PARTNER PORTALU
partner portalu partner portalu

Dentysto, sprawdzaj co napisano o Tobie w notce biograficznej

ms
30-04-2021, 11:18
Dentysto, sprawdzaj co napisano o Tobie w notce biograficznej Notki biograficzne lekarza dentysty powinny być precyzyjnie sprawdzane (fot. unsplash)
Nieprawdziwa informacja, zamieszczona o lekarzu na stronie lecznicy, skutkowała nałożeniem na niego kary pieniężnej w wysokości ponad 10 tys. zł.
  • Lekarz dentysta powinien weryfikować biogram, który ukazuje się na stronie lecznicy.
  • Nie zawsze można udowodnić, że nieprawdziwe dane o lekarzu dentyście powstały bez jego wiedzy.
  • Bywa, że spór o zamieszczone w internecie nieprawdziwe informacje o dokonaniach zawodowych lekarza dentysty - trafia do sądu.

Na stronie internetowej jednej z lecznic widniała informacja o lekarzu, który tytułowany był jako specjalista w dziedzinie „chirurgii estetycznej", mimo że taka specjalizacja nie istnieje. Sprawę rozpatrywał Okręgowy Sąd Lekarski, później w drodze odwołania od wyroku OSL - Naczelny Sąd Lekarski, a ostatecznie Sąd Najwyższy. Wszystkie wyroki były niekorzystne dla lekarza.

Lekarz nic nie wiedział co o nim napisano

Według lekarza, obwinianego o wprowadzanie pacjentów w błąd, informacja o posiadaniu specjalizacji w zakresie chirurgii estetycznej, powstała bez jakiegokolwiek jego udziału. Taka notatka była wynikiem pomyłki pracownika marketingu lecznicy i osoby wprowadzającej dane do systemu.

Tymczasem rzecznicy odpowiedzialności zawodowej zrezygnowali z powołania w charakterze świadka prezesa podmiotu leczniczego, na stronie którego widniała nieprawdziwa informacja - wskazując, że w świetle zebranego materiału dowodowego wina obwinionego nie budzi wątpliwości, a dodatkowe zeznania nie wniosłyby nic istotnego do sprawy.

NSL nie miał wątpliwości co do winy lekarza

Naczelny Sąd Lekarski ostatecznie wymierzył karę pieniężną w wysokości 1,92-krotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku (ogłoszonego przez prezesa GUS obowiązującego w chwili wydania orzeczenia w pierwszej instancji), czyli 10 127,54 zł (na rzecz Fundacji Hospicjum dla Dzieci).

Sąd Najwyższy nie zakwestionował ustaleń NSL

Sąd Najwyższy kasację od wyroku Naczelnego Sądu Lekarskiego odrzucił, uznając, że NSL rozpoznał należycie odwołanie obrońcy obwinianego lekarza.

Ciekawa jest argumentacja SN, który m.in. wskazał, że Naczelny Sąd Lekarski podjął kilka prób, aby przesłuchać w charakterze świadka - prezesa podmiotu leczniczego. Ten prawidłowo zawiadomiony, nie stawił się na rozprawie, zaś wezwany na kolejny wyznaczony termin rozprawy dwukrotnie nie odebrał awizowanego wezwania. Nie zareagował również na wiadomość email o terminie rozprawy. W takich realiach decyzja Naczelnego Sądu Lekarskiego o rezygnacji z przesłuchania świadka jest uzasadniona, tym bardziej, że w świetle zebranych dowodów dodatkowe informacje w sprawie nie były konieczne.

SN zwrócił uwagę także na fakt, iż pracownik tworzący stronę internetową lecznicy, w opisie sylwetek zawodowych piętnastu pozostałych lekarzy, którzy wykonują zawód w ramach usług medycznych w tym podmiocie, zamieścił dane, które są niezwykle precyzyjnie. Oznacza to, iż musiały one być „w szczegółach” podane bezpośrednio przez zainteresowanych lekarzy. W charakterystykach pozostałych lekarzy nie ma błędów podobnych do tych, jakie ujawniły się w biogramie lekarza.

Sygn. akt I KK 146/20

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH