PARTNER PORTALU
partner portalu partner portalu partner portalu

Jak urząd skarbowy śledzi nieujawnione przychody dentystów

Autor: miro • Źródło: ms
05-08-2021, 09:32
Jak urząd skarbowy śledzi nieujawnione przychody dentystów Ukrywanie przychodów pod kontrolą skarbówki (fot. shutterstock)
Naczelnik Urzędu Skarbowego w Łodzi określił małżeństwu dentystów zobowiązanie podatkowe w wys. 54 308 zł. Nie pomogły tłumaczenia o nieskuteczności doręczenia postanowień, o przedawnieniu zobowiązania podatkowego, a także zeznania świadków w sprawie źródeł nieopodatkowanych przychodów.

Decyzja WSA w Łodzi została wydana po ponownym rozpatrzeniu sprawy (chodzi o decyzję dyrektora Izby Administracji Skarbowej - DIAS w Łodzi, która podtrzymała w mocy uprzednio wydaną decyzję naczelnika jednego z urzędów skarbowych w Łodzi - NUS). Skargę dentystów na postanowienia skarbówki odrzucił w połowie 2021 r. WSA w Łodzi.

Para dentystów prowadziła działalność w dwóch lokalach w Łodzi. Skarżący decyzję organów skarbowych dentyści mieli z NFZ  OW w Łodzi umowę o udzielanie świadczeń stomatologicznych. Z umowy tej wynikało, iż kwota zobowiązania Funduszu wobec świadczeniodawcy z tytułu realizacji umowy w ciągu roku (2014 r.) wynosiła maksymalnie 194 400 zł. Wartość przychodu z tytułu kontraktu z NFZ za 2014 r. osiągnęła ostateczną wartość 194 054,40 zł.

Różne aspekty ukrywania dochodów przez lekarzy dentystów

 Skarbówka dopatrzyła się, że różnica pomiędzy zaewidencjonowanym przychodem gotówkowym (a więc poza NFZ) w kwocie 24 845,00 zł, a wydatkami za usługi podmiotów zewnętrznych i wynagrodzenia pracowników płatnymi gotówką w wysokości 71 577,92 zł wynosi 46 732,92 zł i nie ma pokrycia w wykazanych przychodach.

Stwierdzono również wpłaty gotówkowe na wspólny rachunek bankowy skarżącej się pary w łącznej wysokości 107 500 zł, w tym kwotę 83 100 zł, która nie ma pokrycia w uzyskanych przychodach, gdyż 24 400 zł - zgodnie z wyjaśnieniami skarżącej - została przez organ I instancji uznana jako wpłata z tytułu otrzymanego zadatku na poczet zakupu przez komis samochodu marki Volkswagen Tuareg.

W konsekwencji organ I instancji stwierdził nierzetelność zestawień księgowych w prowadzonej działalności gospodarczej, oszacował podstawę opodatkowania i stwierdził zaniżenie przychodu o kwotę 126 254,88 zł.

Na jakiej podstawie urzędnicy organu skarbowego szacowali wpływy za usługi komercyjne można przeczytać w materiale: Skarbówka szacuje nieujawnione przychody gabinetów stomatologicznych.

Skarga lekarzy dentystów do WSA na decyzje organów skarbowych

W skardze, wniesioną do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi, skarżący domagali się uchylenia decyzji i umorzenia postępowania.

Zaskarżonej decyzji zarzucono m.in:
- niedoręczenie ustanowionemu w sprawie pełnomocnikowi decyzji organu skarbowego, w związku z czym decyzja ta nie może wywoływać skutków prawnych wobec podatnika;
- nieuwzględnienie wygaśnięcia zobowiązania podatkowego w podatku dochodowym od osób fizycznych za 2014 r. z powodu przedawnienia (decyzja nie została bowiem doręczona do 31 grudnia 2020 r., czyli do dnia, w którym zobowiązanie w podatku dochodowym od osób fizycznych za 2014 r. przedawnia się);
- odmowę przyznania wiarygodności zeznaniom świadków oraz strony postępowania;
- brak ustalenia rzeczywistego przebiegu wydarzeń, a jedynie takie przytaczanie i interpretacje poszczególnych dowodów, aby ustalenia kontrolujących miały jednostronny charakter i jedyny słuszny dla urzędu cel, tj. osiągnięcie maksymalnych wyników;
- wybiórcze potraktowanie zebranego materiału dowodowego oraz powołanie się w pierwszej kolejności na wpłaty gotówkowe na konto, przy jednoczesnym pominięciu dowodów niewygodnych dla organu takich jak zeznania świadków, dowody z dokumentów m.in. dotyczące wypłat,
- przyjęcie przy szacowaniu przychodu (wbrew zeznaniom świadków, doświadczeniu życiowemu i bez poparcia dowodami), że pacjenci przyjmowani byli co godzinę (chociaż niewątpliwie były takie sytuacje, że żaden pacjent nie został umówiony w przychodni na daną godzinę lub nie przyszedł na umówioną wizytę) - tym samym organ podatkowy wyciągając błędne wnioski i przyjmując błędne założenia do szacowania przychodu dokonał tym samym niewłaściwej oceny stanu faktycznego;
- pominięcie zeznania strony i świadków (i uznania ich przez organ za niewiarygodne), z których wynika, że dentysta otrzymał wysokie darowizny, wpłaty gotówkowe pochodziły m.in. z wypłat z innych kont, a także fakt, iż nie zawsze gabinet miał pełne obłożenie i często bywało tak, że pacjenci nie byli przyjmowaniu co godzinę (jak przyjął organ podatkowy przy szacowaniu przychodu z działalności).

WSA nie uwzględnił skargi dentystów

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi rozstrzygnął, że skarga nie zasługiwała na uwzględnienie. Kontroli WSA podlegała decyzja DIAS utrzymująca w mocy decyzję NUS w Łodzi w sprawie określenia wysokości zobowiązania podatkowego w podatku dochodowym od osób fizycznych za 2014 r.

Sędziowie odnosząc się na przykład do zarzutu skarżących o braku doręczenia decyzji – zauważyli, że należy odróżniać brak doręczenia decyzji (co jest równoznaczne z brakiem wejścia decyzji do obrotu prawnego) od wadliwego doręczenia decyzji. Pisma bowiem doręcza się stronie, a gdy strona działa przez przedstawiciela – temu przedstawicielowi. Jeżeli ustanowiono pełnomocnika, pisma doręcza się pełnomocnikowi pod adresem wskazanym w pełnomocnictwie. Sąd uznał, że decyzja weszła do obrotu prawnego i nastąpiło to przed upływem terminu przedawnienia.

Kto zarabiał, kto wydawał?

Sąd uznał także, że nie jest wiarygodne twierdzenie skarżących co do racjonalności wypłaty kwoty 60 tys. zł z rachunku osobistego skarżącej w celu wpłacania tych pieniędzy w mniejszych kwotach na rachunek wspólny . Z całą pewnością nie uzasadniał tego cel w postaci zaoszczędzenia na prowizjach bankowych, bo te nie były pobierane (bank nie nalicza opłat za przelewy z rachunku firmowego na rachunek osobisty). Jak należało uznać – i jak zasadnie ocenił organ skarbowy – to skarżący wpłacał poszczególne kwoty składające się na sumę 83 100 zł, a pochodziły one z działalności gospodarczej skarżącej.

Z zeznań skarżącego wynikało bowiem, że ten pełnił funkcję kierownika, pracował jako stomatolog wykonując usługi stomatologiczne w wymiarze ok. 120 do 140 godzin miesięcznie, zajmował się zaopatrzeniem firmy w surowce i wyposażenie, wykonywał drobne naprawy sprzętu. Za pracę tę nie otrzymywał wynagrodzenia.

Z kolei z zeznań świadków wynika, że pacjenci za usługi odpłatne płacili gotówką, którą skarżący chował do portfela, nie było innej formy płatności za usługi. Stąd uprawnione było twierdzenie organów, że wpłaty gotówkowe na wspólne konto bankowe dotyczyły przychodów z prowadzonej działalności gospodarczej skarżącej.

Źródłem tych wpłat nie mogły być dochody z działalności gospodarczej skarżącego, bowiem wykazał on roczny dochód z prowadzonej działalności gospodarczej w wysokości 9 704,07 zł (przychód 31 445 zł i koszty 18 463,17 zł).

Wyrok WSA w Łodzi sygn. I SA/Łd 224/21

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
sąd   WSA   przychód lekarza   Podatki  

POLECAMY W SERWISACH