Leczenie zębów na wyrost

Autor: miro • Źródło: ms
21-01-2021, 13:02
Frekwencja próchnicy zdecydowanie spadła w ciągu ostatnich czterech dekad, głównie dzięki fluoryzowanej paście do zębów. W latach 80., mając mniej prawdziwych problemów do leczenia, niektórzy dentyści zwrócili się w stronę stomatologii estetycznej, promując zabiegi planowe, takie jak wybielanie, piłowanie i prostowanie zębów, podnoszenie dziąseł, licówki – opisuje sytuację Reader's Digest.

Badania, które koncentrują się na nadmiernym leczeniu w stomatologii, są rzadkie, ale niedawno przeprowadzono eksperyment terenowy, dostarczający pewnych wskazówek na temat nieetycznego procederu.

Zespół naukowców szwajcarskiego uniwersytetu z ETH Zurich poprosił ochotnika z trzema małymi, płytkimi ubytkami, aby odwiedził 180 losowo wybranych dentystów w Zurychu.

Szwajcarskie wytyczne stomatologiczne stwierdzają, że takie drobne ubytki nie wymagają wypełnień; dentysta powinien raczej monitorować próchnicę i zachęcać pacjenta do regularnego szczotkowania zębów, co może odwrócić szkody. Mimo to 50 ze 180 dentystów zasugerowało niepotrzebne leczenie. W sumie nadgorliwi dentyści wybrali 13 różnych zębów do leczenia. Każdy ze stomatologów zalecał wykonanie od jednego do sześciu wypełnień.

Te wyniki nie zaskoczyłyby Amerykanów. W 1997 r. Reader's Digest przeprowadziło badanie praktyk dentystycznych. 

William Ecenbarger odwiedził 50 dentystów w 28 stanach i otrzymał wskazania do wykonania od jednej korony do pełnej rekonstrukcji jamy ustnej, z ceną zaczynającą się od ok. 500 dol., a sięgającą prawie 30 tys. dol.

- Stomatologia to niesamowicie niedokładna nauka – przekonywał William Ecenbarger.

W Stanach Zjednoczonych średni dług absolwenta studiów stomatologicznych przekracza 200 tys. USD. Do tego doliczyć trzeba koszt wynajmu gabinetu, zakupu nowego sprzętu i zatrudnienia personelu w prywatnej praktyce. Dochód dentysty jest całkowicie zależny od liczby i rodzaju wykonywanych przez niego zabiegów, tymczasem rutynowe czyszczenie i badanie przynosi niewielki dochód w wysokości zaledwie ok. 200 USD.

Znana jest historia stomatologa Johna Rogera Lunda w San Jose w Kalifornii. W 2012 r. przeszedł on na emeryturę. Brendon Zeidler, młody dentysta kupił od niego gabinet i przejął odpowiedzialność za pacjentów. Po pewnym czasie zauważył niepokojące zjawisko - wiele z leczonych osób przeszło rozległe zabiegi dentystyczne. Zeidler, po rutynowych badaniach, powiedział wielu z nich, że nie potrzebują żadnych dodatkowych procedur. Na taką informację pacjenci reagowali ze zdziwieniem i niepokojem. Czy aby jest pewien? Czy dokładnie sprawdził?

Zeidler zarabiał od 10 do 25 proc. tego co otrzymywał Lund. Nic dziwnego, emerytowany już dentysta przeprowadzał inwazyjne, kosztowne i niepotrzebne zabiegi na dziesiątkach swoich pacjentów. Korony były jednym z najczęstszych zabiegów. Stomatolog wymieniał je co pięć lat - minimalny odstęp czasu, obligujące firmy ubezpieczeniowe do ponownego pokrycia kosztów procedury.

Ponad 50 pacjentów Lunda miało również absurdalnie dużą liczbę leczonych kanałów korzeniowych: 15, 20, 24. Oprócz wykonywania wielu niepotrzebnych zabiegów, które mogły skutkować przewlekłym bólem, powikłaniami medycznymi i dalszymi operacjami, Lund najwyraźniej obciążył pacjentów kosztami leczenia, których nigdy nie przeprowadzał.

W październiku 2013 r. Zeidler pozwał Lunda za niewłaściwe leczenie. W pozwie Zeidler i jego prawnicy argumentowali, że roczny dochód Lunda z praktyki, wynoszący od 729 tys. do 988 tys. dol. rocznie, był wynikiem oszukańczych rachunków, naliczania opłat za niepotrzebne leczenie oraz za leczenie, którego nigdy nie wykonano.

Z pozwami wystąpiło w latach 2014 - 2017 dziesięciu byłych pacjentów Lunda, osiągając ugodę w wysokości prawie 3 mln dol. wypłaconą przez firmę ubezpieczeniową Lunda (dentysta nie przyznał się do żadnego wykroczenia).

Dr Lund został aresztowany w maju 2016 r. i zwolniony za kaucją w wysokości 250 tys. dol. Prokuratura okręgowa hrabstwa Santa Clara prowadzi przeciwko niemu sprawę karną opartą na 26 zarzutach oszustw ubezpieczeniowych.