PARTNER PORTALU
partner portalu partner portalu

Harmonogram zamiast separatorów amalgamatu

ms
01-10-2018, 11:49
Harmonogram zamiast separatorów amalgamatu Separatory w zamrażarce? (foto: pixabay)
Pojawia się coraz więcej wątków w sprawie prolongaty wymogu instalowania separatorów amalgamatu. Tę kwestię poruszono podczas posiedzenia Komisji Stomatologicznej NRL w Słoku pod Bełchatowem.

Co wiadomo? Wiadomo, że separatorów amalgamatu nie będą musieli montować właściciele gabinetów protetycznych i ortodontycznych. Reszta jest w sferze postulatów, przypuszczeń i mniej lub bardziej wyraźnie artykułowanych oczekiwań.

Dyskusje wokół wymogu instalowania separatorów ukierunkowała wypowiedź ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, który publicznie wyraził opinię, że optymalnym rozwiązaniem powinno być wyodrębnienie grupy gabinetów stomatologicznych wyposażonych w separatory amalgamatu. Ile ma ich być – tego wciąż nie wiadomo, ale w ocenie szefa resortu zdrowia dobrze byłoby, aby taki podmiot znalazł się w każdym większym mieście. To bardzo nieprecyzyjna formuła, trudna do zapisania jako jeden z paragrafów w modyfikowanym prawie.

Co zatem może czekać lekarzy dentystów?

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że separatory amalgamatu nie będą bezwzględnie obowiązywać od 1 stycznia 2019 r.

Komisja Stomatologiczna NRL przedstawia koncepcję, która uszczegóławia luźną myśl, przedstawioną przez szefa resortu zdrowia.

Otóż właściciel podmiotu realizującego usługi stomatologiczne miałby prawo złożyć deklarację, czy chce instalować separatory amalgamatu, czy nie. W tym pierwszym przypadku właściciel lecznicy musiałby legitymować się harmonogramem prowadzącym do zainstalowania urządzenia wyłapującego cząsteczki amalgamatu. Dokument taki wskazywałby terminy związane z: rozpoznaniem rynku ofert, dokonaniem zamówienia, dostarczeniem  i uruchomieniem instalacji.

Jest propozycja, aby harmonogram ten mógł być rozpisany na trzy lata.

W każdym momencie podmiot deklarujący wprowadzenie separatorów mógłby zrezygnować z takiego rozwiązania i złożyć oświadczenie, że nie będzie instalował urządzeń wyłapujących cząstki amalgamatu. W takiej sytuacji oczywiście nie byłoby możliwe realizowanie żadnych świadczeń, które wymagałyby operowania na materiale amalgamatowym. Z jednym jednak wyjątkiem - restrykcje nie obowiązywałyby, gdyby w gabinecie pojawił się pacjent z bólem. W takiej sytuacji lekarz dentysta miałby prawo wykonać świadczenie, nawet wówczas gdyby pracował przy unicie bez zainstalowanego separatora.

Co zatem z pacjentami, których przyjęcie wiązać się będzie z powstaniem odpadów amalgamatowych? Należałoby ich kierować do lecznic, które miałyby separatory amalgamatu. Trudno na tym etapie wyrokować czy taka współpraca miałaby ramy formalne, czy nie.

Drażliwy aspekt NFZ
Odrębnym problemem, wobec restrykcji, które dotyczą wypełnień amalgamatowych, jest stanowisko NFZ w kwestii „co zamiast”. Zmiana materiału z pewnością wiązałaby się z większymi kosztami realizowania świadczeń. Istnieje ryzyko, że za ewentualną modyfikacją wykazu świadczeń gwarantowanych nie poszłoby finansowanie, pokrywające w stu procentach zastosowanie alternatywnych materiałów.

KS NRL zapewnia, że będzie bacznie przyglądać się sytuacji, aby w odpowiedniej chwili zareagować na tego typu zagrożenie.

Ważne jednak, że Fundusz – nie zamierza dążyć do szybkiego wyeliminowania amalgamatu z przestrzeni gabinetów stomatologicznych, rozszerzając w najbliższej perspektywie zakaz jego stosowania poza dzieci, młodzież i kobiety w ciąży.

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH