COVID-19 nieodwracalnie zmienił stomatologię

en
14-09-2021, 08:13
Po pandemii COVID-19 stomatologia będzie inna, trudniejsza. Przed dentystami będą stały większe wyzwania, mówił prof. Tomasz Konopka, podczas IV Kongresu Stomatologii PTS.

- Należy spodziewać się pogorszenia próchnicy, chorób  przyzębia i nowotworów jamy ustnej. Trzeba podejmować wyzwania jakie stawia rzeczywistość i to dużo gorsza od tej z jaką mierzyliśmy się przed pandemią COVID - podkreślał prof. dr hab. n. med. Tomasz Konopka, wygłaszając wykład - Zmiany w jamie ustnej w okresie zakażenia SARS-CoV2 i po jego przebyciu.

Prof. Konopka,  kierujący Katedrą  i Zakładem Periodontologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, przedstawił stan wiedzy (na podstawie  piśmiennictwa oraz dotychczasowych wspólnych obserwacji lekarzy zakaźnych i stomatologów z UM we Wrocławiu)  na temat zmian na błonie śluzowej oraz w przyzębiu w okresach zakażenia SARS-CoV2 i po jego przebyciu.

Jak podkreślał na wstępie wystąpienia - stomatologia nigdy nie wróci do sytuacji z 2019 r. Dentyści muszą funkcjonować w  zmienionych warunkach i uprawiać zawód zgodnie z regułami sztuki i zgodnie z najnowszą wiedzą.

COVID-19 i problemy ze zdrowiem jamy ustnej w świetle najnowszych badań

Wirus SARS-CoV-2 wnika do brodawek smakowych oraz ślinianek, istnieją także podejrzenia że jest obecny także w kieszonkach przyzębowych. W efekcie rozwoju infekcji pojawiają się różnego typu objawy w rejonie jamy ustnej. Do najpowszechniejszych należą zaburzenia smaku u ok. 50 proc. pacjentów (częściej u kobiet niż u mężczyzn), zaś całkowity brak smaku występuje u ok. 24 proc. osób zakażonych koronawirusem. Ten typ objawów  utrzymuje się  średnio przez 2 tygodnie, jednak zdarzają się też przypadki trwałego zaburzenia smaku.

Gdy patogen wirusowy wniknie do gruczołu ślinowego - powoduje zmiany zapalne i destrukcyjne. Obejmują one ślinianki przyuszne, podjęzykowe, podżuchwowe, które stają się rezerwuarem wirusa. Wg jednej z hipotez patogen niszczy komórki ACE2 (pęcherzyki i kanały wyprowadzające). Skutkiem tych zmian jest  kserostomia, która występuje nawet u 32 -56 proc. osób zakażonych koronawiursem. Objaw ten może wystąpić na każdym etapie rozwoju COVID-19 - przed rozpoznaniem, podczas zakażenia i utrzymuje się 2-3 tygodnie u ozdrowieńców (czyli po uzyskaniu przez nich negatywnego wyniku testu na obecność wirusa). 

- Poza dysgustią  i kserostomią opisano także kilka innych objawów zakażenia koronawirusem, jednak mają one podłoże alergiczne i są skutkiem leczenia albo wtórnymi skutkami infekcji, wyliczał prof. Konopka.

Uwaga na objawy COViD-19 u małych dzieci

U dzieci 5-6 letnich zakażonych SARS-CoV-2 zmiany na błonie śluzowej jamy ustnej  przypominają zespół Kawasakiego. Język staje się  żywoczerwony, a na jego powierzchni pojawiają się drobne krostki (przypominające powierzchnię truskawki),  później czerwone zabarwienie ustępuje, język staje się biały, ale jego "truskawowa" powierzchnia pozostaje. 

Wśród  starszych dzieci (w wieku ok. 9 lat) po przechorowaniu COVID-19 może występować wieloukładowy zespół zapalny  (tzw. PIMS z ang. pediatric inflammatory multisystem syndrome temporally associated with SARS-CoV-2). Są to częste objawy, stwierdzane nawet u 42 proc. dzieci. Przyczyną PIMS  jest reakcja immunologiczna  na COVID-19, pojawiająca się po dwóch–czterech tygodniach od zakażenia. Występuje ona również wtedy, gdy zakażenie było bezobjawowe.

Poza zmianami na języku, często występują spierzchnięte usta, a ponadto  możemy się spotkać ze zmianami opryszczkowymi, mówił prof. Konopka.

U małych dzieci z łagodnym przebiegiem COVID-19, aftozy najczęściej są małe, natomiast u dzieci starszych ze średnią i ciężką postacią zakażenia bywają bardziej rozległe (uznaje się, że przyczyną ich powstawania są burza cytokinowa, immunosupresja i stres). 

Ważne aby pamiętać w trakcie badania dziecka, że opryszczkowe zapalenie jamy ustnej i dziąseł, a także grzybice w ostrej formie,  mogą wyprzedzać  diagnozę  zakażenia SARS. 

Zdrowe dziąsła skutecznie zmniejszają ryzyko ciężkiego przebiegu COVID-19

W jednym badaniu kliniczno-kontrolnym, cytowanym przez prof. Konopkę, zaobserwowano, że pacjenci z ciężkim zapaleniem przyzębia mają istotnie  większe ryzyko wszystkich powikłań z powodu COVID-19, śmierci z tego powodu, potrzeby wspomagania wentylacji oraz potrzeby przyjęcia na oddział intensywnej opieki medycznej.

Niewykluczone, że tak jak w przypadku cukrzycy, czy otyłości, związek zapalenia przyzębia i COVID jest dwustronny. A to oznacza, że  choroba zakaźna pogłębia objawy choroby przyzębia a choroba przyzębia ułatwia infekcję i zwiększa ryzyko jej ciężkiego przebiegu. 

- Stomatolodzy są zatem ważnym ogniwem w zespole  lekarzy walczących z cukrzycą, czy zawałem serca, a teraz także dołączyli do frontu walki z COVID-19 - wskazał ekspert podczas IV Kongresu Stomatologii PTS.