Choroby jamy ustnej. Leczone tylko u co drugiego pacjenta

Autor: nieck • Źródło: en
11-06-2022, 20:26
Prawie połowa światowej populacji cierpi  z powodu nieleczonych chorób jamy ustnej.  Postęp naukowy i technologiczny w stomatologii nie ułatwia dostępu do opieki stomatologicznej.

 Opieka stomatologiczna. Wymiar globalny szwankuje

"Myśl globalnie, działaj lokalne” - hasło wymyślone przez urbanistę Patricka Geddesa na początku XX wieku -  było powszechnie używane w ruchu ochrony środowiska w latach siedemdziesiątych. Obecnie  jest jednak bardziej aktualne niż kiedykolwiek, ponieważ dotyczy problemów  związanych ze zdrowiem publicznym, które mają charakter transgraniczny, pisze dr Habib Benzian z University of New York.

Teoretycznie choroba jamy ustnej jest doświadczana indywidualnie, jednak co ważne - pracownicy ochrony zdrowia i decydenci powinni  brać pod uwagę czynniki międzynarodowe. Na przykład sposób w jaki międzynarodowe przepisy handlowe i globalne korporacje wpływają na dostępność niezdrowej żywności i napojów w każdym kraju.

Wydatki na opiekę stomatologiczną wysokie. Efekty niezadawalające

Stany Zjednoczone mają najwyższe roczne wydatki na zdrowie jamy ustnej na mieszkańca, jednak stan zdrowia jamy ustnej w populacji pozostawia wiele do życzenia. Populacje o wyższych dochodach zwykle odnotowują spadek chorób jamy ustnej, podczas gdy grupy  o niższych dochodach zazwyczaj szukają opieki  na oddziałach ratunkowych lub u wolontariuszy zajmujących się zdrowiem jamy ustnej. Albo pomocy nie szukają. Właśnie ten brak dostępu do opieki stomatologicznej, w połączeniu z niezdrowym trybem życia, jest wyzwaniem zarówno globalnym, jak i lokalnym, wymagającym rozwiązań na różnych poziomach.

W Stanach Zjednoczonych praktykuje 2,5 mln dentystów.

Raport ukazał się w Journal of the American Dental Association