsła brzeżnego i brodawki zębowej 15/16. Co gorsza sama korona zaczęła się ruszać. 

W tej sytuacji  w innym gabinecie u innego stomatologa,  założono mu nową koronę, co kosztowało go 500 zł. Mężczyzna wystosował do powódki pismo, w którym wezwał ją do zapłaty odszkodowania w  kwocie 500 zł.

Wersja przebiegu leczenia wg dentystki 

Po trzech miesiącach od założenia korony na ząb nr 15, pacjent zgłosił się narzekając na dolegliwości z okolicy wyleczonego zęba. Wtedy został przez dentystkę skierowany do chirurga szczękowego, jednocześnie pozwana zrobiła poprawki na tym samym zębie i pacjent nie zgłaszał już żadnych dolegliwości, ani problemów.

Mężczyzna zaczął dalsze leczenie po upływie dwóch lat od pierwszego zabiegu. Zrobił to u innej stomatolog, która nie dysponowała dokumentacją medyczną pacjenta, a jedynie przekazanymi przez niego informacjami.

Pełnomocnik dentystki poinformował dodatkowo, że w innym gabinecie dla pacjenta wykonano jedynie nową koronę, zaś wkład koronowo - korzeniowy tylko uzupełniono. Zatem mężczyzna może żądać co najwyżej zwrotu kosztu wykonania nowej korony, a nie całej pracy protetycznej (u niej za koronę zapłacił zaś tylko 300 zł).

Ponadto w opinii pozwanej, ruchomość korony i jej nieszczelność wynikały z faktu uszkodzeń, jakie powstały podczas zrywania korony i wkładu przez drugiego stomatologa, a także, iż w czasie wykonania zdjęcia pantomograficznego powód znajdował się już w trakcie leczenia kanałowego zęba nr 14. 

Wersja przebiegu leczenia wg sądu  

 W czasie pierwszej wizyty pacjenta, dentystka stwierdziła zapalenie przewlekłe miazgi w zębie nr 15, rozległą próchnicę i odłamanie guzka podniebnego korony tego zęba.

Z uwagi na stan uzębienia w pierwszej kolejności do leczenia został wytypowany ząb nr 15, a następnie ząb nr 14. Ząb nr 15 był bardzo zniszczony i niezbędne było przeprowadzenie leczenia kanałowego, które wykonano .

W kontrolnym zdjęciu RTG stwierdzono wypełnienie kanału zęba na całej długości z lekkim niedopełnieniem w połowie długości. Z uwagi na stopień zniszczenia, odbudowa zęba musiała nastąpić metodą protetyczną. Korona protetyczna na ząb nr 15 została zacementowana. 

Leczenie zęba nr 14 nie zostało rozpoczęte, ponieważ pacjent nie stawił się na umówioną wizytę.

W tym stanie mężczyzna miał wypadek drogowy, po którym odczuwał bóle szczęki. Z tej przyczyny wrócił do dentystki, by sprawdzić stan uzębienia. Dentystka stwierdziła wyłącznie bolesność zęba nr 48 (ósemka dolna prawa) i skierowała powoda do chirurga. Natomiast ząb nr 15 prawidłowo reagował na opukiwanie. Po pewnym czasie pacjent stwierdził odcementowanie się korony wraz z wkładem i dentystka nieodpłatnie ponownie ją zacementowała. Jednak po kilku miesiąca mężczyzna zaczął czuć ból w okolicy zęba nr 15.

Nie mając zaufania do lekarki udał się do innego stomatologa, gdzie rozpoczął leczenie kanałowe zęba nr 14. Na potrzeby tego leczenia wykonano zdjęcie pantomograficzne.

Po kilku miesiącach pacjent ponownie zgłosił się do gabinetu z powodu  dolegliwości w okolicy zęba nr 15. Stomatolog stwierdziła  przekrzywienie korony protetycznej i dużą jej nieszczelność od strony przedsionka i na powierzchniach stycznych. Po analizie pantomogramu zapadła decyzja, aby  wykonać nową koronę metalowo-porcelanową.

Na nową koronę zęba pacjent musiał wydać 500 zł. 

Biegły sądowy stwierdził, że wykonane zdjęcie pantomograficzne wskazuje na prawidłowo wypełnioną szczytową część korzenia zęba nr 15.  Wkład jest za krótki w części dowierzchołkowej i powinien dla lepszego utrzymania korony protetycznej mieć długość do 2/3 korzenia. Korona została wadliwie zacementowana.

Błąd ten spowodował powstanie stopni na styku korona-korzeń i utworzenie się kieszeni dziąsłowych na powierzchniach stycznych dalszych i bliższych, a tym samym ich proces zapalny. Jednocześnie trudności w higienizacji tych przestrzeni tylko pogłębiały proces zapalny.

Zwłoka w leczeniu stomatologicznym nie miała wpływu na odcementowanie się korony protetycznej, a jedynie na pogłębienie procesu chorobowego. Także leczenie kanałowe zęba nr 14, przeprowadzone przez inną dentystkę, nie miało wpływu na osadzenie korony na zębie nr 15. 

Sąd zadecydował, że dentystka ma wypłacić pacjentowi 500 zł oraz 747 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, a także na rzecz Skarbu Państwa  kwotę 920,68 zł.

Sygnatura akt VIII C 1039/18

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
sąd   roszczenia pacjentów   pacjent   dentystka  

POLECAMY W SERWISACH