PARTNERZY PORTALU
partner portalu partner portalu partner portalu

58 tys. zł za nieudane leczenie implantoprotetyczne

ms
30-08-2021, 07:55
58 tys. zł za nieudane leczenie implantoprotetyczne Problemy z leczeniem implantoprotetycznym (fot. shutterstock)
Za nieudane leczenie implantoprotetyczne pacjentka w postępowaniu sądowym zażądała od dentystyki 76,21 tys. zł. Sąd przyznał jej 57.96 tys. zł.
  • Problemy dentystki z uwagi na niedbale prowadzoną dokumentację medyczną.  
  • Przyczyną nieudanej terapii z udziałem implantów nie był błąd medyczny, lecz takie czynniki jak: brak dbałości pacjentki o higienę jamy ustnej i ogólne problemy zdrowotne leczonej kobiety.
  • Sąd uznał winę dentystki w 75 proc. i przyznał pieniądze w takiej włąśnie proporcji w stosunku do żądań pacjentki.

Pacjentka dochodziła w pozwie kwot:
18,06 tys. zł -tytułem zwrotu wynagrodzenia za niedbale wykonaną usługę protetyczną;
21,4 tys. zł - odszkodowania odpowiadającego kosztom leczenia;
1,75 tys. zł – stanowiącej równowartość konsultacji lekarskich;
35,0 tys. zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.

Według pacjentki dentystka:
- podjęła się leczenia implantoprotetycznego, mimo istnienia medycznych przeciwskazań do wykonania tego rodzaju zabiegu;
- nie opracowała planu leczenia;
- nie poinformowała pacjentki wcześniej o konieczności wszczepienia dalszych implantów, ani o realnych trudnościach i ryzykach podjętych działań leczniczych;
- pominęła kwestię związaną ze stanem zdrowia pacjentki;
- zbagatelizowała fakt zdiagnozowanej osteoporozy.

Skutki nieudanego leczenia implantoprotetycznego

Wszczepione implanty ostatecznie wypadły, a pacjentka została zmuszona do poniesienia dodatkowych kosztów leczenia, a także do noszenia protezy ruchomej.

Pacjentka doznała szeregu cierpień - zarówno natury emocjonalnej, jak i fizycznej. Czuła się oszpecona, miała poranione dziąsła, a skutki nieprawidłowo wykonanego zabiegu były widoczne dla osób trzecich.

Powódka wielokrotnie odczuwała ból, nie mogła swobodnie mówić oraz spożywać posiłków. Leczenie protetyczne znacznie dezorganizowało jej życie zawodowe i towarzyskie z powodu częstych, wielogodzinnych wizyt w gabinecie stomatologicznym.

Argumenty stomatolog za odrzuceniem powództwa

Stomatolog zaprzeczyła twierdzeniom powódki podnosząc, że przyczyną odrzucenia przez jej organizm wszczepionych implantów nie był błąd medyczny, lecz inne czynniki takie jak:
- brak dbałości o higienę jamy ustnej;
- ogólne problemy zdrowotne pacjentki.

Powódka wyraziła pisemną zgodę na operacyjne wszczepienie sztucznych korzeni zębowych, została też poinformowana o wszelkich możliwych komplikacjach leczenia.

Zabieg implantacji został przeprowadzony prawidłowo, miał przy tym charakter wieloetapowy.

Powódka znała plan leczenia, była świadoma zagrożeń, a mimo to podjęła decyzję o jego kontynuacji.

W ocenie pozwanej, brak było podstaw do przypisania jej odpowiedzialności za szkodę, a zgoda pacjentki na wykonanie zabiegu wyłącza bezprawność działania lekarza.

W ocenie dentystki pacjentka nie udowodniła okoliczności wystąpienia szkody oraz jej rozmiaru, nie wykazała również tego, że uiściła umówioną cenę za wykonaną usługę stomatologiczną.

Pozwana zakwestionowała także wydatki w zakresie konsultacji stomatologicznych wskazując, że pozostają one poza związkiem z rzekomo poniesioną szkodą.

Żądana zaś kwota zadośćuczynienia jest rażąco zawyżona, skoro pacjentka godziła się na długotrwały proces leczenia i na ewentualne dolegliwości z nim związane.

Fakty ustalone przez sąd

Sąd ustalił, że do gabinetu pozwanej zgłosiła się powódka, która była zainteresowana stałym uzupełnieniem protetycznym poprzedzonym chirurgicznym wszczepieniem implantów. Kobieta dotychczas użytkowała protezę częściową akrylową, która nie spełniała już swojej funkcji.

Po przeprowadzeniu wstępnego wywiadu medycznego dotyczącego schorzeń zdrowotnych oraz po wykonaniu morfologii krwi, pozwana pozytywnie oceniła rokowania co do planowanego zabiegu wszczepienia implantów.

Niedbałość dentystki

Karta wywiadu zdrowotnego została przez pozwaną niedbale wypełniona, nie zawarto w niej szczegółowych informacji na temat wszystkich dolegliwości i schorzeń powódki, niektóre oznaczenia dotyczące chorób były ponadto nieczytelne.

Pozwana nie opracowała również dokładnego planu leczenia uwzględniającego poszczególny harmonogram działań i spotkań zabiegowych, przedstawiła pacjentce wyłącznie wstępny kosztorys oraz ogólnie omówiła na modelach demonstracyjnych etapy procesów leczniczych.

Pacjentka wyraziła pisemną zgodę na leczenie implantologiczne i protetyczne.

Dokument ten nie zawierał jednak pieczęci lekarskiej, a jedynie znajdował się na nim nieczytelny podpis lekarza prowadzącego.

Przebieg leczenia

Następnie wykonano u powódki badanie tomograficzne jamy ustnej, po którym ujawniono, że ma ona „słabe kości” i cierpi na osteoporozę. Powódka choruje na tę chorobę od ok. 20 lat, o czym nie zawiadomiła lekarza podczas pierwszej wizyty.

Pozwana jednak uznała, iż okoliczność ta nie stanowi przeciwskazania do zabiegu, a ryzyko nieprawidłowości lub powikłań jest znikome. Nie zweryfikowała przy tym ustalonego wcześniej planu leczenia, nie poinformowała pacjentki o zwiększonym ryzyku powikłań pozabiegowych, nie uzyskała od niej odrębnej zgody na dalsze leczenie, nie zleciła dodatkowych badań na poziom magnezu, potasu, wapnia, nie rozważyła możliwości uzupełnienia ubytków w kośćcu (wdrożenie kości endogennej lub preparatu kościotwórczego, tzw. „podsypanie”).

Powódka – ufając zaleceniom pozwanej - poddała się kolejnym etapom leczenia implantacyjnego.

Po wszczepieniu u powódki pierwszych implantów, pozwana zaproponowała wprowadzenie do kośćca dodatkowych dwóch zębów, które miały ustabilizować mostek. Powódka nie sprzeciwiła się tej propozycji. Podczas technicznej procedury wszczepienia implantów pozwana nie popełniła błędu medycznego, użyła jednak różnych elementów komponentów protetycznych, niedbale też prowadziła historię leczenia.

Problemy pojawiające się w trakcie leczenia

Przez okres kilku miesięcy powódka odbywała kontrolne wizyty celem ustalenia, czy implanty zostały „przyjęte”. Podczas tych wizyt doszło u powódki do rozerwania dziąseł, rany w jamie ustnej z trudem się goiły.

Powódka odczuwała ból podczas jedzenia i picia, jej implanty zaczęły się chwiać. Okoliczność ta skutkowała także znacznym dyskomfortem w sferze emocjonalnej, wciąż bowiem obawiała się tego, że implant jej wypadnie w czasie spożywania posiłku, ograniczyła przy tym swoje kontakty towarzyskie, miała świadomość, że osoby jej najbliższe, jak również obce, dostrzegają ruszające się implanty, krwawienie dziąseł oraz nieestetyczny wygląd jej jamy ustnej.

Będąc w pracy powódka nosiła ze sobą środki klejące, na wypadek gdyby zaistniała potrzeba natychmiastowego przymocowania elementu uzębienia, który wypadł.

Dodatkowym czynnikiem stresogennym dla powódki stały się trudności z wymową, co także było dostrzegalne przez inne osoby.

Weryfikacja prawidłowości leczenia

Powódka zaniepokojona brakiem poprawy swojego wyglądu oraz istniejącymi problemami z ukończeniem procesu leczenia, zwróciła się z prośbą o ocenę prawidłowości działań leczniczych. Wykonała wówczas odpłatne badania tomograficzne i odbyła kilkukrotnie konsultacje stomatologiczne, których koszt wyniósł 1,56 tys. zł. Lekarze przedstawili orientacyjny kosztorys dalszych zabiegów protetycznych, odmówili jednak sporządzenia opinii dotyczącej zastosowanych przez pozwaną sposobów leczenia.

Powódka ponownie umówiła się na wizytę u pozwanej i poddała się zabiegowi nałożenia koron zębowych. Po zakończeniu tego etapu rekonstrukcji uzębienia powódce wypadł jeden implant oraz połączone z nim cztery korony zębowe.

Powódka uznała, iż incydent ten związany był z niewłaściwą higieną jamy ustnej (a nie z błędem medycznym), przystąpiła jednak do naprawy implantu. Po ponownym jego wszczepieniu i przyklejeniu koron, implant znów wypadł. Powódka zmuszona została do noszenia protezy ruchomej, odczuwa przy tym ból ze względu na poranione dziąsła, miała też nadal problemy ze swobodnym spożywaniem posiłków i mówieniem.

Niezadowalające efekty leczenia

Po zakończeniu leczenia u pozwanej powódka miała most na dwóch prawidłowo wszczepionych implantach znajdujących się w górnej szczęce, a ponadto jeden implant w trakcie wydalania (prawa górna dwójka), kolejny na dolnej lewej czwórce z ruszającą się koroną oraz miejsce po implancie w lewej górnej dwójce, który wydzielił się wraz z pracą protetyczną.

Przyczyną samoistnego wydalania implantu mogła być osteoporoza, utrudnia ona bowiem integrację zęba z wyrostkiem zębowym. Implanty nie zostały całkowicie zatopione w kości ze względu na liczne ubytki kostne. Z uwagi na ruszające się implanty w przestrzeniach kostnych utworzył się także stan zapalny skutkujący bólem w obrębie żuchwy.

Powódka jest pod opieką stomatologiczną kliniki, w której poddała się już pierwszym zabiegom mającym na celu poprawę stanu uzębienia, których koszt wyniósł ok. 10 tys. zł. Odbudowa kości i usunięcie skutków zabiegu przeprowadzonego przez pozwaną wraz z włożeniem nowych implantów wiąże się z kosztem ok. 21,4 tys. zł.

Powódka wezwała pozwaną do zapłaty kwoty 77 tys. zł tytułem naprawienia szkody w związku z niewłaściwym leczeniem stomatologicznym.

Po zakończeniu leczenia powódka - poza dwoma wciąż zainstalowanymi implantami w szczęce – miała jeden w trakcie „wydalania”, kolejny na dolnej lewej czwórce z ruszającą się koroną oraz miejsce po implancie w lewej górnej dwójce, który „wydzielił” się wraz z pracą protetyczną. Okoliczność ta skutkowała tym, że powódka zmuszona została do noszenia protezy ruchomej, odczuwa przy tym ból ze względu na poranione dziąsła, ma też nadal problemy ze swobodnym spożywaniem posiłków i mówieniem.

Przede wszystkim powódka nie osiągnęła pożądanego efektu estetycznego w zakresie swojego uzębienia, czego niewątpliwie oczekiwała od pozwanej. W chwili obecnej zmuszona jest korzystać z długotrwałego leczenia stomatologicznego i ponoszenia związanych z tym dodatkowych kosztów.

Sąd wyrokuje o wymiarze kary

Te wszystkie okoliczności pozwalały uznać roszczenie powódki o zadośćuczynienie za zasadne. Wskazywana zaś przez nią kwota 35 tys. zł nie jest przy tym wygórowana, biorąc pod rozwagę zakres doznanej przez nią krzywdy.

W pozostałym zakresie Sąd oddalił powództwo, tj. ponad zasądzoną kwotę uznając, że brak było również podstaw do dochodzenia przez powódkę roszczeń z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy, bądź też według przepisów o konieczności zwrotu wszystkiego, co strony sobie nawzajem świadczyły w przypadku odstąpienia od umowy przez jedną z nich, bądź też rękojmi za wady dzieła.

Z dokumentacji znajdującej się w aktach sprawy nie wynika, aby powódka odstąpiła od umowy zawartej z pozwaną, ani też, aby zgłosiła jakiekolwiek roszczenie wynikające z tego stosunku prawnego. Zarówno z treści pozwu, jak i z wezwania do zapłaty, które powódka skierowała, wynika, że podstawą żądania odszkodowania był czyn niedozwolony, jakiego dopuściła się pozwana, nie zaś odpowiedzialność kontraktowa.

Powództwo w tym zakresie nie zasługiwało na uwzględnienie również z tej przyczyny, że powódka nawet nie wykazała okoliczności uiszczenia na rzecz pozwanej kwoty 18 tys. zł (z akt sprawy wynika, że kwota ta wyniosła co najwyżej 14,5 tys. zł), a nawet gdyby przyjąć, że roszczenie to zostało udowodnione, uwzględnienie tego żądania, przy jednoczesnym uznaniu kwoty 21,4 tys. zł tytułem naprawienia szkody – prowadziłoby de facto do dwukrotnego przyznania powódce należności.

Powódka dysponowałaby bowiem zarówno kwotą zwróconą jej za zrealizowane dzieło, jak również dodatkową sumą pozwalającą na ponowne wykonanie usługi protetycznej.

W ocenie sądu pacjentka wygrała spór w 75 proc. co odpowiada kwocie 57,96 tys. zł.

Sąd Okręgowy Warszawa- Praga w Warszawie Wydział I Cywilny, sygn. akt I C 251/13.

Podobał się artykuł? Podziel się!
SŁOWA KLUCZOWE
sąd   błąd dentysty   implanty  

POLECAMY W SERWISACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.