PARTNERZY PORTALU
partner portalu partner portalu

Czy MZ i NFZ wiedzą jak pomóc stomatologii? Dentyści chcą wierzyć, że tak.

Autor: miro • Źródło: ms
17-06-2020, 07:42
Czy MZ i NFZ wiedzą jak pomóc stomatologii? Dentyści chcą wierzyć, że tak. Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022
Nieaktualne zalecenia, dotyczące zasad realizacji świadczeń stomatologicznych i brak unormowań, które można by traktować jako kroplówkę dla popadających w zapaść praktyk stomatologicznych - nie są najlepszym otwarciem w rozmowach lekarzy dentystów z MZ i NFZ. A rozmów tych jest – co gorsza – jak na lekarstwo.

Andrzej Cisło, wiceprezes NRL jest jednak dobrej myśli, przynajmniej tak mówi, oceniając perspektywę wdrożenia rozwiązań, które mogłyby uchronić stomatologię przed poważnymi perturbacjami. Warunkiem – może nie tyle pomyślnego końca obecnych kłopotów, co podania kroplówki, pozwalającej świadczeniodawcom dotrwać do lepszych czasów, jest szybkie działanie, a z tym - niestety – nie najlepiej.

Zdezaktualizowały się, sygnowane przez Ministerstwo Zdrowia, zalecenia z 25 marca co do trybu, zasad i wskazań realizowanych procedur stomatologicznych. MZ musi pilnie zweryfikować marcowe standardy, w przeciwnym przypadku powracający do pracy lekarze dentyści popadną w konflikt z nieżyciowymi zaleceniami. Zła to sytuacja, w której stomatolodzy mają słuszne obawy przed odpowiedzialnością cywilną, bo na przykład zaczną leczyć pacjentów, a nie będzie ku temu ministerialnych wskazań.

Zastanawiające jest, że na początku maja w przestrzeni publicznej pojawił się projekt zaktualizowanych zaleceń, który po 50 dniach zwłoki … nadal jest projektem.

Andrzej Cisło ma nadzieję, że nowe zalecenia zostaną wyjęte z zamrażarki w ciągu najbliższych kilku dni, takie przynajmniej zapewnienie złożyła wiceprezesowi NRL Józefa Szczurek-Żelazko, sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia.

Podobna sytuacja zawieszenia dotyczy zarządzenia prezesa NFZ, które miało zaktualizować wycenę świadczeń stomatologicznych na czas walki z koronawirusem. Pilnie wyczekiwane przez lekarzy dentystów rozwiązania, wprowadzające nowe wskaźniki korygujące do procedur stomatologicznych, przybrały postać efemerydy. Stosowny projekt zarządzenia prezesa NFZ pojawił się 7 kwietnia, po kilku dniach zniknął. Na jego następcę przyszło czekać do 2 czerwca. Wersja druga, poprawiona zarządzenia, a w zasadzie diametralnie zmieniona (ma obowiązywać od 1 lipca), rozczarowuje, gdyż ostatecznie wprowadzone korekty w zasadzie nie rozwiązują żadnych problemów, wynikających z podwyższonych kosztów realizowania świadczeń stomatologicznych. Owszem NFZ zaproponował zwiększenie stawek, niestety tylko w dwóch spośród siedmiu obszarów stomatologii.

- Cała „specjalistyka”: chirurdzy stomatologiczni, ortodonci, periodontolodzy - nie otrzymają na pokrycie zwiększonych kosztów realizowania świadczeń ani złotówki. Na uznanie zasługuje korekta wycen chociażby szczególnie niedoszacowanych procedur endodontycznych, ale plusy nie równoważą minusów – konstatował Andrzej Cisło.

W ocenie wiceprezesa NRL przedłużenie świadczeniodawcom do połowy przyszłego roku okresu rozliczeniowego na wykonanie i rozliczenie kontraktu nie stanowi realnej pomocy, a to z tego względu, że założenie nadrobienia w ciągu dwunastu miesięcy zaległości z I połowy 2020 r. jest założeniem życzeniowym. Reżim, wydłużający do godziny odstępy pomiędzy przyjęciem kolejnych pacjentów uniemożliwia intensywną pracę. Drugim ograniczeniem jest potencjał reprezentowany po stronie świadczeniodawców. Nie można zakładać, że ekstensywny styl pracy zrekompensowany zostanie wydłużonym czasem wykonywania obowiązków zawodowych. Liczebność kadry zaangażowanej w leczenie stomatologiczne jest ograniczona i błędnym byłoby przeświadczenie, że każda modyfikacja harmonogramu pracy jest realna.

Na pytanie infoDENT24.pl czy w sytuacji, gdy świadczeniodawcy, stojąc przed koniecznością realizowania deficytowych usług, rozważają zakończenie współpracy z publicznym płatnikiem Andrzej Cisło zastrzegł, że tak drastyczny krok nie jest najlepszym argumentem w negocjacjach z Ministerstwem Zdrowia i NFZ o naprawie sytuacji, ale faktem jest, że docierające do NRL sygnały świadczą o wyjątkowej determinacji dużej części świadczeniodawców, którzy przypierani do muru praktycznie nie mają żadnego pola manewru. Wielu realizujących kontrakty rozważa ich zakończenie z uwagi na brak perspektyw na zbilansowanie kosztów z wpływami.

Informacje na temat funkcjonowania stomatologii w czasach pandemii koronawirusa przekazane zostały dziennikarzom podczas konferencji prasowej, jaką NRL zorganizowała 17 czerwca 2020 r.

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
dentysta   Andrzej Cisło   COVID-19  

POLECAMY W SERWISACH