PARTNER PORTALU
partner portalu partner portalu

NRL walczy o prawa lekarzy i lekarzy dentystów zmagających się z COVID-19

ms
23-10-2020, 08:37
NRL walczy o prawa lekarzy i lekarzy dentystów zmagających się z COVID-19 Prezes NRL prof. Andrzej Matyja (foto: Fotolia/PTWP)
Projekt o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19 skrytykowała NRL. - Ustawa jest przedstawiana jako ukłon w stronę środowiska medycznego i spełnienie naszych postulatów – nic bardziej mylnego – ocenia prezes NRL Andrzej Matyja.

200 proc. wynagrodzenia
NRL zaproponowano, aby 200 proc. wynagrodzenia mieli zagwarantowane wszyscy lekarze walczący z COVID-19, nieważne czy oddelegowani do pracy czy nie, nieważne czy pracujący w szpitalu wojewódzkim, powiatowym czy innym podmiocie. Poprawka została odrzucona, a obecny zapis obejmuje znikomą część środowiska, co może doprowadzić do wewnętrznych konfliktów.

Lekarze z dyplomem zdobytym poza granicami UE
Po uchwaleniu ustawy w aktualnym brzmieniu, na wyłączną odpowiedzialność ministra zdrowia, zostaną w uproszczonym trybie dopuszczeni do wykonywania w Polsce zawodu osoby posiadające dyplom lekarza zdobyty poza granicami Unii Europejskiej.

Mało tego, według przyjętych zapisów, znajomość języka polskiego będzie stwierdzana jedynie poprzez złożone oświadczenie. Jaką gwarancję daje oświadczenie, że przybyły lekarz będzie w stanie skomunikować się z pacjentem czy kolegą/koleżanką „po fachu”?

Czy minister zdrowia zdaje sobie sprawę, jaki ciężar bierze na swoje barki? To przecież odpowiedzialność za bezpieczne wykonywanie zawodu przez lekarzy, którzy nie ukończyli 5-letnich studiów i, na dodatek, niemówiący po polsku!

Polscy lekarze nie boją się zagranicznej konkurencji, polscy lekarze boją się o bezpieczeństwo polskich pacjentów.

Listy z lekarzami kierowanymi do walki z COVID-19
Ustawa przewiduje, że izby lekarskie powinny wydawać wojewodom listy lekarzy, których można skierować decyzją do pracy przy zwalczaniu COVID-19. Nie powiedziano tylko skąd izby lekarskie mają wiedzieć, czy lekarz nie podlega wyłączeniu od tego nakazu tj. czy nie jest w ciąży (w przypadku kobiet), czy nie cierpi na chorobę przewlekłą, czy nie sprawuje samodzielnie opieki nad dzieckiem do lat 14.

Poseł Piecha chciał posunąć się jeszcze dalej i obniżyć samodzielną opiekę nad dzieckiem do 8 lat. Na szczęście Komisja zrobiła wyjątek od reguły i była to jedyna uwaga posła, której nie wprowadzono.

Co do przekazywania danych wrażliwych do wojewodów – żadna izba lekarska nie ma prawa gromadzić takich danych o swoich członkach. Skąd zatem ma je wziąć? Tego ustawa nie wyjaśnia.

Jest to ustawowy obowiązek wojewody – sami wojewodowie to przyznają. Przykładem jest wojewoda podlaski – jeszcze na początku pandemii, w marcu, zorganizował zbieranie informacji o medykach poprzez dzwonienie po placówkach medycznych, z prośbą o wskazanie, kogo może powołać do pracy przy COVID-19.

A co z posłami i senatorami, będącymi lekarzami? Ustawa zablokowała możliwość ich skierowania na pierwszy front w drodze decyzji wojewody, i to nawet gdyby chcieli zgłosić się na ochotnika. Wprowadzono natomiast do ustawy zapis, że na ochotnika będzie mogła zgłosić się do wojewody matka samotnie wychowująca dziecko.

POLECAMY W SERWISACH