Opieka stomatologiczna istotnie obniża ryzyko udaru mózgu

en
02-02-2021, 08:18
Pacjenci, którzy nie zaniedbują regularnych wizyt u dentysty, mają niższe ryzyko migotania przedsionków niż osoby, które chodzą do stomatologa tylko wtedy, gdy coś im zaczyna dokuczać.

Choroba przyzębia zwiększa ryzyko migotania przedsionków (AF), zaś nieregularne tętno może być mediatorem między poważną infekcją dziąseł a udarem mózgu, wynika z badania opublikowanego w periodyku American Heart Journal.

Nasze wyniki wskazują na niezależny związek między zaawansowaną chorobą przyzębia a zaburzeniem rytmu serca. Z przeprowadzonej analizy wynika, że migotanie przedsionków "pośredniczy" między chorobami przyzębia a  udarem sercowo-zatorowym, podkreśla dr. Souvik Sen neurolog z University of South Carolina School of Medicine. 

Blisko 90 proc. populacji na całym świecie cierpi na choroby przyzębia, zaś parodontoza jest udziałem 10–15 proc. osób. Choroby periodontologiczne wiążą się z wysokim poziomem ogólnoustrojowych markerów zapalnych. Markery te powiązane są z miażdżycą tętnic, a dowody naukowe wskazują, że ogólnoustrojowy stan zapalny to istotny czynnik ryzyka migotania przedsionków. Stąd próba odpowiedzi na pytanie, czy ogólnoustrojowy stan zapalny wywołany  chorobą przyzębia może podnosić ryzyko migotania przedsionków.

W badaniu kohortowym Atherosclerosis Risk in Communities (ARIC)  wyodrębniono grupę 5 958 osób, które nie miały arytmii serca. Natomiast pozostałych 9 666 uczestników, którzy mieli migotanie przedsionków podzielono na tych, którzy byli regularnymi lub okazjonalnymi pacjentami gabinetów stomatologicznych. U wszystkich oceniano stan dziąseł. Przez 17 lat pacjenci ci byli monitorowani, by stwierdzić, czy rozwinie się u nich migotanie przedsionków.

W końcowych wnioskach badacze podkreślają, że u pacjentów którzy często chodzili do dentysty ryzyko migotania przedsionków było o 22 proc. niższe niż u pozostałych.  

Więcej: American Heart Journal