COVID019: skąd w Polsce tak duża liczba zgonów

PAP/ms
09-02-2021, 06:58
Minister zdrowia Adam Niedzielski, pytany skąd taka duża liczba zgonów w porównaniu z niezłymi statystykami zachorowań - przyznał, że z pewnością jest to anomalia.

System ochrony zdrowia nie podoła liczbie powyżej 30 tys. zakażeń dziennie. Będę rekomendował powrót do większych ograniczeń, jeśli przekroczymy 10 tys. zakażeń – zapowiada minister zdrowia Adam Niedzielski w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną".

- Przy odmrażaniu gospodarki mamy duszę na ramieniu. Jesteśmy jednak w lepszej sytuacji niż w ubiegłym roku, bo mamy chociażby szpitale tymczasowe. Gdyby udało się je stworzyć wcześniej, to uniknęlibyśmy pewnie wielu problematycznych sytuacji. Zwiększenie bazy łóżkowej, która może być wykorzystana w gorszym momencie i w ten sposób odciążać placówki, które będą przyjmować najciężej chorych. To nasza realna polisa na trzecią falę i dlatego ich nie zamykamy, tylko utrzymujemy w stanie gotowości - powiedział minister Niedzielski w rozmowie z dziennikiem.

Pytany, skąd taka duża liczba zgonów w porównaniu z niezłymi statystykami zachorowań, szef resortu zdrowia przyznał, że z pewnością jest to anomalia.

- Część osób wcześniej próbowało tłumaczyć, że wykonujemy za mało testów, stąd taka dysproporcja. Jednak od dłuższego czasu robimy stale 45-50 tys. badań dziennie, a mieliśmy też ponad 60 tys. W ostatnich tygodniach testy wyjaśniają dużo więcej niż nadwyżka zgonów. Obecna liczba zmarłych może być jeszcze pewnym pokłosiem okresu świąteczno-noworocznego. Musimy tu wziąć pod uwagę okres inkubacji, leczenie w domu, następnie w szpitalu - powiedział.

Pytany, czy patrząc na strukturę zgonów, widać zmieniającą się tendencję, minister odpowiedział, że zmarli to przede wszystkim osoby z chorobami współistniejącymi i seniorzy. - Dlatego szczepimy ich w pierwszej kolejności. Będziemy też rozwijać Domową Opiekę Medyczną, będziemy wysyłać pulsoksymetry do każdego chorego - zaznaczył w rozmowie z "DGP" Adam Niedzielski.