Hanna Bakuła o modzie na idealne zęby

ms
04-11-2021, 13:26
Hanna Bakuła „osoba kontrowersyjna” krytycznie wypowiedziała się na temat mody na nieskazitelny uśmiech, któremu bliżej do karykaturalności niż do naturalności. Jest też wątek dotyczący aktywności lekarzy dentystów.

Hanna Bakuła, znana z wielu aktywności i bliskich znajomości nie tylko w świecie artystów malarzy i pisarzy, od czasu do czasu zabiera głos w sprawie nachalnego prezentowania na forum publicznym uzębienia przez znane i mniej znane osoby.

Artystka ma z pewnością dobre przygotowanie do ferowania osądów na temat tego co się dzieje w branży stomatologicznej, a takie przygotowanie wynika z roli byłej żony dentysty.

Hanna Bakuła zauważa, że wszyscy szczerzą się jak wioskowe głupki demonstrując coraz częściej tak zwane licówki, które rozpoznaje z kilometra - jaki już wspomniano - jako ex żona amerykańskiego dentysty.

Według artystki epidemia selfie, karykatura uśmiechu jest bardzo na rękę dentystom. Hanna Bakuła chce przekonać wszystkich do odrobiny rozsądku, dentystów też, choć – jak to ujmuje - „pecunia non olet” - czyli pieniądze nie śmierdzą, a ostatnio wręcz pachną.

- Wyobraźmy sobie klasyczne selfie królowej Elżbiety II, z zębami na wierzchu. Trudno to wytłumaczyć posiadaczom wybielonych lub sztucznych zębów, którzy zapłacili majątek. Ci z prawdziwymi są nieliczni i mają żal, bo to oni zasłużyli codziennym, wielokrotnym myciem na podziw – zaznacza Hanna Bakuła.

- Inne zwierzęta szczerzą się, żeby przestraszyć wroga. Od czasu selfie narcystyczne osoby fotografują się z uśmiechem krokodyla, który stał się teraz obowiązkowy. Oko ponure, a zęby zapraszające - komentuje rzeczywistość znana artystka.

Więcej: Blog Hanny Bakuły