Wiceprezes NRL Andrzej Cisło wskazuje na niedociągnięcia w przygotowaniach do EDM

en
21-05-2021, 12:00
Czy nowe obowiązki związane z EDM mogą być potraktowane jako proces, a nie konkretna cezura, poza którą placówki medyczne  obciążone przecież pandemią, dodatkowo miałyby być obciążone konsekwencjami nałożonego na nie  ogromnego zobowiązania - pyta Andrzej Cisło wiceprezes NRL, przewodniczący KS NRL.

Trwa wymiana pism między Naczelną Radą Lekarską a  Ministerstwem Zdrowia na temat narzucanych od 1 lipca 2021 r. nowych obowiązków raportowania zdarzeń medycznych oraz wymiany elektronicznej dokumentacji medycznej.  

W ostatnim piśmie z  20 maja 2021r. resort zdrowia przekonuje o gotowości Systemu Informacji Medycznej do obsługi obu tych procesów. Od 1 lipca br., mają być przekazywane do Systemu Informacji Medycznej wszystkie zdarzenia medyczne, o czym szczegółowo informujemy w tekście Kolejny etap wdrażania EDM.

MZ informuje o:
- działaniach wspierających cyfryzację placówek opieki zdrowotnej (dotacje przekazywane przez NFZ);
- dwóch etapach pilotażu wymiany EDM;
- uruchomieniu możliwości upoważnienia z poziomu Internetowego  Konta Pacjenta  placówek i pracowników medycznych do wglądu w dokumentację i o możliwościach dostosowania do tego procesu programów gabinetowych;
- przebiegu dyskusji nad optymalnym umiejscowieniem repozytoriów EDM;
- perspektywie uruchomienia centralnego banku dokumentacji medycznej.

Naczelna Rada Lekarska po raz kolejny podkreśla, że rozmiar nadchodzących wyzwań, jakim musiałyby sprostać wszystkie placówki ochrony zdrowia - wymaga uwzględnienia przez resort zdrowia zarówno aktualnego stanu przygotowania oprogramowania dostępnego dla podmiotów instalujących go od podstaw, jak i stanu aktualizacji tego, które zostało już wcześniej zainstalowane i wymaga dostosowania do nowych zadań. 

Należałoby zatem dać  odpowiednio dużo czasu placówkom zdrowia na wybór aplikacji gabinetowej, gdy już staną się dostępne aplikacje odpowiednio  dostosowane do nowych wymogów.

Dlaczego Ministerstwo Zdrowia nie uwzględnia placówek nie mających kontraktu z NFZ?

Samorząd lekarski uważa, że placówki ochrony zdrowia nie otrzymały wystarczającego wsparcia. Przede wszystkim zostały pominięte te, które  nie posiadają kontraktu z NFZ.

Uruchamiane np. w ramach ostatniego pilotażu EDM wsparcie dedykowane jest placówkom , które prowadzą już dokumenty EDM i wymieniają je z innymi. Istnieje jednak ogromna rzesza placówek, które nie prowadzą żadnego dokumentu EDM lub prowadzą taki rodzaj dokumentów, które będą rzadko wymieniane z innymi placówkami, mimo to zostaną objęte obowiązkiem raportowania zdarzeń medycznych od 1 lipca 2021 r., zwraca uwagę Andrzej Cisło, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

Wielu pacjentów nie ma wystarczających kompetencji cyfrowych

Pod dużym znakiem zapytania nadal stoi wykonalność zamysłu, aby system opierał się na udzielanym przez pacjenta upoważnieniu do wglądu w dokumentację medyczną (choćby w spis indeksów gromadzonych z raportowania zdarzeń). Jeśli taka zgoda ma być udzielana  jedynie za pomocą IKP, to władza publiczna zakłada  powszechny wysoki poziom kompetencji cyfrowych pacjentów. Niestety. w opinii NRL to oczekiwanie jest  dalekie od rzeczywistości, tymczasem dość wysokie kompetencje cyfrowe ogółu obywateli  stanowią fundament całej rozbudowanej i kosztownej dla środowiska medycznego operacji.

Repozytoria pod znakiem zapytania

Z pisma minister zdrowia Anny Goławskiej  wynika, że optymalnym umiejscowieniem repozytoriów dla wielu placówek, dla których budowanie własnych repozytoriów jest nieopłacalne byłyby platformy regionalne. Tymczasem Ministerstwo Zdrowia nadal nie udziela informacji  dlaczego nic się w tym kierunku nie robi, podkreśla Andrzej Cisło.

Więcej: NRL