PARTNER PORTALU
partner portalu partner portalu

Rusza walka o indeksy. To najbardziej oblegany kierunek studiów w Polsce

ms
21-05-2022, 15:53
Rusza walka o indeksy. To najbardziej oblegany kierunek studiów w Polsce To najbardziej oblegany kierunek studiów w Polsce? Fot. AdobeStock
Na niektórych uczelniach o miejsce na tym kierunku walczy nawet 50 osób. Standardem jest 20 do 30 kandydatów na miejsce. Mowa o stomatologii - od lat jednym z najpopularniejszych kierunków w Polsce.  Dlaczego walka o indeks jest tak zażarta?
  • Na tym kierunku studiów uczelniane komisje rekrutacyjne rejestrują ok. 50 tys. chętnych, po części to wirtualna statystyka. Dlaczego?
  • To najbardziej oblegany kierunek studiów w Polsce. Pytanie jednak, skąd popularność kierunku studiów uważanego za najtrudniejszy ze wszystkich
  • Ze względu na sytuację w Ukrainie proces rekrutacyjny na tych studiach może okazać się jeszcze bardziej stresujący dla kandydatów niż zazwyczaj  

Dlaczego stomatologia jest zawodem tak atrakcyjnym

Co czyni zawód dentysty tak atrakcyjnym, że rywalizacja o prawo do studiowania bardzo przecież ciężkiego kierunku studiów, jakim jest stomatologia - należy do najostrzejszych w kraju?

Oczywiście nie kontrakty z NFZ, gdyż te od lat są przykładem związania się z płatnikiem, mającym węża w kieszeni. Prawdą jest i to, że współpraca z Funduszem zapewnia, być może nie lukratywny, ale stały dochód. Nie na tyle duży, aby rywalizacja o przywilej podpisania umowy z Funduszem była wyjątkowo zażarta. W zasadzie trzeba o niej mówić jak o zjawisku przygasającym, co najwyżej tlącym się, a na pewno nie gorejącym.

W czym zatem tkwi tajemnica popularności uniwersyteckiej stomatologii? Roczne nakłady NFZ na świadczenia gwarantowane przekraczają nieznacznie 2 mld zł, tymczasem Polacy wyciągają w tym samym czasie z własnej kieszeni i zostawiają u stomatologów aż 10 – 12 mld zł. Skala dochodów lekarza dentysty na dorobku, pracującego w jednej z kilku dużych sieci stomatologicznych wynosić może ok. 10 tys. zł miesięcznie. To jest początek, w zależności od rozwoju zawodowego i liczebności wiernych pacjentów, miesięczne zarobki wzrosnąć mogą do kilkudziesięciu tysięcy złotych.

W stomatologii duże nakłady, ale też duże zarobki

Przy pracy na swoim dochody z reguły są jeszcze wyższe. Problemem może być jednak kapitał na start. Uruchomienie gabinetu stomatologicznego zaczyna się od 1 mln zł. W zasadzie nie ma takich pieniędzy, które byłyby za duże na założenie, nowocześnie wyposażonej lecznicy stomatologicznej. Handicapem jest przejęcie praktyki po rodzicach. To powszechne zjawisko.

Warunkiem dobrych zarobków jest dobre przygotowanie zawodowe, oczywiście podyplomowe. Tutaj dentyści także muszą liczyć na siebie, bo system specjalizacji jest w stomatologii szczątkowy. Dobre, na europejskim poziomie szkolenie np. z zakresu implantologii kosztować może nawet 100 tys. zł – chętni są. Podobnie są chętni na status studenta stomatologii.  Jak będzie wyglądała rywalizacja o indeks w tym roku?

Skąd tak duża popularność stomatologii jako kierunku studiów?

Statystyka jest mocno zdeformowana. Większość osób ubiegających się o przyjęcie na studia stomatologiczne składa wnioski do kilku uniwersytetów medycznych. Oczywiście najlepsi z najlepszych przyjmowani są równolegle na kilka uczelni. Prymusi wybierają uniwersytet najbardziej im odpowiadający, zwalniając miejsce kolejnym na liście oczekujących.

Z szacunków infoDENT24.pl. wynika, że na początku rekrutacji w uczelnianych wykazach (jest 10 uniwersytetów medycznych kształcących stomatologów) widnieje grupa kandydatów składająca się z ok. 50 tys. osób. To wirtualna statystyka. Faktycznie ich liczba jest kilkukrotnie niższa i wynosi ok. 10 – 12 tys. Efekt jest taki, że medialne doniesienia o wysokiej liczbie kandydatów są po części rezultatem sztucznego tłoku. 

Dokładnie rzecz ujmując, należałoby raczej mówić o tym, że w skali kraju na jedno miejsce kandyduje … co najwyżej 20 chętnych do zawodu lekarza dentysty.

Studia stomatologiczne najdroższe w kraju

Jeśli chodzi o studia magisterskie, prowadzone w formie studiów stacjonarnych w języku polskim, a więc te, za które studenci nie płacą - to co roku jest to mniej więcej ta sama liczba miejsc. Limity przydziela Ministerstwo Zdrowia i co najwyżej zwiększa je rok do roku o kilka. Jest to zgodne ze stanowiskiem NRL, która uważa, że na obecnym poziomie finansowania publicznej stomatologii lekarzy dentystów jest wystarczająca liczba. Oczywiście co innego twierdzą pracodawcy nie funkcjonujący w oparciu o kontrakty z NFZ.

Tak czy inaczej w trybie dziennym (bezpłatnym) co roku kształci się ok. 700 studentów. Na tyle MZ szacuje potrzeby i przede wszystkim zasobność swojego portfela, bo koszt studiów stomatologicznych jest najwyższy w Polsce (ok. 250 - 300 tys. zł).

Do puli miejsc uniwersyteckich doliczyć trzeba limity na studia komercyjne prowadzone w języku polskim oraz angielskim. W ten sposób łączna liczba miejsc wzrasta do ok. 1200 – 1300.

Co ze studentami stomatologii z Ukrainy

Jak będzie w tym roku? O każde miejsce na bezpłatnych studiach zazwyczaj rywalizuje ok. 20 osób. To oczywiście bardzo dużo, ale początkowy poziom, nawet dwu- trzykrotnie wyższy od faktycznego szybko stopnieje po ogłoszeniu przez uniwersytety medyczne pierwszych list przyjętych.

Sytuacja w tym roku może być jednak wyjątkowo trudna, bo na studia w Polsce aplikują rodacy, do niedawna studenci stomatologii w Ukrainie i sami Ukraińcy przybyli do Polski. Ministerialny budżet musi zatem uwzględnić i tę grupę studentów. Nie są oni raczej kandydatami do studiów komercyjnych, przynajmniej jeśli chodzi o Ukraińców, bo Polacy być może znajdą dodatkowe pieniądze, aby zapłacić za studia w ojczyźnie (wyjechali do Ukrainy, bo tam czesne jest wyraźnie mniejsze niż w Polsce).

Niezależnie od decyzji MZ uniwersytecka baza dydaktyczna i zasoby kadry nauczycielskiej są ograniczone i raczej nie ma mowy, aby je zwiększyć pod nieoczekiwanie duże potrzeby.

W tym roku zatem rywalizacja o indeks studenta stomatologii będzie co najmniej tak zażarta, jak w kilku ostatnich latach. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

POLECAMY W SERWISACH