MZ: nowy standard rachunku kosztów u świadczeniodawców musi obowiązywać

ms
09-02-2021, 11:47
Decyzja o wprowadzeniu w życie standardu rachunku kosztów u świadczeniodawców (od 1 stycznia 2021 r.) jest krokiem strategicznym i przynosi wymierne korzyści, wynikające z ujednoliconego sposobu identyfikacji, ewidencjonowania i interpretacji kosztów – przekonuje wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski.


- Decyzja o wprowadzeniu w życie standardu rachunku kosztów u świadczeniodawców (od 1 stycznia 2021 r.) jest krokiem strategicznym, a korzyści wynikające z wdrożenia ujednoliconego sposobu identyfikacji, ewidencjonowania i interpretacji kosztów u świadczeniodawców bezsprzeczne i pożądane przez uczestników systemu opieki zdrowotnej, począwszy od decydentów oraz organów założycielskich i nadzorujących oczekujących wiarygodnych i porównywalnych informacji o kosztach funkcjonowania podmiotów leczniczych, po świadczeniodawców, którzy chcą mieć zapewnione finansowanie pokrywające koszty działalności – przekonuje wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski.

Już raz w 2019 r. przesunięto termin wejścia w życie wprowadzonych w styczniu 2021 r. rozwiązań rozporządzenia, w celu zagwarantowania świadczeniodawcom dodatkowego czasu na wdrożenie lub dostosowanie informatycznych systemów finansowo-księgowych.

Kolejne odroczenie tego procesu jest nieuzasadnione i stoi w sprzeczności z dążeniem do optymalizacji wydatkowania ograniczonych zasobów w opiece zdrowotnej.

W celu wsparcia świadczeniodawców w zakresie wdrażania wymogów wynikających z rozporządzenia, Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji organizuje szkolenia, które odbywają się online w dwóch formułach do wyboru: jednodniowej albo trzydniowej.

Chętnych do wzięcia udziału w szkoleniach było ok. 1000 osób.

To jest odpowiedź na apel, z jakim poseł Patryk Wicher zwrócił się do ministra zdrowia. Chodziło o przesunięcie terminu wejścia w życie rozporządzenia ministra zdrowia z 26 października 2020 r. w sprawie zaleceń dotyczących standardu rachunku kosztów u świadczeniodawców. Poseł uważał, że wobec bardzo osłabionego przez pandemię potencjału ochrony zdrowia, zasadne wydawało się przesunięcie terminu wejścia w życie tego aktu prawnego. Dałoby to czas nie tylko na lepsze przygotowanie się do ważnych i użytecznych funkcji, ale też nie spowodowałoby zaangażowania podmiotów leczniczych w inne niż najważniejsze zadania.