PARTNER PORTALU
partner portalu partner portalu partner portalu

Nieudane leczenie ortodontyczne. Pozew o 30 tys. zł. Sąd ocenia winę ortodontki

Autor: miro • Źródło: WSA/infoDENT24.pl
03-08-2022, 10:33
Nieudane leczenie ortodontyczne. Pozew o 30 tys. zł. Sąd ocenia winę ortodontki Kto zawinił problemom w leczeniu ortodontycznym Fot. AdobeStock
Odklejone zamki, pękający łuk aparatu ortodontycznego, zdarte szkliwo, uszkodzenia górnych siekaczy, ogniwa próchnicy. Sąd ocenił kto ponosi odpowiedzialność za niezadowalające rezultaty leczenia ortodontycznego i czy pacjent powinien otrzymać pieniądze za taki stan rzeczy.
  • Opiekunowie dziecka, które - w ich ocenie - nieprawidłowo było leczone ortodontyczne, wystąpili na drogę sądową o 30 tys. zł odszkodowania
  • W ocenie pozywających doszło m.in. do uszkodzenia górnych siekaczy, zdarcia szkliwa, a zakładany efekt leczenia był niezadowalający
  • Ortodontka odpierała zarzuty, twierdząc, że leczenie przeprowadzone zostało zgodnie z najlepszą wiedzą medyczną, a winę za komplikacje ponosi sam pacjent
  • Kluczową kwestią w zapadłym wyroku była opinia biegłego i dokumentacja medyczna
  • Sąd nie dopatrzył się jakiejkolwiek winy po stronie dentystki. Pozew oddalono 

Niezadowoleni z przebiegu i rezultatów leczenia ortodontycznego opiekunowie małoletniego pacjenta skierowali do Sądu Okręgowego w Słupsku akt oskarżenia przeciwko ortodontce. W pozwie wystąpili o 12,3 tys. zł - jako odszkodowanie za poniesione koszty leczenia oraz dodatkowo o 13,6 tys zł, które to pieniądze miały pokryć koszty przyszłego leczenia naprawczego. Strona skarżąca wnosiła też o zwrot kosztów zastępstwa prawnego. Łącznie było to ok. 30 tys. zł.

Opiekunowie pacjenta przedstawili w sądzie listę zarzutów

Lista zarzutów, postawionych specjalistce z zakresu ortodoncji, obejmowała:

  • uszkodzenia przez aparat ortodontyczny górnych siekaczy;
  • zdarcie szkliwa;
  • powstanie ubytków w zębach;
  • odklejające się zamki aparatu;
  • pękający łuk aparatu;
  • brak pożądanych rezultatów leczenia ortodontycznego

Według zapewnień opiekunów dziecka dalsze leczenie uzębienia podjęte zostało przez innego lekarza ortodontę.

Przyczyny wniosku o oddalenie powództwa 

Ubezpieczyciel, z usług którego korzysta lekarka ortodontka, wniósł o oddalenie powództwa. Wytłumaczył, że wypłacił już pacjentowi 5 tys. zł - tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Zwrócił też niewielką część kosztów leczenia – 70 zł.

Co do pokrycia kosztów leczenia realizowanego u kolejnego ortodonty, to trudno określić ich wysokość, gdyż opiekunowie dziecka nie przedstawili żadnych rachunków dokumentujących poniesione wydatki. Nie wyliczyli także ile będzie ich kosztowała kontynuacja leczenia u innego specjalisty.

Ortodontka nie widziała swojej winy w procesie leczenia

Uczestnicząca w procesie lekarka specjalista ortodoncji zapewniła, że nie ma po jej stronie żadnych uchybień. Leczenie prowadziła według najlepszej posiadanej wiedzy i zgodnie z wszelkimi dostępnymi w tym zakresie wskazaniami, dochowała przy tym należytej staranności.

Leczenie zostało podjęte z rozpoznaniem

  • wady zgryzu w postaci retruzji siekaczy górnych;
  • tyłozgryzu asymetrycznego;
  • stłoczenia siekaczy dolnych i górnych;
  • pogłębionego nagryzu w odcinku przednim.

W takiej sytuacji dentystka zaproponowała leczenie aparatem stałym z zamkami samoligatorującymi (górny i dolny łuk zębowy).

 Ortodontka poinformowała, że:

  • założyła kompletny aparat ortodontyczny na zęby szczęki oraz żuchwy wraz założeniem powierzchni nagryzowych;
  • wydała chłopcu zestaw higieniczny oraz materiały informacyjne;
  • pouczyła pacjenta o sposobie dbania o aparat ortodontyczny;
  • zaleciła ograniczenie spożywania twardych pokarmów.

 Leczenie obejmowało 15 wizyt. Skończyło się po tym, jak matka chłopca zgłosiła roszczenia do ubezpieczyciela ortodontki.

Stomatolog twierdziła, że chłopiec nie utrzymywał wymaganej higieny, a jego zachowanie cechowało się brakiem staranności w prawidłowym obchodzeniu się z aparatem ortodontycznym, co skutkowało pękaniem jednego z elementów i koniecznością wykonywania napraw.

Biegły sądowy nie miał wątpliwości co do oceny realizowanej terapii

Powołany w sprawie biegły z zakresu ortodoncji ustalił, iż zakres wdrożonego leczenia był prawidłowy i zgodny ze stanem aktualnej wiedzy medycznej. Diagnostyka medyczna, jak i rodzaj zastosowanego aparatu, były prawidłowe. Wdrożona terapia odpowiadała powszechnie przyjętej praktyce medycznej w leczeniu tego typu przypadków.

W ocenie biegłego niemożliwe było jednoznaczne ustalenie w tym konkretnym przypadku bezpośrednich przyczyn złamań łuku ortodontycznego i odklejania się zamków ortodontycznych. 

Biegły dowodził, że odklejanie się zamków ortodontycznych jest dość często spotykanym następstwem leczenia cienkołukowym aparatem stałym. Natomiast złamania łuków ortodontycznych – co prawda - zdarzają się rzadko, ale także mogą występować w trakcie terapii. Zazwyczaj złamania łuków ortodontycznych nie są związane z winą pacjenta bądź lekarza. Najczęściej bywają one następstwem wad fabrycznych łuków ortodontycznych, bądź działania na nie znacznych sił wyzwalanych w trakcie żucia pokarmu.

Biegły stwierdził, iż na podstawie dokumentacji medycznej nie jest możliwe ustalenie co było prawdopodobną przyczyną odklejania się zamków ortodontycznych. Zwrócił uwagę na fakt, że elementem, który ulegał odklejeniu był cały czas zamek z tego samego zęba, a zębem tym był trzonowiec, gdzie odsetek awarii jest wyższy niż w przypadku innych zębów. W ocenie biegłego należało zatem zakwalifikować ten przypadek jako powikłanie, które jest powszechnie spotykane w trakcie terapii aparatem stałym.

Dodał on, że najbardziej prawdopodobną przyczyną powtarzających się złamań łuków ortodontycznych, ze względu na powtarzalność oraz lokalizację złamań, były wysokie siły żucia, pojawiające w obrębie zębów trzonowych.

Biegły, nie tylko nie dopatrzył się zaniechania, bądź zaniedbania ze strony ortodontki, ale także zapewniał, że na podstawie dostarczonej dokumentacji fotograficznej można stwierdzić wyraźną poprawę warunków zgryzowych po pierwszym roku terapii.

Zauważalne jest m. in.:

  • spłycenie nagryzu pionowego;
  • likwidacja stłoczeń zębów;
  • dobra relacja zębów w odcinku bocznym.

 W ocenie biegłego, fakt podjęcia leczenia w innej placówce należy uznać wyłącznie za kontynuację terapii. Twierdził on, że zakres działań wdrożonych przez kolejnego ortodontę nie obejmował żadnej korekty, czy poprawy dotychczasowego leczenia, a jedynie był dokończeniem wcześniej realizowanej terapii. Ta zaś mogła być z powodzeniem dokończona przez pozwaną ortodontkę.

Sąd: pozew należy w całości oddalić

W tej sytuacji Sąd Okręgowy w Słupsku I Wydział Cywilny, uwzględniając dokumentację medyczną i opinię biegłego uznał, że pozew nie zasługuje na uwzględnienie a powództwo należy w całości oddalić .

Sygn. I C 89/13.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
ortodoncja   sąd   aparat ortodontyczny   błąd dentysty  

POLECAMY W SERWISACH