Przy wzroście zakażeń słabnie chęć leczenia zębów

en
16-03-2021, 10:05
Powrót do pracy gabinetu stomatologicznego Anity Walczak, stał się impulsem dla wielu pacjentów do rozpoczęcia leczenia jamy ustnej.

Anita Walczak higienistka stomatologiczna z wieloletnim doświadczeniem, opowiada infoDENT24.pl o funkcjonowaniu gabinetu w czasie pandemii COVID-19. Od dwóch lat prowadzi własną praktykę Klinikę ogólnostomatologiczną. Co prawda, w ostatnim okresie wiele czasu poświęca na obowiązki związane z zarządzaniem, jednak nadal aktywnie pracuje z pacjentami.

Ewa Nieckuła, infoDENT24.pl: Jak długo trwała przerwa w pracy gabinetu spowodowana pandemią?
Anita Walczak: Tak jak w większość gabinetów, od połowy marca do początku maja, po majówce wróciliśmy do pracy. Z perspektywy czasu, ale przecież dopiero teraz możemy wyciągać takie wnioski, wszystkie te środki zabezpieczające były na trochę na wyrost. Według danych publikowanych przez Ministerstwo Zdrowia, od początku trwania epidemii COVID-19 do 20 września 2020 r. w Polsce zakażenie koronawirusem potwierdzono u około 113 lekarzy dentystów. Zatem jest to liczba, która świadczy, że zachorowalność wśród stomatologów nie była wyższa niż w innych zawodach. Gabinety były zawsze nastawione na maksymalne bezpieczeństwo i pacjentów i pracowników. Zatem kolejne zalecenia dotyczące sterylizacji i dezynfekcji powierzchni, nie były jakąś diametralną zmianą w dbałości o bezpieczeństwo.

Jak zareagowali na otwarcie gabinetu pacjenci - czy byli równie liczni jak w okresie poprzedzającym lockdown spowodowany pandemią?
To było zaskakujące, właściwie zaraz po otwarciu gabinetu w maju, frekwencja pacjentów była wysoka, bardzo dużo osób chciało rozpocząć leczenie. Być może było to spowodowane wymuszonym pobytem w domu i wiadomość o ponownej możliwości skorzystania z usług stomatologicznych stała się takim nagłym impulsem, pod którego wpływem ludzie postanowili zająć się swoim stanem zębów. Wysoka frekwencja utrzymywała się do momentu, gdy zaczęły się wyjazdy na wakacje.

Czy druga jesienna fala epidemii COVID-19 także dała się odczuć?
Oczywiście, to co dzieje się w gabinecie jest podyktowane ogólną sytuacją epidemiczną i przekazem medialnym, pacjenci są bardzo podatni na to co słyszą z mediów. Jednak ich zachowania raczej podyktowane są pragmatyzmem. Zaczynają się zastanawiać, czy jeśli rozpoczną długotrwałe leczenie, to uda im się je skończyć, bo przy rosnącej liczbie zakażeń nie można wykluczyć kolejnego lockdownu.

A jacy pacjenci obecnie przeważają, stali czy pierwszorazowi?
Cały czas w gabinecie pojawiają się nowi pacjenci, ale bazą jest kontynuacja kompleksowego planu leczenia u naszych pacjentów.

Czy jakieś problemy ze zdrowiem jamy ustnej są obecnie szczególnie częste? Słyszę opinie, że stan uzębienia w czasie pandemii bardzo się pogorszył, bo jemy więcej słodyczy, częściej podjadamy, a higienę zaniedbujemy. W ostatnim okresie spadła nawet sprzedaż szczoteczek do zębów.
Nie zauważyłam związków lockdownu z większą frekwencją próchnicy. Zauważyłam nasilenie się problemów z  okluzją  i stawem skroniowo-żuchwowym, to może być spowodowane wyższym poziomem stresu, zamknięciem w domu, strachem o prace czy warunki pracy. Część pacjentów informowała nas, że straciła pracę lub musiała ją zmienić z jakichś przyczyn. W efekcie w gabinecie pojawia się więcej pacjentów z problemem zgrzytania, zaciskania zębów, czy bólu w obszarze stawu żuchwowo-skroniowego.

Czy dużo czasu higienistka stomatologiczna poświęca na edukację pacjentów?
Z mojej perspektywy praca kliniczna jest równie ważna jak edukacja pacjenta. Lecząc choroby przyzębia, nawet jeśli praca terapeutyczna jest świetnie wykonana, ale nie ma współpracy ze strony pacjenta, to trudno o satysfakcjonujący wynik kliniczny. By pacjent skutecznie włączył się w leczenie, musi rozumieć dlaczego to jest ważne, co ma robić, w jaki sposób, jakich produktów używać w domu.

Czy przychodzą rodzice z dziećmi?
Często bywa tak, że rodzice odbywają wizytę u mnie i są pozytywnie zaskoczeni edukacją w zakresie samodzielnej higieny w domu. Później chcą, by taką lekcję otrzymały również ich dzieci. Widzą na podstawie własnych doświadczeń, że zaniedbania w młodym wieku powodują dużo poważniejsze problemy w życiu dorosłym. Stawiają na profilaktykę, gdy przekonają się, ile kosztuje zaawansowane leczenie stomatologiczne. I to jest bardzo pozytywne.

Największy sukces w pracy?
Największym sukcesem są zadowoleni pacjenci. Tacy, którzy wracają przez wiele lat i polecają moje usługi i mój gabinet innym osobom. To największa satysfakcja i najlepszy motywator, pokazujący, że to co robię, ma sens.